Basen na „mleczaku” był dochodowy. Szast, prast i nie jest!

Wiadomości, Basen „mleczaku” dochodowy Szast prast jest! - zdjęcie, fotografia
20/03/2019 15:35

W najbliższym czasie wzrosną ceny usług świadczonych w Międzyszkolnym Ośrodku Sportowym w Białymstoku. Okazało się, że obiekt nie jest w stanie zarabiać na własne utrzymanie. Nawet w sytuacji, kiedy wszystkie istniejące baseny w Białymstoku niemal pękają w szwach. Zastanawia również dlaczego placówka, choć już dawno powinna przejść pod BOSiR, wciąż trzyma się przy edukacji.

Być może radni nie zwrócili uwagi w trakcie debaty na ostatnim posiedzeniu Rady Miasta na dość istotne fakty, które ujrzały światło dzienne dzięki pytaniu radnego Macieja Biernackiego, a powinni. Przy okazji dyskusji dotyczącej ustalenia wysokości opłat za korzystanie z niektórych obiektów użyteczności publicznej radny Biernacki dociekał, dlaczego za korzystanie z basenów, którymi zarządza BOSiR trzeba wnosić inne opłaty niż za korzystanie z basenu w Międzyszkolnym Ośrodku Sportowym.

- W jaki sposób wygląda relacja pomiędzy cenami za usługi w basenach BOSiR-u i tutaj Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego. Bo z jednej strony mamy dwie instytucje miejskie, a wydaje mi się, że te ceny są w jakiś sposób zróżnicowane. Jeżeli tak, to jakie jest tego uzasadnienie? – pytał radny Maciej Biernacki.

Dyrektor Departamentu Edukacji, do której kierował pytanie, nie mogła siłą rzeczy odpowiadać za BOSiR, ale już za Międzyszkolny Ośrodek Sportowy już tak. Placówka ta nie wiedzieć czemu podlega wciąż pod Departament Edukacji, choć de facto prowadzi działalność niemal identyczną co każdy basen prowadzony przez BOSiR. Z tą różnicą, że w MOS odbywają się zajęcia szkolne i są w nim zatrudnieni nauczyciele, a nie instruktorzy. Z jakiegoś powodu władzom Białegostoku zależy na utrzymywaniu fikcji, która jeszcze ostatnią decyzją radnych będzie wzmocniona. Nowe liceum sportowe, które powstanie od września tego roku, będzie organizowało zajęcia z pływania właśnie na obiektach MOS.

Nas szczególnie zaciekawiła informacja, jakiej udzieliła radnemu Biernackiemu dyrektor Departamentu Edukacji. Bo okazało się, że Międzyszkolny Ośrodek Sportowy, choć oblegany, nie jest w stanie sam się utrzymać. Stąd najprawdopodobniej wzrosną koszty usług, które oczywiście poniosą wszyscy – włącznie z osobami, które z tego obiektu będą korzystać.

- Z ostatnich rozmów z dyrektorem i z analizy cenników wynika, że te ceny nie pokrywają nawet w całości użytkowania tego obiektu. Więc są stosunkowo niskie. I myślę, że przed nami też taka dyskusja, żeby uczynić funkcjonowanie Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego bardziej racjonalnym. Czyli będzie się to mogło wiązać z nieznaczną podwyżką cen – przekazała Ewa Mituła, dyrektor Departamentu Edukacji w Urzędzie Miejskim w Białymstoku.

I to jest właśnie zastanawiające. Bo jeszcze do niedawna Międzyszkolny Ośrodek Sportowy nie tylko nie wymagał podnoszenia cen, ale wręcz miał zakaz ich podnoszenia. Na dodatek instytucja zrealizowała szereg inwestycji z własnych środków i nie musiała zbyt często sięgać po dodatkowe pieniądze z budżetu miasta. Wszystko zaczęło się zmieniać, kiedy zmienił się dyrektor placówki, który w ciągu dwóch lat doprowadził do sytuacji, że basen w Międzyszkolnym Ośrodku Sportowym przestał na siebie zarabiać i potrzebuje podnieść ceny.

W 2016 r. nastąpiła zmiana dyrektora, dobrze pełniącego obowiązki w okresie 2012-2016. Przynajmniej taką dobrą ocenę wystawiali mu przełożeni w Departamencie Edukacji. Finalnie jednak Macieja Kudryckiego zastąpił Paweł Łucyk. To jednak za poprzedniego dyrektora placówka rozwinęła się i stać ją było, by z własnych środków przeprowadzić szereg niezbędnych remontów. Dzięki pracy poprzedniego dyrektora zyski MOS wzrosły niemal trzykrotnie. W tym czasie nie było żadnych podwyżek cen dla klientów. Bo jak wspomnieliśmy, nie było zgody na podniesienie cen choćby o 5 groszy.

Po objęciu sterów w MOS przez Pawła Łucyka i szeregu jego niezrozumiałych decyzji inwestycyjnych, placówka nie jest w stanie utrzymać się z własnych środków. Sprawdziliśmy jakie inwestycje zrealizował obecny dyrektor, bo być może to właśnie te nietrafione decyzje stoją za spadkiem dochodów i w efekcie koniecznością podniesienia cen za usługi.

Obecny dyrektor, Paweł Łucyk, postanowił wykonać między innymi remont świetlicy, którą podzielono na pół – skutecznie w efekcie odcinając klientów od baru, co spowodowało następnie zamknięcie baru i w związku z tym spadek dochodów pochodzących z czynszu. Miała tam powstać też sala konferencyjna i zarabiać na siebie. Jednak ani razu nie była wynajęta. Finalnie także wyremontowano z publicznych pieniędzy bar, który wcześniej był wynajęty i to najemca dokonywał remontów na swój koszt. Zaś ze świetlicy zrobiono pokój nauczycielski, chyba jedyny taki w placówkach oświatowych, bo z klimatyzacją i jest też niewspółmiernie duży do ilości nauczycieli.

Zastanawiamy się, czy takie marnotrawstwo publicznych pieniędzy jest zgodne z kontrolą zarządczą i realizowaniem zadań w sposób efektywny, oszczędny i terminowy? Tym bardziej, że wszystkie te remonty mocno wydłużyły się w czasie. Czy Departament Edukacji sprawdzał zasadność rozbioru parkingu, który też niedawno został rozebrany? Czy tę awarię, jaka tam powstała, można było usunąć inaczej, na przykład bez konieczności rozbiórki? Ponadto zastanawia także przyrost zatrudnienia nauczycieli. Zajęć przecież nie odbywa się więcej, bo sam basen się nie poszerzył, ani nie rozciągnął.

- Teraz mamy grupy 3-osobowe z nauczycielem, kiedyś takie grupy były 10-osobowe. Łatwo policzyć, że teraz trzeba trzech nauczycieli do trzech grup 3-osobowych, zamiast jednego nauczyciela do 10-osobowej grupy – poinformował nas jeden z pracowników Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego.

Czy ta planowana podwyżka cen za usługi świadczone przez MOS jest spowodowana także taką „gospodarnością”, że dyrektor, który jest zatrudniony na podstawie Karty Nauczyciela, jako jeden z nielicznych dyrektorów w białostockiej oświacie, jest zwolniony z prowadzenia zajęć? Czy te wszystkie ruchy doprowadzają do tego, że potrzebna jest tam kolejna już podwyżka? Jak sprawdziliśmy, ostatnia była w 2017 r.

Zamiast podnosić ceny usług, może lepiej byłoby aby radni oraz urzędnicy Departamentu Edukacji sprawdzili jednak co tam się dzieje i czy przypadkiem Dyrektor MOS wywiązuje się dobrze ze swoich obowiązków. A w obliczu faktów, które przytoczyliśmy, możliwe, że postępuje nie tylko wbrew logice, ale ustawie o finansach publicznych? Do tematu będziemy jeszcze wracać.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: GSV)

Reklama

Basen na „mleczaku” był dochodowy. Szast, prast i nie jest! komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"