Im więcej, tym jeszcze więcej

Wiadomości, więcej jeszcze więcej - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 02/08/2019 10:36

Tak to już jest, że jak się kogoś bombarduje nieustannie jednym i tym samym, to przynosi to skutek odwrotny od zamierzonego. Polska lewica i środowiska z nią związane nie są w stanie pojąć tej prostej zasady, która znana jest odkąd człowiek pojawił się na ziemi. A już w szczególności zasada ta była wielokrotnie testowana w Polsce i na ziemiach polskich – z dokładnie takim samym efektem.

Wyjdę od pewnego przykładu, który jest dość jaskrawy, ale w pewien sposób pokazuje naszą mentalność oraz to, jak reagujemy na wszelkie formy narzucania nam czegoś, czego nie akceptuje większość społeczeństwa. Jak wiadomo – przynajmniej niektórym – przez 123 lata Polacy nie mieli swojego kraju. W tym czasie zaborcy usiłowali na wszelkie sposoby germanizować i rusyfikować polską społeczność. Część osób oczywiście poddawała się temu procesowi, jedni – bo im pasowało, drudzy – dla świętego spokoju, trzeci – bo było im wszystko jedno. Większość jednak nie chciała się poddać tym procesom, co w konsekwencji doprowadziło do tego, że Polska przestała być germanizowana i rusyfikowana, bo odzyskała niepodległość, a społeczność naszego kraju mogła w końcu rządzić się po swojemu.

Nie udało się hitlerowskim Niemcom zdusić ani zabić polskości. Nie udało się także radzieckim komunistom uczynić z Polski swojej republiki i na dodatek – choć trwało to wiele lat – także i komunizmowi oraz socjalizmowi oparło się polskie społeczeństwo. Zwyczajnie nie lubimy, kiedy większości, która używa głowy do myślenia, narzuca ktokolwiek cokolwiek, czego większość zwyczajnie nie akceptuje. Zresztą dotyczy to nie tylko Polaków, ale większości ludzi na świecie. I wcześniej czy później wewnętrzny bunt da upust zewnętrznemu. Tak było, jest i będzie.

Do czego zmierzam? Do tego co robi obecnie społeczność LGBT. Robi dokładnie z polskim społeczeństwem to samo, co próbowali zrobić kiedyś zaborcy, później niemieccy naziści, a potem radzieccy komuniści. Starają się narzucić swoją ideologię oraz światopogląd, bo o prawa czy równość tu kompletnie nie chodzi. Wyświechtane hasła są używane na potrzeby doraźne, bo akurat dobrze brzmią. Ale popatrzmy – jak to jest w rzeczywistości.

Społeczność LGBT wskazuje na dyskryminację. Czyżby? No faktycznie! Taki pan Paweł Rabiej, albo Robert Biedroń są do tego stopnia dyskryminowani, że nie mogą się publicznie pokazywać, ani wypowiadać. Zabroniono im uczestnictwa w życiu publicznym do tego stopnia, że nie mogli założyć partii, wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego, ani objąć stanowiska wiceprezydenta w stolicy kraju, który ich dyskryminuje do szpiku kości. Dyskryminacja w czystej postaci. To jednak nie wszystko. To podłe państwo polskie zabrania im nawet kochać kogo tam chcą, a do tego jeszcze pokazywać się z ukochaną osobą publicznie. Dlatego właśnie internet jest pełny zdjęć tych panów ze swoimi partnerami, nawet w sytuacjach czułości – jak pocałunki, trzymanie się za ręce, czy przytulanie. Nie, nikt kompletnie takich rzeczy nie może zobaczyć – z uwagi na ostrą cenzurę oraz kasowanie wszystkich tego typu fotografii kilka sekund po publikacji. Dyskryminacja pełną twarzą.

Do tego jeszcze dochodzą inne prześladowania na każdym kroku. Panowie wyżej wymienieni, ale też inni, są przecież w Polsce masowo więzieni, torturowani, poddawani eksperymentom medycznym, a co tu mówić o jakiejś możliwości demonstrowania swoich poglądów czy żądań w przestrzeni publicznej. Przecież wszystkie inicjatywy tego rodzaju są w Polsce niedozwolone.

Myślę, że chyba na tę chwilę wystarczy, ile sobie właśnie pożartowałam. Każdy kto ma komplet klepek w głowie i przynajmniej dwie szare komórki widzi, że coś tu nie gra w przekazie środowisk LGBT a resztą społeczeństwa, która tych przekazów nie chwyta jako swoich. Nie o żadną tu bowiem równość chodzi. Bo chodzi o narzucanie większości ideologii oraz poglądów mniejszości. Tak samo terroryzowanie społeczeństwa określonymi działaniami, na które nie mają ochoty. Co prawda jeszcze nie grożą za to kary śmierci, ale więzienie lub kara grzywny i owszem. Przekonał się o tym niedawno pan drukarz z Łodzi, który odmówił wykonania usługi środowiskom, z jakimi się nie zgadzał jako człowiek wierzący. Na szczęście sprawa może mieć dobry finał, ponieważ Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że wyrok nie był zgodny z polską Konstytucją.

Przechodzące przez Polskę obecnie marsze równości nie służą w żaden sposób propagowaniu równości. To nic innego jak narzucanie większości społeczeństwa światopoglądu oraz wartości, które są tej większości obce. I nie dlatego, że nie są znane i nie dlatego, że się tych wartości czy światopoglądu większość boi. Większość społeczeństwa zwyczajnie chce żyć jak mu pasuje, według swoich zasad i światopoglądu, w którym czuje się dobrze. Zaś marsze i demonstracje środowisk LGBT zamiast zwrócić uwagę na rzeczy istotne, jedyne co robią, to zniechęcają do siebie jeszcze bardziej tę większość, która takich marszy i demonstracji ma zwyczajnie dość. Bo ileż można? Czy jak w każdym polskim mieście, miasteczku i wsi przejdą marsze tysiąca czy dwóch tysięcy ludzi, to nagle Polacy zaakceptują związek mężczyzny z mężczyzną lub kobiety z kobietą? Czy Polacy pokochają drag queen? Czy w końcu Polakom spodobają się transwestyci na plaży, albo w szkole? Nie wydaje mi się. A wręcz jestem pewna, że tak by się nie stało.

Sytuacja ewidentnie zmierza ku temu, że narasta coraz większa niechęć do środowisk LGBT, a powodem tego jest samo środowisko LGBT, jego marsze oraz demonstracje. Nie wynika to – jak mówią niektórzy z homofobii. Nikt się tych ludzi nie boi, nie ma nieuzasadnionego lęku przed odmienną orientacją seksualną, gabinety specjalistów nie są zatłoczone pacjentami, którzy chcą się leczyć z zaburzeń homofobicznych, albo zostali na takie terapie skierowani przez lekarza rodzinnego. To zupełnie nie tak. Polacy nie chcą zwyczajnie narzucania im siłą tego, co mają lubić, co ma im się podobać i co jest normalne czy naturalne. Polakom nie przeszkadza sąsiad gej, sąsiadka transwestytka czy koleżanka lesbijka, albo pracownik biseksualista. Przynajmniej dopóty, dopóki kontakt z tymi ludźmi, wzajemne relacje rodzinne, zawodowe czy społeczne, opierają się na zasadach zwykłego, normalnego współżycia społecznego. A nie epatowania tego kim się jest.

Dlatego im więcej manifestacji i demonstracji w przestrzeni publicznej w wykonaniu środowisk LGBT, tym bardziej niechęć do nich będzie narastała. Jeśli w takim Białymstoku zgłoszonych zostało około 70 wydarzeń w kontrmanifestacji do marszu równości, to oznacza tylko tyle i aż tyle, że marszem środowiska LGBT nie tylko nie przekonają do siebie uczestników tych około 70 wydarzeń, ale na dodatek nastawią zdecydowanie na bardziej anty do swoich haseł, żądań, ideologii, postulatów jeszcze dodatkowe osoby, które chciały w tym samym czasie móc korzystać normalnie z przestrzeni publicznej. Dlatego uważam, że im więcej marszy i demonstracji środowisk LGBT, tym więcej wobec nich budzi to niechęci w reszcie społeczeństwa. Jest to działanie kompletnie pozbawione sensu, bo przeciw skuteczne. Chyba, że środowiskom LGBT właśnie chodzi o to, aby wzbudzić niechęć, może nienawiść do siebie. Ale wówczas musiałyby zmienić hasła na transparentach oraz żądania, bo inaczej wyszłoby na to, że kłamią.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Reklama

Im więcej, tym jeszcze więcej komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-08-02 21:31:18

    Jako gej wypowiem się że autor artykułu nie wie w którym wieku jest to nam wciskacie swoją ideologię. Jak nie "wybierzemy" inaczej to wypierdalać od razu

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"