Historia pewnej drogi. Czyli 11 lat starań w pigułce


Fakty Białystok
23/10/2019

Wiadomości




To już właściwie tradycja i aż dziwnie będzie, kiedy za kilka lat politycy Platformy Obywatelskiej stracą swój wiodący temat kampanii wyborczej. Podobnie, jak w poprzednich wyborach, jak również i jeszcze w poprzednich, tak i teraz pojawiła się kwestia budowy S-19. Zatem kolejny raz politycy Platformy mówią o potrzebie jej budowy w naszym województwie zarzucając jednocześnie swoim oponentom politycznym brak działań w tym kierunku.

Wypada na początek przypomnieć, że Koalicja Obywatelska składająca się przede wszystkim z polityków Platformy Obywatelskiej ma za nic tysiące swoich potencjalnych wyborców. Ani razu w bieżącej kampanii wyborczej, a nawet i wcześniej, nie zdecydowała się powiadomić naszej redakcji o żadnej konferencji prasowej, ani jakimkolwiek programie, który chciałaby zrealizować w naszym regionie. Platforma Obywatelska jest tylko z nazwy obywatelska, bo w życiu realnym jest kompletnie nieobywatelska, gdyż nie szanuje ani demokracji, ani wyborców, ani potencjalnych wyborców, ani wolnych mediów, ma za to – jak się przekonaliśmy puste hasła i mnóstwo pokładów hipokryzji.

Niemniej dowiedzieliśmy się, że całkiem niedawno politycy Platformy Obywatelskiej postanowili w swoim stylu omówić kwestię budowy trasy S-19 w województwie podlaskim. Zaprosili inne media z naszego regionu, aby przekazać, iż obietnice Prawa i Sprawiedliwości w zakresie tej konkretnej inwestycji nie pociągnęły za sobą żadnych działań. Być może jest to zasadne, że nie zaproszono naszej redakcji, ponieważ pojawiłaby się cała masa niewygodnych pytań.

- S19 to także wielki wstyd dla premiera Morawieckiego. Mówił, że ta droga jest priorytetem dla jego rządu. Przykład S19 dobitnie pokazuje, ile są warte obietnice PiS-u składane mieszkańcom Polski Wschodniej. Wielka propaganda, żadnego działania – mówił w drugiej połowie września poseł PO Robert Tyszkiewicz.

Skoro już wiadomo, kto niczego nie zrobił i komu powinno być wstyd, to sięgnijmy nieco do historii. Najlepiej do czasów, kiedy w Polsce przez osiem lat rządy sprawowali politycy Platformy Obywatelskiej. Najpierw przeniesiemy się do 2008 roku, czyli 11 lat wstecz, kiedy ten sam poseł Robert Tyszkiewicz zapowiadał budowę Via Carpatii w Polsce Wschodniej, w tym również w naszym regionie. Dodajmy, że Via Carpatia miała przebiegać po trasie S-19, która to trasa miała zostać zmodernizowana.

- Ta droga będzie kręgosłupem rozwoju nie tylko Polski Wschodniej, ale również tej części Europy. Połączy sześć krajów i dwa morza: Bałtyckie i Czarne – mówił pod koniec 2008 roku, podczas konferencji poświęconej Via Carpatia poseł PO Robert Tyszkiewicz.

Wówczas w tej samej konferencji zorganizowanej w Białymstoku uczestniczyła Elżbieta Kołodziej-Wnuk, ówczesna zastępca prezydenta Lublina. Jak podkreślała przedstawicielka władz z Lublina wspólnie z posłem Tyszkiewiczem, Lublin wraz z Białymstokiem i Rzeszowem miały lobbować u swoich parlamentarzystów, by wymusić na rządzie zaangażowanie w ten projekt. Wówczas szacowany koszt całej Via Carpatii szacowano na 21 miliardów złotych, z czego 9 miliardów miało pochodzić z Unii Europejskiej. Dodamy także, że szlak drogowy miał być gotowy około 2015 roku, przynajmniej część lubelska.

Zanim jednak przejdziemy do 2015 roku, zatrzymamy się na chwilę przy roku 2014, konkretnie w jego końcówce, tylko nieco dalej od naszego regionu. W Parlamencie Europejskim trwała bowiem wtedy debata na temat budowy Via Carpatia, a dokładniej jej budowy w województwie podlaskim. Partyjni koledzy i koleżanka posła Tyszkiewicza zamknęli temat jednym głosowaniem. Mianowicie zdecydowano, że Unia Europejska nie pokryje budowy tak ważnej dla naszego regionu arterii drogowej. Jednym głosowaniem Via Carpatia wyleciała z realizacji. Poseł Tyszkiewicz oraz jego partyjni koledzy z naszego regionu milczeli wówczas we wszystkich językach. Aż przyszedł zapowiadany rok 2015 i ówczesna kampania wyborcza do Sejmu.

- To jest wielki sukces, za który chciałem podziękować podlaskim samorządowcom, którzy od lat prowadzili działania na rzecz wprowadzenia tej drogi do programu budowy. A w tym decydującym momencie wspierali zainicjowaną przeze mnie akcję petycji do rządu o wpisanie drogi S-19 na listę zadań priorytetowych – mówił w sierpniu 2015 roku poseł Robert Tyszkiewicz.

- Regionalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku przesłał program inwestycyjny dotyczący drogi S19 do Generalnej Dyrekcji, a jutro trafi on do naszego ministerstwa i zostanie podpisany. Najpóźniej 22 października ogłosimy przetarg na studium technologiczno-ekonomiczno-środowiskowe, dotyczące podlaskiego odcinka S-19 wraz z obwodnicą Bielska Podlaskiego – tak mówił z kolei w październiku 2015 roku ówczesny minister Paweł Olszewski, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju.

- Realizacja inwestycji może rozpocząć się już w 2018 roku. O Programie Budowy Dróg Krajowych i Autostrad na lata 2014-23 informowaliśmy szerzej przy okazji wizyty w naszym mieście Minister Infrastruktury i Rozwoju Marii Wasiak – dodał poseł Tyszkiewicz.

Ale zmienił się rząd, który podjął zupełnie inne działania. Bo oprócz wpisania budowy S-19 na listę projektów priorytetowych przez poprzedników nie zadziało się już nic. Nowy rząd w pierwszej kolejności musiał znaleźć środki na budowę tej arterii. Co uczyniono już rok później. W międzyczasie politycy obecnego rządu podjęli trudne rozmowy w Brukseli na temat sfinansowania ze środków unijnych Via Carpatii, która ma przebiegać trasą S-19. Łatwo nie było, ale się udało i wiadomo już, że inwestycja ta nie będzie spoczywała na portfelach wyłącznie Polaków, tylko sfinansowana będzie z budżetu Unii Europejskiej. To nie wszystko, ponieważ w tej chwili trwają procedury uzyskiwania warunków środowiskowych dla kolejnych odcinków, bez których nie da się wbić nawet jednego szpadelka niezbędnego dla tej inwestycji.

- Wbrew temu, co mówią tutaj kandydaci opozycji, szczególnie na Podlasiu, że w sprawie inwestycji nic się nie dzieje. Zapewniam, że dzieje się wszystko w najlepszej staranności i w możliwie najszybszych terminach, co powinno dziać się w przygotowaniu inwestycji drogowej o takich właśnie rozmiarach i takiej wielkości – to słowa ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka sprzed kilku dni wypowiedziane w Bielsku Podlaskim. – Jeszcze raz zwracam się do wszystkich tych, którzy nam pomagają w przygotowaniu tej inwestycji. Przede wszystkim dziękuje za wsparcie, za pomoc samorządom, wszystkim instytucjom, ale przede wszystkim mieszkańcom, którzy rozumieją potrzeby budowy tej drogi. Natomiast zwracam się z apelem do tych, którzy dzisiaj, z ław opozycji powtarzają nieprawdziwe informacje: nie przeszkadzajcie nam w realizacji tej inwestycji, bo przeszkadzacie Polakom w dojściu do ich marzeń. Jeżeli nie chcecie pomóc – nie przeszkadzajcie. Jeżeli chcecie pomóc – każdą pomoc przyjmiemy – dodał minister Adamczyk.

Poseł Tyszkiewicz mówił, że jeśli Platforma będzie u steru władzy, to drogę S-19 niezwłocznie wybuduje. Ale jak widać, tak już ją buduje już 11 rok z rzędu, tracąc po drodze unijne pieniądze, które odzyskał dopiero w tym roku obecny rząd. Przypominamy jeszcze, że zapowiedzi przedstawicieli tego rządu, jak też i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad od początku były takie, że owszem – droga ma być wybudowana jak najszybciej, ale pierwsza łopata na takiej budowie zostanie wbita nie wcześniej niż w 2021 roku. Może dla niektórych polityków jest to za trudna informacja do przyswojenia?

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

 




Historia pewnej drogi. Czyli 11 lat starań w pigułce - komentarze opinie




Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej


Ostanio w Wiadomości


TOP 5

Ogłoszenia

wróć

pełna wersja portalu

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia