Felietony, Idioticus - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 25/08/2019 15:43

Nie, tym razem nie będzie o gejach, LGBT, ani innych tematach rozgrzewających Polaków ostatnimi czasy. Ten felieton będzie o czymś zupełnie ponadczasowym, mianowicie o zidioceniu nas, jako mieszkańców błękitnej planety.

Jak wspominałem w jednym z poprzednich felietonów, widziałem kawałek świata. Niezależnie, gdzie jestem – staram się podziwiać przyrodę, kulturę czy historię odwiedzanych przeze mnie miejsc. Kiedyś odwiedzając słynną mekkę surferów – plażę La Jolla w San Diego, natknąłem się na mosiężną tabliczkę na nadmorskim bulwarze, na której był wygrawerowany cytat, w swobodnym tłumaczeniu brzmiący: traktuj Ziemię dobrze – nie została ci przekazana przez twoich rodziców, a użyczona przez twoje dzieci.

Nie jestem szurniętym ekologiem – doceniam wartość postępu i nowoczesności, rozumiem, a przynajmniej staram się zrozumieć mechanizmy regulujące nasz codzienny byt, ale widzę również, że z minuty na minutę, jako jedyny gatunek mieniący się myślącym, demolujemy naszą planetę i nas samych.

Narzekamy na susze, powodzie, komary, w imię troski o przyrodę wycinamy połacie lasów, wskutek coraz większego zapotrzebowania na energię, eksplorujemy coraz głębiej, dalej, wyżej i szybciej. Wpieprzamy się z naszym jestestwem w każdy nieomal fragment Ziemi – naszej żywicielki. Nie jestem pewien, czy Bóg nakazując nam czynić sobie ziemię poddaną, miał na myśli dokładnie to, co wyprawiamy.

Wojciech Cejrowski w jednym ze swoich niezwykle interesujących programów przyrodniczych, pokazał życie amazońskiego plemienia. Oprócz tradycyjnych umiejętności posługiwania się łukiem i strzałą, mogliśmy zapoznać się z nieznanymi technikami łowienia ryb. Konkluzją programu była „uczta” z tego co udało się złowić.  Puenta wzbudziła mój podziw – otóż Ci ludzie mają ryb pod dostatkiem, ale łowią i jedzą tylko tyle, żeby zaspokoić głód – nie, żeby nażreć się na zapas. Ich biedna i powtarzalna codzienność to zmaganie się z przeciwnościami natury, ale również życie w harmonii z otaczającym światem. Ich ziemia da im pożywienie, oni w zamian nie zakłócają ekosystemu.

Niedawno portale internetowe obiegła informacja o fotopułapce zastawionej przez jedno, bardziej cywilizowane plemię amazońskie na takie, o którym wiadomo, że jest i nic poza tym. Przedstawiciel tegoż dał się „złapać” na maczetę wbitą w pień. Jako, że takie narzędzie najwyraźniej było mu obce – wyjąwszy ją z drzewa, obwąchał i najwyraźniej chciał spróbować jak i czy smakuje. Wszak wśród nieznanych nam plemion, które my nazywamy „dzikimi” najwyraźniej w taki sposób – czyli zmysłami następuje zaznajomienie się z nowością w ich świecie. Przedstawiciel plemienia nie wyglądał na wychudzonego, ani szczególnie młodego – co oznacza, że da się żyć „po staremu”, bez telefonów i elektrycznego samochodu. Do dzisiaj nie rozumiem po co było filmować tego człowieka i jaki cel (oprócz poznawczego) miało wywoływanie dodatkowych emocji, ale tacy już jesteśmy – włazimy z butami w życie fauny i flory, o naszych pobratymcach nie wspominając.

Przypadek drugi, również sprzed kilku dni – w parku narodowym Yellowstone rodzina z dzieckiem napotkała bizona (których jest tam na pęczki, co naocznie stwierdziłem). Postanowili zrobić rywalizację – kto dłużej wytrzyma wymianę spojrzeń z odległości, uwaga półtora metra. Po 20 minutach bizon uznał, że przegrał, więc ze złości wziął na rogi 9-letnią dziewczynkę. Na szczęście obyło się bez poważniejszych obrażeń, choć przy większym pechu, rodzice mogli nie mieć córki, lub odwrotnie.

O tym, jakimi jesteśmy idiotami, jak bardzo nie szanujemy naszej planety, można napisać książkę, pracę naukową czy poemat. Nie będę przytaczał przykładów o zaśmiecaniu, wyginięciu gatunków na skutek działalności ludzkiej czy też ocieplaniu się klimatu i związanych z tym konsekwencjach. Napiszę jeszcze o jednej rzeczy. Jestem przekonany, że do upadku naszej cywilizacji (który niewątpliwie nastąpi prędzej czy później) przyczynią się Fenicjanie i pieniądze, które wymyślili, Chińczycy ze swoim prochem oraz Pan o nazwisku, jakże by inaczej Baran, Paul Baran, który w 1962 roku opisał projekt dzisiejszego internetu.

Nie ma rzeczy bardziej demolującej obecny świat niż internet. Krzykniecie: jak to? Przecież to postęp, rozwój, dostęp do wiedzy! To prawda, ale przez to, nie dzięki temu, przestaliśmy ze sobą rozmawiać. Staliśmy się sobie obcymi ludźmi, posługującymi się emotikonami, jesteśmy bandą kretynów i na jeszcze gorszych kretynów wychowujemy swoje dzieci. Swój dzień zaczynamy od sprawdzenia siedząc w kiblu (lub jeszcze wcześniej) co słychać u naszych znajomych, zanim jeszcze spojrzymy w lustro, co słychać u nas. Na każde gówno wyszukujemy apek lub ściąg w google, przestaliśmy myśleć, źródłem relaksu są filmy o śmiesznych wywrotkach lub konto jakieś młodej panienki na instagramie, która zasłynęła dawaniem przyjemności po koncertach. Uwierzycie, że obserwuje ją prawie milion osób? MILION OSÓB czeka na zdjęcie jej tyłka z basenu. Nie wierzycie? Wpiszcie: Linkimaster instagram. Tak, to ta, która walczyła w kisielu czy na jakiejś innej macie z naszą narodową artystką wokalną, niejaką Godlewską. Okej, nazwijcie mnie hipokrytą, wszak artykuł piszę na kompie, a nie gęsim piórem i nie wyślę gołębiem, lecz mailem. Mam telefon i samochód. Ale wiecie co, krok po kroku będę te zdobycze techniki ograniczał. Nie chcę, żebym doczekał czasów, żeby moja rodzina wyglądała tak, jak ta NA WCZASACH w jednym z hoteli gdzieś pod palmami. W tle koncert mariachi, można posłuchać i poznać kawałek innej kultury, ale po co, skoro 3 pokolenia wgapiają się w ekrany. Dzieci w insta, starsi w fejsa. I tak godzinę bez przerwy.

Zastanawiam się, co by się stało, gdyby nam wszystkim kiedyś zwyczajnie odcięto prąd i wrócono do epoki kamienia łupanego, gdzie te wszystkie nasze nadęte zabawki działałyby tylko do wyczerpania się baterii. Ilu spośród nas potrafiłoby przeżyć i jak szybko nasza kochana Ziemia odetchnęłaby z ulgą. Wierzę, że przyjdzie kiedyś czas, że Ziemia, fauna i flora będzie mogła sama regulować swój cykl życia, bez udziału i wpływu największego jej szkodnika, jakim jest człowiek.

(Włóczykij/ Foto: Flickr.com/ cabby)

Reklama

Homo Idioticus komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"