Bo bywa i tak, że po powrocie do kraju czekają nas długi

Wiadomości, powrocie kraju czekają długi - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 27/07/2019 08:04

Z danych GUS wynika, że na emigracji przebywa obecnie 2,5 mln Polaków. Większość z nich chce zarobić i wrócić do kraju. Po powrocie z emigracji na przysłowiowego Kowalskiego mogą czekać jednak nie tylko bliscy, ale również… zobowiązania finansowe, których wcześniej nie uregulował. Co zrobić, gdy znajdziemy w skrzynce pocztowej informację o zaległych długach? Gdzie szukać informacji o toczącym się postępowaniu komorniczym?

Większość Polaków wyjeżdża za granicę z powodu pracy zarobkowej. Prym wiedzie Wielka Brytania (800 tys. rodaków), jednak z powodu brexitu kierunki emigracji zaczynają się zmieniać. Dotychczas Polacy najczęściej wyjeżdżali do Niemiec (700 tys.), ale coraz chętnej wybierają również Holandię (120 tys.). Większość z rodaków chce wrócić z emigracji do kraju. Tylko co czwarty z nich nie bierze pod uwagę powrotu do ojczyzny.

Polacy emigrują z różnych powodów. Część z nich nie pamięta, by uregulować wszystkie kwestie finansowe przed opuszczeniem kraju: spłacić pożyczki i kredyty, opłacić rachunki i mandaty, wypowiedzieć umowę usług telekomunikacyjnych itd. Część z Polaków wyjeżdżą zresztą właśnie po to, by zarabiać więcej i wreszcie spłacić długi, które niepokoiły ich oraz ich rodziny – mówi Andrzej Roter, Prezes Zarządu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych, która w imieniu firm windykacyjnych realizuje kampanię edukacyjną „Windykacja? Jasna Sprawa!” – Często zdarza się, że w kraju „zostają” nieuregulowane zobowiązania, które przecież nie znikają. A trzeba wspomnieć, że kontakt wierzyciela z osobą przebywającą poza granicami Polski jest utrudniony. To właśnie dlatego tak ważne jest, by po powrocie do kraju sprawdzić, czy wierzyciele nie upominają się o jakieś zaległe należności – dodaje Andrzej Roter.

Uregulowanie swojej sytuacji finansowej przed wyjazdem nie zawsze jest rozwiązaniem wystarczającym. Jeżeli, dla przykładu, ktoś będzie chciał wynająć swoje mieszkanie na czas nieobecności i pracy poza granicami, a najemca przestanie wywiązywać się z umowy i płacić czynsz do spółdzielni, czy za prąd, wodę, to właściciel nieruchomości mimo swojej rzetelności w rozliczeniach, powinien spodziewać się reakcji wierzycieli w związku z tak powstałym zadłużeniem, za które odpowiadać może właściciel mieszkania.

Od czego zacząć?

W Polsce nie ma jednego uniwersalnego rejestru długów czy też raportu, który zawierałby kompleksową informację o wszystkich zobowiązaniach i ich aktualnych statusach. Działają natomiast Biura Informacji Gospodarczej, zwane również rejestrami dłużników i warto sprawdzić, czy nasze dane nie widnieją w którymś z nich. Zanim jednak zaczniemy weryfikować naszą obecność na listach dłużników, warto zacząć od miejsca zamieszkania bądź zameldowania. Pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie skrzynki pocztowej oraz korespondencji, która została tam dostarczona. Jeżeli znajdziemy tam monity ze spółdzielni mieszkaniowej, banku, urzędu miejskiego, wezwania do zapłaty z firmy telekomunikacyjnej, dostawcy telewizji kablowej – powinniśmy niezwłocznie skontaktować się z wierzycielami i ustalić jakie mamy zadłużenie, z jakiego tytułu, w jaki sposób możemy je spłacić, czy istnieje możliwość rozłożenia płatności na raty itp.

Ważną kwestią jest także ustalenie, czy wierzyciel pierwotny (np. bank, urząd, spółdzielnia mieszkaniowa bądź firma telekomunikacyjna) zlecił obsługę naszego długu, czy też dokonał cesji (sprzedał) go wierzycielowi wtórnemu. Pamiętajmy, że monit jest co prawda wyłącznie ponagleniem polubownym, ale jeżeli nie odpowiadaliśmy na niego przez dłuższy czas, może stać się przyczyną rozpoczęcia postępowania sądowego. To właśnie dlatego warto ustalić, czy sprawa nie trafiła do sądu i, czy nie rozpoczęło się już postępowanie egzekucyjne, prowadzone przez komornika.

Gdy w skrzynce znajdujemy pismo z firmy windykacyjnej lub od komornika

Kiedy wierzyciel pierwotny (np. bank lub spółdzielnia mieszkaniowa) może zlecić obsługę długu lub sprzedać go wierzycielowi wtórnemu (np. firmie windykacyjnej)? Przede wszystkim wtedy, gdy sam nie będzie mógł odzyskać należności w czasie, który na to przeznaczył. Jeżeli w skrzynce znajdziemy wezwanie do zapłaty z firmy windykacyjnej oznacza to, że teraz ona przejęła obsługę naszej sprawy. Pamiętajmy, że takie wezwanie do zapłaty powinno zawierać wszelkie informacje dotyczące danej wierzytelności, począwszy od kwoty należności, naliczonych odsetek i daty wymagalności, aż po dane wierzyciela oraz informacje na temat dokumentu, z którego zadłużenie wynika (np. numer faktury lub umowy kredytowej). Warto skontaktować się z przedstawicielem takiej firmy i załatwić kwestię spłaty długu polubownie.

Warto pamiętać, że nawet raz nieopłacony rachunek może stać się powodem do rozpoczęcia procesu windykacyjnego, zwłaszcza jeżeli nie będziemy reagować na wezwania do zapłaty przez dłuższy czas (np. kilka tygodni), a wierzyciel nie będzie mógł skontaktować się z nami (ponieważ nie ma nas w kraju, nie odbieramy poczty ani telefonu). Nasze zadłużenie będzie wtedy narastać. Na etapie windykacji wstępnej wierzyciel będzie próbował podjąć próbę kontaktu wielokrotnie celem przypomnienia o zaległościach w spłacie. Będzie wysyłał wezwania, pisma ponaglające lub próbował rozmawiać telefonicznie.

Jeżeli nie uda mu się skontaktować z dłużnikiem w ten sposób – będzie podejmował starania, by nawiązać kontakt poprzez swoich przedstawicieli terenowych. Jeżeli opisane powyżej działania zawiodą, instytucja lub osoba, wobec której mamy dług, może skierować sprawę na drogę postępowania sądowego. Po otrzymaniu orzeczenia sądu lub po uzyskaniu przez wierzyciela innego tytułu wykonawczego, sprawa – na wniosek wierzyciela – może trafić do egzekucji komorniczej. Jeśli w skrzynce znajdziemy pismo od komornika, to znaczy, że nasz dług został zasądzony przez sąd. W tej sytuacji najważniejszy będzie niezwłoczny kontakt z komornikiem i ustalenie dalszych kroków postępowania dotyczącego spłaty powstałego zadłużenia.

Gdy w skrzynce nie było żadnych wezwań…

W Polsce działa kilka Biur Informacji Gospodarczej (np. BIK, BIG, KRD, ERIF itd.). Takie instytucje funkcjonują na podstawie Ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. Dzięki tym uprawnieniom mogą gromadzić dane m.in. o zadłużeniach. Na listę dłużników może nas wpisać wierzyciel, któremu nie spłacamy należności. Każdy konsument może, raz na pół roku, nieodpłatnie sprawdzić swoje dane w bazach Biur Informacji Gospodarczej. W ten sposób możemy dowiedzieć się, kto nas umieścił w takiej bazie, co było podstawą do dokonania takiego wpisu oraz czy – w ciągu ostatniego roku – ktoś szukał informacji na nasz temat. To szczególnie ważne, gdy wracamy z dłuższej emigracji i chcemy wiedzieć jak wygląda nasza sytuacja finansowa oraz o jakie należności upominają się wierzyciele. Pamiętajmy, że banki, instytucje pożyczkowe, firmy leasingowe weryfikują przyszłych klientów pod kątem ich sytuacji finansowej. Jeżeli dane konsumenta widnieją w jednym z Biur Informacji Gospodarczej, może mieć on trudności z zaciągnięciem nowej pożyczki, zakupem telefonu czy sprzętu RTV na raty.

Po powrocie do kraju warto zasięgnąć również informacji w banku, który prowadzi nasz polski rachunek (o ile nie robiliśmy tego na bieżąco). Jeżeli okaże się, że z rachunku prowadzona jest egzekucja komornicza, należy uzyskać w banku informację jaki komornik prowadzi sprawę i jaka jest sygnatura akt. Później warto ustalić, który sąd prowadzi naszą sprawę i jaka jest sygnatura akt sądowych.

Wielu Polaków, którzy wracają z emigracji, zapewne chce uporządkować swoje sprawy związane z zadłużeniem. Nie wiedzą jednak od czego zacząć, gdzie szukać informacji. Gdy ustalimy szczegóły, najważniejsza jest szybka reakcja i rozmowa z wierzycielami. Na każdym etapie procesu windykacyjnego można się porozumieć oraz i załatwić polubownie sprawę, związaną z długiem w taki sposób, by jego spłata nie rujnowała naszego portfela – podsumowuje Andrzej Roter.

(BL/ Foto: pixabay.com/ the-suitcase)

Reklama

Bo bywa i tak, że po powrocie do kraju czekają nas długi komentarze opinie

  • gość 2019-07-29 12:51:54

    To co po powrocie stresować się za każdym razem otwierając skrzynkę? W bazach typu erif to lepiej się na bieżąco sprawdzać, a nie jak coś już jest nie tak

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"