3°C bezchmurnie

Czy to laboratorium nie powinno przypadkiem powstać w BPN-T?

Zarząd Województwa Podlaskiego przyznał Miastu Białystok 17,4 mln zł dotacji z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego. Pieniądze te pójdą na utworzenie na stadionie miejskim Laboratorium Młodego Mistrza i Odkrywcy „Eureka”. Takie Laboratorium na pewno się w mieście przyda, ale czy aby na pewno na stadionie?

- Młodzi białostoczanie będą mogli realizować tu własne pomysły, zdobyć praktyczną wiedzę i nauczyć się szacunku do dziedzictwa kulturowego. „Eureka” pomoże wykształcić m.in. kadrę techniczną – wielbicieli techniki o inżynierskiej pomysłowości, poszukiwanych na rynku pracy – powiedział podczas otwarcia Laboratorium Młodego Mistrza i Odkrywcy „Eureka” prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.

Te słowa wypowiedział blisko rok temu, zaś Laboratorium, które wówczas otwarto miało być projektem pilotażowym. To znaczy działającym do momentu budowy i otwarcia właściwej placówki. Tadeusz Truskolaski już dawno temu zapowiedział, że chce takie centrum nauki dla dzieci zorganizować na stadionie miejskim. I od początku pojawiły się wątpliwości, czy stadion miejski jest aby na pewno właściwym miejscem do lokalizowania tego rodzaju Laboratorium. Ale najpierw trzeba sobie powiedzieć, że niezależnie od dotacji przyznanej przez zarząd województwa podlaskiego, Miasto Białystok już wydało na ten cel blisko 700 tys. złotych.

Wydało, na projekt pilotażowy, który został zamknięty zaledwie kilka miesięcy po jego hucznym otwarciu. W sumie nie wiadomo, jak służył i czy w ogóle służył. Nic nie wiadomo także o jakimś zainteresowaniu tego rodzaju placówką, bo nie było wystarczająco dużo czasu, aby to zweryfikować. Jeszcze w maju tego roku podawaliśmy, że Laboratorium pilotażowe za około 700 tysięcy złotych stoi zamknięte na cztery spusty i nikt nie ma możliwości skorzystania z niego, ani tego, co oferuje młodym białostoczanom żądnym wiedzy.

W zasadzie, to okazało się, że projekt pilotażowy służył nauczycielom, zamiast dzieciom. Prezydent Białegostoku poinformował o tym w odpowiedzi na interpelację radnego Wojciecha Koronkiewicza, który pytał dlaczego placówka jest zamknięta. Dodajmy, że była otwarta mniej niż pół roku.

- W tym okresie zostały dostosowane na potrzeby Laboratorium pomieszczenia w placówce zgodnie z wymaganiami twórców pilotażu, w tym studia tematyczne, przyrodnicze, techniczne i humanistyczne. Z jego oferty w tym okresie skorzystali nauczyciele białostockich szkół, zgodnie z założeniami koncepcji programowej wzięli udział w kursach i szkolenia zwiększających kompetencje nauczycieli przedmiotów przyrodniczo-technicznych i humanistycznych w zakresie innowacyjnej techniki – czytamy w odpowiedzi Tadeusza Truskolaskiego na wspomnianą interpelację.

Obecnie Miasto Białystok planuje wydać ponad 25 milionów złotych na właściwe Laboratorium Młodego Mistrza i Odkrywcy „Eureka”. Z czego zarząd województwa przyznał kilka dni temu ponad 17 milionów. Zatem z prostego rachunku matematycznego wynika, że aby zostało uruchomione, potrzeba jeszcze ponad 8 milionów z budżetu miasta. Plus oczywiście to, co wydano na zamknięte już pilotażowe Laboratorium w szkole przy ulicy Ciepłej.

Ale kwestia niegospodarności przy realizacji pierwszego etapu tej inwestycji, to jedno. Jest jeszcze druga sprawa, nie mniej ważna. A być może w ogólnym rozrachunku, nawet ważniejsza. Jeszcze w ubiegłym roku zwracaliśmy uwagę, że o ile inwestycja jest ciekawa, to jej lokalizacja jest co najmniej nieszczęśliwa. W trakcie meczy piłkarskich Laboratorium może pozostać niedostępne. Po pierwsze dlatego, że w trakcie meczu stadion wynajmowany jest przez Jagiellonię i to ona odpowiada za całość obiektu. Po drugie, kibice przeciwnych drużyn są od siebie oddzieleni i nie mogą się spotykać we wspólnych miejscach. Prawdopodobnie także nie spotkają się i w Laboratorium. Jest jeszcze i po trzecie – realizatorem tego przedsięwzięcia – w imieniu Miasta Białegostoku – będzie Białostocki Park Naukowo-Technologiczny. Pytanie więc jest takie, dlaczego tego Laboratorium nie można zorganizować właśnie w BPN-T? Z wielu powodów przecież byłoby to logiczne.

Mówiliśmy o tym już ponad rok temu w naszym komentarzu video, który przypominamy ponownie. Przecież stadion jako taki jest obiektem bardzo drogim w utrzymaniu. Teraz miałaby się tam pojawić kolejna miejska inwestycja, która będzie wymagała kolejnych nakładów. I choć z zewnątrz wyglądać to będzie tak, że nowy podmiot będzie płacił spółce stadion miejski za wynajmowane pomieszczenia, to w praktyce – wszystkie środki – czy to na stadion, czy na Laboratorium – i tak będą pochodziły z budżetu miasta. Zatem będziemy przelewać z pustego w próżne. Za ponad 3 tys. m2 zapłacimy sami, zamiast poszukać chętnych do wynajęcia tej przestrzeni i odciążyć mieszkańców Białegostoku od utrzymania obiektów i instytucji.

- Laboratorium Młodego Mistrza i Odkrywcy mogłoby pełnić rolę ośrodka popularyzującego naukę i innowacje na Podlasiu. Chcielibyśmy, żeby stało się ono takim podlaskim centrum nauki, odwiedzanym nie tylko przez białostoczan, ale też dzieci i młodzież z całego województwa – mówił prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski zapowiadając tę inwestycję we wrześniu ubiegłego roku.

Tym bardziej wydaje się, że zlokalizowanie go w miejscu, które odpowiada charakterem tematyce, nie powinna w ogóle być kwestią dyskusyjną. Ponadto sam BPN-T jest inwestycją, która ma pobudzać intelektualnie, innowacyjnie i edukacyjnie. Cały kompleks, wraz z zajęciami, które się odbywają w naszym parku technologicznym, powinien służyć właśnie tej roli. Na dodatek to przecież BPN-T ma sprawować bezpośrednią opiekę nad całością „Małego Kopernika”.

Nie ulega wątpliwości, że Laboratorium Młodego Mistrza i Odkrywcy „Eureka” to ciekawa inwestycja. W naszym województwie nie ma takich miejsc. W szkołach brakuje specjalistycznych pracowni, w których dzieci mogłyby rozwijać swoje umiejętności techniczne. Oferta Laboratorium poszerzy i uzupełni programy nauczania. Projekt zakłada również współpracę z uczelniami, np. przy organizacji warsztatów, pokazów naukowych. Pytanie, czy taka placówka powinna być na stadionie, a nie w miejscu, które zostało właśnie do takich celów stworzone? Jeszcze jeszcze trochę czasu na przemyślenia i refleksje w związku z tym, bo Laboratorium ma powstać do października 2019 roku.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: białystok.pl)

Czy to laboratorium nie powinno przypadkiem powstać w BPN-T? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się