Historia zatoczyła koło

Felietony, Historia zatoczyła koło - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 24/03/2013 17:54



Czyli nowy, upragniony dom – nasz Białystok.

Są w Polsce od 26 stycznia. W pierwszych dniach lutego stali się obywatelami naszego kraju, choć ostatnie święta Bożego Narodzenia spędzali jeszcze w Kustanaj. Ale wtedy byli prawowitymi obywatelami Kazachstanu. Inka, Jurek i Kasia Ławrinowiczowie – to rodzina nowo upieczonych białostoczan.

Można powiedzieć, że historia rodziny Ławrinowiczów zatoczyła koło. Był powojenny czas, druga połowa lat 40. ubiegłego wieku i Grodno, znajdujące się już w Białoruskiej Republice Sowieckiej. Dziadek Jerzego wdał się w słowną utarczkę z radzieckim żołnierzem i za złe słowa o Polsce napluł mu w twarz.

Wyrok był szybki – 5 lat łagrów. Gdy wychodził z sądu i znowu zobaczył tego żołnierza ponownie napluł mu w twarz. Wyrok podwojono. Z grodzieńskiego dworca dziadka Jerzego wywieziono na długie lata na katorgę na nieludzką ziemię. Po odsiedzeniu wyroku przyjechał pod granicę Polski i… okazało się, że nie może jej przekroczyć, bo decyzja administracyjna uczyniła go obywatelem radzieckim. Z polskim pochodzeniem, po łagrach, nie miał złudzeń, że łatwo nie będzie. – To niech choć będzie ciekawie – pomyślał.

Cała radziecka prasa pisała wtedy, ze w Kazachskiej Republice Sowieckiej jest pięknie, że na każdego czeka praca. Nie zastanawiał się długo, wsiadł do pociągu. Ponadtygodniowa droga nie upłynęła mu samotnie. Poznał piękną dziewczynę, która jechała w to samo miejsce. Pierwsze spojrzenia, pierwsze początkowo nieśmiałe rozmowy. Zaiskrzyło. Życie we dwoje w tych nieznanych przestrzeniach wydawało się łatwiejsze. Dojechali, pobrali się, zostali.

Jurek urodził się w 1984 roku. Jest przedstawicielem trzeciego już pokolenia Polaków, którzy trafili do Kazachstanu. Choć historię swojej rodziny znał od dawna, dopiero od kilku lat mógł o niej mówić otwarcie. Polskę przez lata znał z opowieści, z filmów, z telewizji.

Pierwszy raz przyjechał tu dwa lata temu. Chciał zobaczyć, wysondować, sprawdzić, czy aby na pewno – wpisując się wraz z rodzicami i bratem na listę repatriacyjną – podjął słuszną decyzję. Brat z żoną i synkiem trafili do Konstancina pod Warszawą. Jurek wraz z żoną Inką i córeczką Kasią przyjechali do Białegostoku. Jego rodzice też są już w Polsce, ale ich status prawny nie jest tak jasny, jak ich dzieci.

Od pierwszych dni rodziną Ławrinowiczów opiekuje się białostocka Fundacja na rzecz Pomocy Dzieciom z Grodzieńszczyzny. Tłumaczenia dokumentów, wszelkie sprawy urzędowe, jak obywatelstwo, dowody osobiste, numery PESEL, zameldowanie, umowa najmu mieszkania w TBS, zakupy, to wszystko Inka i Jurek załatwiają sami, ale pod czujnym okiem pracowników fundacji.

Jeszcze nie do końca wierzą, że tu są, że mają dwupokojowe mieszkanie (w Kazachstanie był to jeden pokój w mieszkaniu teściów Jurka), że już niedługo Jurek będzie mógł pochwalić się swoimi umiejętnościami przed potencjalnym pracodawcą. Inka pracować na razie nie będzie, bo późną wiosną urodzi drugie dziecko. Do tego czasu będzie doskonaliła język polski i poznawała swoje nowe miejsce na ziemi. Nowe miasto, które coraz bardziej staje się ich miastem. Ich Białymstokiem – ich małą ojczyzną.

PS. Do historii rodziny Ławrinowiczów wrócimy.

(tekst: PJ, foto: Piotr Narewski)

Reklama

Historia zatoczyła koło komentarze opinie

  • Nikita - niezalogowany 2013-03-25 08:20:05

    Dobrze, że nastały czasy, kiedy tacy jak Oni mogą w Polsce liczyć na pomoc, tutaj wspomnianej wyżej Fundacji

  • Aleksander - niezalogowany 2013-03-25 06:35:53

    Wzruszająca historia.

  • Anna - niezalogowany 2013-03-24 19:06:10

    Naprawdę zatoczyła koło!

  • Marek - niezalogowany 2013-03-24 18:02:43

    Wzruszająca historia;)

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"