Cienka trollownia spotted mocno przedawkowała beton w organizmie

09/10/2018 15:41
Wiadomości, Cienka trollownia spotted mocno przedawkowała beton organizmie - zdjęcie, fotografia

Trolle z facebookowego fejkowego fanpage Spotted Białystok chyba przedawkowali towar. Muszą albo nieźle nosem wciągać stary beton, albo wstrzykują go sobie dożylnie. Innego wytłumaczenia nie ma na to, co podaje od momentu rozpoczęcia kampanii wyborczej grupa adminów, która jest niemal wyłącznie po to, żeby podawać fałszywe informacje i obszczekiwać jak burki sołtysa prawie wszystkich kontrkandydatów nowoczesnego Truskolaskiego.

Tak to jest jak się nie ma umiaru i łapie się za wszystko co można, a przede wszystkim za kłamstwa. Grupa trolli udająca jakichś poważnych adminów na spotted bialystok, wyłazi na światło dzienne jak robaki po deszczu wraz ze swoimi wszystkimi satelitami fałszywych fanpage i kont na Facebooku. Jest łatwo, bo wyraźnie lewacki Facebook daje im anonimowość… w Polsce.

Facebookowy fanpage spotted białystok już kolejny rok sieje dezinformację w sieci trzymając się kurczowo Truskolaskiego, jego zastępców oraz urzędników białostockiego magistratu. Co chwila wrzucane są posty promujące Tadeusza Truskolaskiego, choć wygląda to żałośnie w obliczu mającego o sobie poważne mniemanie prezydenta 300 tysięcznego miasta wojewódzkiego. Zresztą Truskolaski nie stronił od fałszywych kont i dezinformacji wcześniej, zwłaszcza kiedy trzeba było obśmiać konkurencję polityczną. Nawet urzędnicy prezydenta nagrywali filmy w godzinach pracy urzędu, na urzędowym sprzęcie kupionym za publiczne pieniądze i publikacja takich wypocin lądowała nie gdzie indziej, tylko na spotted. Do tego takie rzeczy były podbijane sponsorowanymi postami, żeby na wszelki wypadek, jak najwięcej osób zobaczyło coś, co w normalnym stanie nikogo poza prezydentem nie interesowało. Może jest on małostkowy? Może departament od komunikacji zawodzi? To już niech Tadeusz Truskolaski sam odpowie, dlaczego tak się dzieje, że z pieniędzy białostoczan powstają filmy lądujące nie na profilu Miasta Białystok, a na fałszywych kontach na Facebooku.

Strasznie to żałosne, że co wybory, w których tylko pojawia się nazwisko Truskolaski – z imieniem Krzysztof lub Tadeusz – niezbędne jest posiłkowanie się trollami, a trollerskie, albo kompletnie nieprawdziwe treści muszą roznosić jeszcze po sieci jego zastępcy i urzędnicy. Bo tak to właśnie się dzieje za każdym razem, przy każdych wyborach od 2014 roku. Identycznie jest też i w tym roku. Ale dzięki temu każdy może sobie sam wyrobić zdanie o tym, jak poważnym człowiekiem może być Tadeusz Truskolaski, skoro ma takie zaplecze.

Teraz znów, widocznie wizja porażki wyborczej ściągnęła portki do samych kostek i uruchomiony został spotted siejący fake newsy. W środę, 19 września, spotted wymyśliło sobie, że radni PiS chcą nadać stadionowi imię Lecha Kaczyńskiego. Co istotne, to akurat żadnego admina z tego fałszywego profilu na konferencji polityków PiS nie było. Nie słyszeli zatem, co mówiono i tak samo nie słyszeli, że ani razu nie padło nazwisko Kaczyński. Na dodatek, imieniem lub patronem stadionu miejskiego zajmują się nie radni, tylko kibice. Radni przekazali jedynie, że podejmą uchwałę zgodnie z wolą kibiców. Bo to do nich właśnie spływają informacje z propozycjami patronów i to oni przekażą radnym zebrane pomysły od mieszkańców.

-Stadion Miejski jest wizytówką naszego miasta, należy do białostoczan. My jako Rada Miejska mamy swoje kompetencje i możemy uchwałą nadać imię temu obiektowi, żeby miał też odpowiednią rangę. Tak było między innymi w Krakowie w 2008 roku, gdzie Rada Miejska Krakowa nadała imię patrona Henryka Reymana. W Białymstoku nie chcemy tego robić sami. Chcemy ten los patrona lub imienia powierzyć mieszkańcom, miłośnikom sportu, kibicom. Tak, żeby to oni zdecydowali, jakiego patrona lub jakie imię ma nosić stadion miejski – powiedział radny PiS Jacek Chańko.

Stadion Imienia Lecha Kaczyńskiego w Białymstoku. Według radnych PiS (na dzisiejszej konferencji) tak może wkrótce nazywać się nasz stadion. Radni źródła problemów stadionu upatrują w ... braku odpowiedniej nazwy. Uwaga nie sponsora tytularnego za $$$ tylko "godnej nazwy" – a to już wpis z siejącego dezinformację fanpage, który stara się ośmieszać wszystkich tylko nie Truskolaskich.

Cała konferencja jest do zobaczenia i odsłuchania poniżej. Ale skąd fałszywy profil wziął te informacje które podaje? Może zechce się podzielić, podać własne nagranie, albo opublikuje nagrane wypowiedzi kogokolwiek z polityków PiS? Oczywiście, że tego nie zrobi, bo nic podobnego nie miało miejsca. Spotted podało zwykły fake news. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni w tej kampanii.

Być może admini, których wpisy „lajkują” zastępcy prezydenta oraz urzędnicy, nie zdają sobie sprawy, że właśnie takim nędznym działaniem na poziomie przedszkola ośmieszają nie konkurencję polityczną Tadeusza Truskolaskiego, ale właśnie samego prezydenta Truskolaskiego i jego bezpośrednie zaplecze polityczne. Dość popatrzeć, że tego rodzaju fejkowe wpisy nie mają żadnego oddźwięku. Co się robi wówczas? Pojawiają się fałszywe profile, które znamy od czterech lat. Niosą fake news dalej. Ci, którzy widzą kłamstwa i manipulację, albo krytykują adminów, Tadeusza Truskolaskiego i jego ekipę, zostają natychmiast zablokowani. Wszystko po to, żeby niezorientowani nie byli w stanie odczuć, że oto roznosi się fałszywa informacja. Jeszcze chwila, a spotted nie będzie miał już kogo blokować, bo zostaną tam wyłącznie urzędnicy, zastępcy prezydenta oraz politycy Platformy i Nowoczesnej. No, może jeszcze dzieci z podstawówki, które lubią popatrzeć na kotki i pieski, albo szukają miłości swojego życia na Facebooku mając 13 lat.

Jeśli spece i mistrzowie pijaru politycznego Tadeusza Truskolaskiego taką obrali taktykę na wygranie kampanii, to jest to ich prywatny dramat. Ale jeśli admini spotted sami z siebie podejmują tego rodzaju działania, szkodzą Truskolaskiemu, jego zastępcom i samym sobie. Ale to również i w tym przypadku jest ich prywatny dramat.

Cztery lata temu przeprowadziliśmy drobne śledztwo w internecie, które doprowadziło nas wówczas do jednego wniosku. Za spotted Białystok odpowiadał Karol Augustyn, prywatnie mąż radnej komitetu Tadeusza Truskolaskiego i szefowej jego klubu – Anny Augustyn. Chwilę po wyborach sprzed 4 lat, dane firmy Augustyna zniknęły jak kamfora z Facebooka, ze spotted i pewnie w ogóle on sam już nigdy nie przyzna się, że miał cokolwiek z tym wspólnego. I słusznie, bo to straszny obciach dla jakiejkolwiek agencji reklamowej działać w ten sposób. To jawna antyreklama. Ale skoro Anna Augustyn jest w Nowoczesnej i blisko Truskolaskiego, można dodać A do B. Wynik tego równania nie powinien być trudny do ustalenia.

Jeśli nie jest to tania zagrywka sztabowców od prezydenta i ludzi z nimi powiązanych, zostaje już tylko jeden wniosek na to co się dzieje. Jeśli admini spotted działają tak sami z siebie, to bardzo możliwe, że pomieszało im zmysły. Być może wciągają stary beton nosem lub podają go sobie dożylnie... Bo aż tak głupim być nie można na trzeźwo, żeby robić sobie samemu krzywdę, niszcząc o sobie jakąkolwiek reputację i pokazując siebie jak ograniczonego umysłowo.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z Facebooka)

Reklama

Cienka trollownia spotted mocno przedawkowała beton w organizmie komentarze opinie

  • gość 2018-10-10 18:20:22

    Bóg Honor i Ojczyzna Jaga Jaga Jagiellonia Tak Stadion imienia Lecha Kaczyńskiego Tak Polska tak Białystok Tak

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"