Człowiek wykształcony ponad własną inteligencję

Felietony, Człowiek wykształcony ponad własną inteligencję - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 04/05/2019 10:33

Może to i dobrze, że niektórzy ludzie żyją w swoim świecie, nie interesując się zbytnio, co myśli w tym czasie ta część społeczeństwa, która dla odmiany trzyma się z daleka od publicznej aktywności. Gorzej, jeśli nagle ci siedzący po cichu zdecydują się na publiczną aktywność obnażając przy okazji to, o czym świat nie wiedział. A jeśli już obnażają, to umarł w butach, bo wówczas do akcji wkraczają tacy jak ja – komentatorzy.

Do tej refleksji skłoniło mnie kilka przypadków z ostatnich dni. Dosłownie z ostatnich. I przysięgam, nie chciałam tego. Wolałabym, aby nie miały miejsca. Tylko skoro przypadła mi już taka rola w społeczeństwie, że muszę od czasu do czasu coś skomentować, to tym razem przyznaję, że sytuacje, które muszę skomentować, uwłaczają mojej inteligencji. Ale trudno. Jak się wdepnęło, gdzie wdepnęło, odniosę się do wszystkiego po kawałku.

Po pierwsze mural z Zenkiem. Wielkie larum się podniosło nagle, że Zenek będzie na elewacji bloku. Oczywiście aferkę kręci jak zwykle spotted Białystok, który być może dostał na to zlecenie, bo kampania wyborcza się kręci i można przywalić w marszałka Kosickiego z PiS-u, znienawidzonego przez admina i jego nadzorców. I kręci ten spotted jak mu zagrają swoją bieda-hejterkę. Bieda i to przez duże „B”. Bo gdzie był ten admin, jak rok temu inny marszałek uczynił z Zenka ambasadora województwa podlaskiego? Gdzie się pytam? I co? Teraz miał obecny marszałek pokazać Zenkowi środkowy palec i powiedzieć, gdzie są drzwi? Durnia z siebie robisz panie Karolu ze spotted. Zresztą robisz od dawna o czym wielu już wie, tylko nie chce ci tego powiedzieć w oczy. No właśnie… oczy. Nawet oczu pokazać nie umiesz, bo w firmie pisma ci ze skrzynki się wysypują i kryjesz się przed ludźmi.

Mam taką radę – weź swoją żonę radną Annę i po pierwsze powiedzcie publicznie, że prowadzicie ten profil dla gównażerii. Niech ludzie wiedzą, że ta pani radna Anna jest radną zgłoszoną z Nowoczesnej, partii obecnie tak inteligenckiej jak twój cały profil na Facebooku. Chociaż z drugiej strony, to raczej też bym się wstydziła przyznać do takiej dennej działalności. Kręcenie bieda-aferki z Zenkiem odbije się czkawką. Zenek ma w sobie więcej klasy w najmniejszym palcu, niż ty razem z żoną w całych organizmach. Zenek to człowiek kulturalny i robi to co kocha, zarabia na siebie bez pomawiania innych ludzi z fejkowych kont. Jest szanowany w całym kraju i za granicą. Wyleź człowieku czasem z tego internetu, zacznij pokazywać się na ulicy i posłuchaj co ludzie naprawdę myślą. Może, jest taka szansa, że nawet i ty kiedyś to zrozumiesz.

Po drugie strajk nauczycieli. Widziałam w internetach filmiki z piosenkami, które nauczyciele nagrywają w czasie, kiedy normalnie powinni zajmować się dziećmi i młodzieżą. Sorry, to patologia. Przysięgam Bogu, że jak to zobaczyłam, kto uczy dzieci w Polsce, po raz pierwszy ucieszyłam się, że dzieci nie mam. To ta gorsza część oblicza strajku. I powiem jedno – jeśli nauczyciele dalej będą tak się zachowywać i wymyślać debilne piosenki, zawód ten może przestać być potrzebny. Ja już naprawdę wolę słuchać Zenka i innych disco polowców, bo tam przynajmniej jest co posłuchać.

Kolejna sprawa związana ze strajkiem, to te 500 zł na krowę i 100 złotych na świnię. Bo zamiast wymyślać śpiewane idiotyzmy, z których śmieje się prawie cała Polska, można było sobie wygooglać, że już teraz rolnicy w wielu krajach Unii Europejskiej otrzymują pieniądze na krowę i świnie. I że te pieniądze nie pochodzą z budżetu państwa, tylko z unijnego, bo tak wymyśliła Unia. Zwracam się teraz do tych nauczycieli, którym nadal się wydaje, że Kaczyński chce z kasy państwa płacić na krowy. Jak już tak chcecie robić z siebie kompletnych imbecyli, to napiszcie do prezydenta Europy, żeby postarał się załatwić wam wyższe pensje. Skoro na krowę i świnię Unia płaci, to czemu nie ma płacić na nauczycieli? Część z was i tak się nie połapie o co chodzi, skoro do tej pory się nie połapała.

Po trzecie wynik konsultacji odnośnie Placu NZS. Nagle szok, że ludzie nie chcą żadnych zmian w miejscu, które zmian nie wymaga. Nie wiem i w sumie nie chcę wiedzieć, z jakiej racji jakaś grupa osób poczuła się niemal jak właściciele publicznej przestrzeni i ze dwa lata ględziła coś o zmianach, żeby… no właśnie nawet nie wiem po co. Na początku to przynajmniej chodziło o to, żeby pisiory tam pomnika Kaczyńskiego nie postawiły. To rozumiałam i ja – od razu. Ale trzeba było do ludzi prosto z mostu powiedzieć, że o pomnik się rozchodzi i cała ta inicjatywa do zmian Placu NZS jest po to i tylko po to. Chętnych na zmiany wyglądu i organizacji Placu by się nazbierało dużo, zapewniam. Tylko jak się pisiorom odwidział pomnik Kaczyńskiego w tym miejscu, trzeba było je zostawić w spokoju i nie robić z siebie jakiegoś nagle ważnego środowiska, które ważność straciło ponad 30 lat temu.

Wyjaśnię coś. Plac NZS otwarty dla ruchu kołowego jest absolutnie newralgicznym miejscem, z którego ruch odbywa się w stronę Młynowej, Kalinowskiego, Skłodowskiej, Suraskiej i Liniarskiego. Zamknięcie tego ruchu praktycznie uniemożliwi dojazd do takich miejsc jak Sąd Okręgowy, Uniwersytet w Białymstoku, całodobowa apteka na Suraskiej, Delikatesy, PZU, praktycznie też i Hotel Cristal, a co więcej, sparaliżuje kompletnie i tak sparaliżowany ruch na Skłodowskiej. Nie wiem, gdzie trzeba mieszkać i jak się poruszać, żeby tego nie wiedzieć. Ja rozumiem, że działacze z Inicjatywy Plac NZS chcieli tu więcej kultury i te rzeczy, ale ludzie kulturą nie dotrą do całodobowej apteki, ani do sądu. Nikt tam przecież nie idzie jak do kawiarni. Czy naprawdę tak trudno na chwilę uruchomić wyobraźnię?

Wiem, że dziś to każdy chciałby mieć dużo do powiedzenia i wydaje mu się, że zawsze z sensem. Tyle tylko, żeby zabierać ten głos, to jeszcze trzeba wiedzieć, kiedy i po co. Część osób – tu się nie mylę – żyje w jakiejś bańce informacyjnej, albo nie rozmawia z ludźmi poza swoim kręgiem znajomych. Tyle tylko, że grono znajomych to trochę za mało do tego, żeby odnosić się do spraw dotyczących wielu innych ludzi lub organizować im życie po swojemu. Podsumowując to wszystko zacytuję tylko nieżyjącego polskiego satyryka Jerzego Dobrowolskiego – nie ma nic gorszego niż człowiek wykształcony ponad własną inteligencję.

I tym optymistycznym cytatem kończę swoje poniedzielne wywody licząc na to, że choć kilka osób postara się zrozumieć, co w tym felietonie jest napisane i przede wszystkim dlaczego tak napisane. Szczerze? Złudzeń nie mam, wielu i tak nie zrozumie nawet już drugiego akapitu. Inni zatrzymają się na pierwszym, a jeszcze inni nad moim zdjęciem, które bez czytania pozwala wyrobić im opinię na temat felietonu, choć go nie przeczytali. Przyzwyczaiłam się i teksty w stylu „gruba macioro”, albo „żryj kartofle świnio”, nie robią na mnie żadnego wrażenia. To nie świadczy o mnie, ale o autorze tych słów. Najwyraźniej i tak nie miałby nic do powiedzenia, bo zasób słów jest zbyt ubogi na jakąkolwiek merytoryczną polemikę.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Reklama

Człowiek wykształcony ponad własną inteligencję komentarze opinie

  • Elżbieta - niezalogowany 2019-08-11 14:29:26

    Jak zawsze brava

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"