3°C lekkie zachmurzenie

Drzewa w mieście jak piąte koło u wozu

Wiadomości, Drzewa mieście piąte koło - zdjęcie, fotografia

W Białymstoku urzędników i prezydenta raczej interesuje wyższość asfaltu nad betonem lub wersja odwrotna. Drzewa są zdecydowanie mniej istotne. Na przykład przy przebudowie ulicy Wiosennej wycięto setki drzew, ale nasadzeń w to miejsce nie będzie żadnych.

Białystok już od dawna nie jest miastem zielonym. Gdyby nie parki w centrum miasta założone zresztą wiele lat temu, nasze miasto byłoby niczym betonowa pustynia. Ale być może taka betonowa pustynia to jest wyznacznik polityki prezydenta i urzędników, skoro nie widzą potrzeby nasadzeń w miejsce wycinanych drzew.

Takich nasadzeń na pewno nie widzą w związku z przebudową ulicy Wiosennej. Ponad miesiąc temu rozpoczęła się tam wycinka drzew. Tak się dzieje właściwe przy rozpoczęciu każdej inwestycji drogowej, że najpierw usuwa się dziesiątki, setki, albo i tysiące drzew – jak w przypadku Trasy Niepodległości. Przy przebudowie ulicy Wiosennej urzędnicy chyba nieco pogubili się w szacunkach drzew, jakie skończyły albo jeszcze skończą pod piłą. W październiku tego roku na pytanie skierowane przez naszą redakcję o liczbę drzew przewidzianych do wycinki przy Wiosennej odpowiedziano tak:

- Szacunkowa liczba drzew i krzewów kolidujących z inwestycją – to ok. 350 szt. – poinformowała Anna Kowalska z Departamentu Komunikacji Społecznej.

Ale już na pytanie Stowarzyszenia „Miasto Mieszkańców”, które również pytało o liczbę drzew, które muszą zniknąć pod toporem, urzędnicy wyliczyli ich o ponad 150 sztuk mniej. Z tym, że w odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej pojawia się znacznie gorsza informacja udzielona Stowarzyszeniu. Okazuje się, że Miasto Białystok nie ma zamiaru niczego nasadzać w miejsce wyciętej zieleni.

„(…) Zarząd Dróg Miejskich Urzędu Miejskiego w Białymstoku informuje, iż podczas prac budowlanych przy ul. Wiosennej przewidziano do wycinki 201 szt. drzew w tym 12 szt. drzew grubych tj. o średnicy powyżej 65 cm. Zostaną wykonane jedynie zieleńce. Nie przewiduje się rekompensaty w postaci nasadzeń drzew lub krzewów” – odpisała Stowarzyszeniu „Miasto Mieszkańców” Bożena Zawadzka, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich z upoważnienia prezydenta Białegostoku.

To, że liczba drzew przeznaczonych do wycinki tak nagle raptem zmalała w ciągu zaledwie miesiąca od skierowania naszego pytania, jak i działaczy Stowarzyszenia, można uznać za informację dobrą – o ile jest prawdziwa. Chyba, że urzędnicy pomylili jakieś cyferki, albo nastąpiło coś nagłego, co spowodowało, że cudem ponad 150 drzew ocaleje.

Już niespełna trzy lata temu Główny Urząd Statystyczny stwierdził, że jako miasto, Białystok jest na 7 miejscu pod względem posiadania ilości terenów zielonych. Ale spada już na 16 pozycję, jeśli takie posiadane tereny przeliczymy na jednego mieszkańca. Jest to co najmniej alarmujące, ponieważ do niedawna to Białystok uchodził za miasto zielone i stolicę Zielonych Płuc Polski. Po wycince z Trasy Niepodległości, ulicy Wiosennej, Ciołkowskiego oraz kilku innych arterii, możliwe że zajmujemy pod względem posiadanej zielni już znacznie odleglejsze miejsce.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Drzewa w mieście jak piąte koło u wozu komentarze opinie

  • gość 2017-12-07 15:07:58

    Jak pamięć nie myli urząd zatrudnił ogrodnika . Od czego jest więc ten ogrodnik - od ogradzania ludu od władzy ? Nie tylko giną drzewa w miejscach powyżej ale też np.ul.Sienkiewicza tez powoli staje się pustynią.

  • gość 2017-12-07 21:26:00

    Legionowa, zniknęła większość drzew, pas zieleni - za to pojawił się jeden z najszerszych chodników w tym mieście.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl