Fake newsy i Facebook dają władzę kłamcom

Felietony, newsy Facebook dają władzę kłamcom - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 15/11/2018 10:35

Miałam odnieść się do wyników wyborów samorządowych w Białymstoku, ale uznałam, że lepiej skupić się na tematach znacznie ważniejszych, które jeszcze przed nami. Chodzi o kłamstwa, manipulacje, oraz zamykanie ust ludziom, którzy mają coś do przekazania. W dużej mierze przez to właśnie PiS oraz ruchy miejskie nie zdobyły dużych miast. I nie zdobędą w kolejnych wyborach, jeśli nie zrobi się porządku w mediach tradycyjnych i społecznościowych.

Daleko nie muszę szukać. Pisałam już kilka razy o tym, jak wyglądała chociażby kampania wyborcza w Białymstoku. Fałszywe profile na Facebooku, na twitterze, na innych nośnikach zalewały takimi samymi fałszywymi informacjami internet. Administracje nie robiły sobie nic z tego, że ludzie to zgłaszali, że próbowali prostować, odpowiedzią często był brak reakcji, w gorszym przypadku blokada konta, tyle że tego konta, które zgłaszało nieprawidłowości.

Jeśli PiS lub inne ugrupowania prawicowe, tudzież ruchy miejskie, nie będą miały możliwości pojawiania się w dużych mediach, przerżną dwie kampanie wyborcze, które odbędą się w Polsce w przyszłym roku. Jest to o tyle istotne, że najpierw, bo już wiosną, będziemy mieli kampanię do Parlamentu Europejskiego. I na kanwie jej wyników rozpocznie się niemal natychmiast kampania do polskiego Parlamentu. Tu jest jedna istotna sprawa – w tych pierwszych wyborach rozstrzygać będą głównie głosy dużych miast, w których rządzić będzie Platforma z Nowoczesną. To one posiadają nieograniczony w zasadzie dostęp do dużych i antypolskich mediów, które dziś w większości należą do wydawców niemieckich. Jaka retoryka jest tam prezentowana to wie chyba każdy, kto potrafi czytać ze zrozumieniem. Z tym, że nie wszyscy posiadają tę umiejętność, tak samo jak słuchania ze zrozumieniem. Wiele osób ogranicza się do przeczytania samego tytułu, mniej czyta lid, a najmniej potrafi przebrnąć przez informację do samego końca.

Jeśli rząd PiS w natychmiastowym tempie nie przeprowadzi repolonizacji mediów, będzie miał poważny problem. Dlaczego? Wystarczy popatrzeć na wyniki wyborów samorządowych. W mniejszych społecznościach PiS i komitety niezależne potrafiły przejąć władzę bardzo skutecznie. I jest to związane z tym, że w mniejszych społecznościach ludzie się po prostu znają, wiedzą kto jest kim i z kim się trzyma. W dużych miastach tak nie jest. Większość wyborców nie zna swoich kandydatów, albo czyta o nich wyłącznie w mediach, ogląda ich w mediach lub słucha ich w mediach. Zatem, skoro media w większości należą do obcego kapitału, można sobie odpowiedzieć jaki może być tego finał.

Przypomnę jedno bardzo ważne wydarzenie, które pociągnęło za sobą kolejne. To wybory prezydenckie z 2015 roku. Wygrał je Andrzej Duda. I niezależnie od tego, jak dziś oceniany jest Prezydent RP, warto poświęcić chwilę na analizę jego wyniku wyborczego. Wygrał dlatego, że powstały niezależne, małe redakcje, ludzie mieli szeroki dostęp do internetu i można było w tym internecie publikować różne treści, komentarze, ale też powstało wiele fanpage, które podawały prawdziwe informacje, więc także niosły określone treści do ludzi, do wyborców. Dziś wykonanie tego samego jest nierealne.

I tu się kłania kolejny problem – masowe banowanie profili i dziennikarzy prawicowych, którzy nie mogą publikować tak samo jak dawniej. Tylko w tym roku z Facebooka zniknęły profile dziennikarzy i całych redakcji. Zniknęło także wiele fanpage o profilu prawicowym lub narodowym, albo katolickim. Tysiące ludzi jednym klikiem administratora lub automatu Facebooka straciło możliwość zabierania głosu. Wiem coś o tym, bo w dniu wyborów samorządowych ja również zostałam uraczona kolejnym banem na 30 dni. Za co? Facebook nie raczył mnie nawet o tym poinformować. I wiem, że tego dnia, nie tylko ja dostałam bana, co mnie wyłączyło z możliwości komentowania czegokolwiek.

Za to bez problemu działają fałszywe profile, profile takie jak spotted Białystok i pozakładane przez administratora inne fałszywe profile i konta prywatne. Uruchomią się znów, przed kolejną kampanią wyborczą. Bez najmniejszego problemu działa fałszywy profil Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który pomawia osoby publiczne, w tym przedstawicieli rządu, konstytucyjnych ministrów. Przypomnę, że Facebook działa w przestrzeni międzynarodowej, więc tym bardziej należy się zastanowić nad podjęciem natychmiastowych działań celem poddania Facebooka i Twittera polskiej jurysdykcji prawnej. Pobłażanie takim kłamcom godzi w bezpieczeństwo państwa, z czego nie każdy zdaje sobie sprawę.

Mam przykład sprzed kilku dni. Wielu Polaków było zbulwersowanych akcją w szkołach pod nazwą „Tęczowy Piątek”. I natychmiast w odwecie pojawiła się masa wpisów o tym, że dzieci mają obowiązkowe lekcje religii w szkołach i nikt z tego problemu nie robi. Tyle, że nie przebiła się informacja, iż lekcje religii nie są obowiązkowe i to rodzic decyduje, czy dziecko może na nie uczęszczać, czy nie. Nie przebiła się też informacja, że lekcje religii i program nauczania musi być skonsultowany i zatwierdzony w Kuratorium Oświaty. Do wielu nie dotarło, że wiadomo kto naucza na tych lekcjach i że osoby niepowołane lub niesprawdzone nie wchodzą na teren placówki i nie przekazują treści, których sobie rodzic dziecka może nie życzyć. Bo jeśli ich nie życzy, dziecko nie ma obowiązku uczęszczania na takie lekcje. Ten głos jednak się nie przebija, ponieważ wiele komentarzy, które właśnie o tym mówią, jest kasowanych, a użytkownicy blokowani przez administratorów fałszywych fanpage lub administrację Facebooka.

Zmianę władzy w Polsce przyniosły mróweczki, tysiące mróweczek, które miały prawo głosu, które znalazły swoją przestrzeń do dialogu i wymiany poglądów. Dziś ta przestrzeń się mocno skurczyła. Telewizja Publiczna niestety nie robi dobrej roboty. Media niemieckie i inne z obcym kapitałem bezlitośnie wyciągają na światło dzienne mierne manipulacje i tanią propagandę, co dalej po sieci roznoszą lewicowe lub fałszywe profile. I robią to w czasie, kiedy inni, którzy mogą napisać jak jest naprawdę, są zablokowani lub ich konta zostały w ogóle skasowane.

Jeśli szybko nie zrobi się porządku na rynku mediowym i tak samo szybko nie podda się głównie Facebooka polskiej jurysdykcji prawnej, wybory do Parlamentu Europejskiego wygra Koalicja Obywatelska, która na swoim sukcesie w dużych miastach zbuduje w oparciu o swoje media i media społecznościowe dalszą narrację na wybory parlamentarne. Czym to się skończy? Utratą władzy PiS w Polsce. To będzie też duży cios dla ruchów miejskich, które dopiero raczkują i też nie przebiją się z własnym przekazem, nawet o charakterze opiniotwórczym wobec programów lub kandydatów. A najgorsze w tej sytuacji jest to, że jeśli wszystko zostanie tak jak jest, czekają nas bardzo brudne kampanie. Znów pojawią się pomówienia, szkalowanie i manipulacja, za które nie będzie nawet kogo pozwać. Nie wierzycie? Postawcie przed sądem administratora „Soku z Buraka”, albo administratora „Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych” i niech usłyszą nakaz przeproszenia oraz sprostowania podanych przez nich fałszywych informacji.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Reklama

Fake newsy i Facebook dają władzę kłamcom komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"