9°C lekkie zachmurzenie

Gwiezdne Wrota z hasłem kampanii Truskolaskiego

Tylko w tym roku publiczne pieniądze prezydent wydał na sondaże, by sprawdzić poparcie polityczne, potem pojawiła się broszura przypominająca o inwestycjach prezydenta, którą urzędnicy rozdawali klientom urzędu. Teraz jeszcze zamontowano ramkę do zdjęć i też z publicznych pieniędzy. Ciekawe czy mieszkańcy wiedzą, że robiąc sobie zdjęcia przy tej ramce będą reklamować Komitet Truskolaskiego?

Już kilka dni temu na facebookowym profilu Wschodzący Białystok, oficjalnym profilu Miasta Białystok, pojawiły się zdjęcia pewnej konstrukcji, która powstaje na Rynku Kościuszki. Tą konstrukcją jest ramka do zdjęć. Przy niej, obok niej i w niej, mieszkańcy, albo goście odwiedzający Białystok, będą mogli sobie zrobić zdjęcie i cieszyć się… a raczej być dumnymi z Białegostoku.

Na Rynek Kościuszki w Białymstoku pojawiła się miejska ramka do robienia zdjęć :) To tzw. selfie place. Można będzie tu sobie zrobić zdjęcie w podświetlonej ramce z symbolami miasta i widokiem na centrum #Białystok. Nowy "obiekt" znajdziecie przy fontannie (montaż trwa)” – napisano na facebookowym profilu.

Gest ładny z publicznych pieniędzy i gawiedź cieszy się, że będzie mogła popstrykać zdjęcia w nowej ramce. Tylko, że w zdecydowanej większości nikt mieszkańców nie uprzedził, że przy okazji będą reklamować Komitet Truskolaskiego. To obecnie martwy w zasadzie twór, choć wciąż zajmujący miejsca w Radzie Miasta. I przynajmniej do końca kadencji tej Rady i tego prezydenta, ludzie pstrykający sobie fotki w ramce, którą niektórzy już zaczęli nazywać Gwiezdnymi Wrotami, będą reklamować na zdjęciach ten właśnie Komitet Truskolaskiego.

Dumni z Białegostoku – to hasło tegorocznej kampanii Truskolaskiego. Prezydent przekonywał, że hasło to ma oparcie w faktach i liczbach. Podawał, że w ciągu ostatnich ośmiu lat na inwestycje w mieście wydano 2,5 mld zł (z czego 1,5 mld zł to dofinansowanie unijne)” – to fragment artykułu prasowego, który pojawił się w 2014 roku w czasie trwającej wówczas kampanii do samorządu, w której podobnie jak teraz, Tadeusz Truskolaski ubiegał się o fotel prezydenta Białegostoku.

- Dumni z Białegostoku – to hasło, które powinno nam przyświecać na co dzień. To hasło ma oparcie w faktach i w liczbach, inwestycjach, które opiewają w ciągu ostatnich ośmiu lat na kwotę 2,5 miliarda złotych, z czego 1,5 miliarda złotych to dofinansowanie z Unii Europejskiej – a to już słowa, które wypowiedział osobiście Tadeusz Truskolaski w czasie konwencji wyborczej własnego komitetu w 2014 roku.

W sieci ciągle nawet jest zamieszczony film pod tym tytułem – Dumni z Białegostoku – jako oficjalny materiał Komitetu Truskolaskiego. Można go zobaczyć na górze strony. Wystarczy wcisnąć „Play”. Inny, na którym słychać cytowane tu przez nas słowa, a w oryginale wypowiadane przez Tadeusza Truskolaskiego, można odtworzyć sobie z tego linka.

Co prawda kampania sprzed 4 lat już się skończyła i została rozliczona, ale trudno nie zauważyć, że wydana niedawno broszura, rozdawana klientom urzędu przez pracowników tegoż urzędu miejskiego, nosi tytuł „Dumni z Białegostoku”. To o niej całkiem niedawno mówił naszej redakcji etyk, prof. Jerzy Kopania, że powinna się nią zainteresować Państwowa Komisja Wyborcza.

- Informacja o dokonaniach i w ogóle bieżącym działaniu prezydenta miasta i jego współpracowników powinna być przekazywana w formie przewidzianej ustawowo. Jeżeli natomiast prezydent miasta wydaje dodatkowo broszurkę, która ma wyraźnie cechy takiej broszurki w kampanii wyborczej, to oczywiście może to robić. Ale powinien za to płacić bądź on sam, bądź jego komitet wyborczy – powiedział prof. Jerzy Kopania, etyk. – Jest niedopuszczalne, aby taka wyraźnie reklamowo pozycja była finansowana z budżetu miasta i żeby rozdawali to urzędnicy miejscy – dodał.

Wystosowaliśmy pytanie o koszty wydania tej broszury, ale odpowiedzi wciąż jeszcze się nie doczekaliśmy. Zastanawiamy się natomiast, ile w takim razie może kosztować ramka do zdjęć, która wygląda niczym wspomniane przez nas Gwiezdne Wrota? I dlaczego mieszkańcy lub goście będący przejazdem w Białymstoku, mają akurat reklamować Komitet Truskolaskiego i jego hasło wyborcze sprzed 4 lat? Ale nade wszystko, dlaczego tę inwestycję sfinansowano z publicznych pieniędzy, a nie z pieniędzy Koalicji Obywatelskiej, z której teraz Tadeusz Truskolaski poprosi o głosy?

Platforma Obywatelska i Nowoczesna, które tworzą tę Koalicję Obywatelską razem z Tadeuszem Truskolaskim krytykują partię rządzącą za rozdawnictwo publicznych pieniędzy, ale jakoś nie słychać ani słowa krytyki za wydawanie publicznych pieniędzy na wyborcze fanaberie prezydenta, w które chce jeszcze wciągnąć wielu nieświadomych mieszkańców Białegostoku oraz osób, które tu przebywają czasowo? Wydaje się, że szczególnie Platforma Obywatelska powinna wypuścić swój kolejny konwój wstydu, ale tym razem z twarzą Tadeusza Truskolaskiego, który wydaje pieniądze mieszkańców na swoją agitację polityczną i partyjną.

Zapytamy o koszt tych Gwiezdnych Wrót, które cofną nas cztery lata wstecz i postaramy się dowiedzieć, dlaczego logo Wschodzący Białystok znajduje się obok hasła Komitetu Truskolaskiego. Czyżbyśmy już żyli w mieście prywatnym? Ciekawi nas jeszcze i to, jakie cuda w przestrzeni publicznej sfinansowane z pieniędzy białostoczan zobaczymy w tegorocznej kampanii wyborczej?

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Wschodzący Białystok)

Gwiezdne Wrota z hasłem kampanii Truskolaskiego komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się