20°C pochmurno

Jak Białystok przyjmował uchodźców [KOMENTARZ VIDEO]

Trwa gorąca dyskusja na temat przyjmowania uchodźców do naszego kraju. Podpisany niedawno list intencyjny przez 12 prezydentów miast jest skrajną nieodpowiedzialnością wobec faktów, z którymi akurat Białystok może śmiało polemizować. Społeczność, która do nas przybyła, się nie integruje.

Pierwsza podstawowa sprawa jest taka, że aktualnie w Białymstoku mieszka sporo uchodźców. Przez ostatnie lata przewinęło się ich znacznie więcej. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że ci wszyscy ludzie, którzy mieszkali i obecnie mieszkają między innymi na osiedlu Białostoczek, zanim pozwolono im zamieszkać w naszym mieście, zostali sprawdzeni przez polskie służby i urzędy. Taka weryfikacja jest konieczna, jest wymagana prawem i być może dlatego właśnie nie mieliśmy żadnych poważnych incydentów, jakie można oglądać na zachodzie Europy.

W Białymstoku na ulicach nikt nie wszczyna burd i nie blokuje ulic, aby pomodlić się z głową zwróconą w stronę Mekki. Co nie znaczy, że obecność cudzoziemców jest zupełnie niezauważalna i nieodczuwalna dla mieszkańców naszego miasta. Każdy, kto ma kontakt lub obserwuje społeczność muzułmańską mieszkającą w budynku przy Armii Wojska Polskiego wie doskonale, że odkąd pojawiła się w tym miejscu, nie zintegrowała się z mieszkańcami naszego miasta. W żadnym aspekcie. O tym mówimy także w naszym komentarzu video.

Muzułmańscy uchodźcy co prawda nie wszczynają tu burd, czy bójek, nie słychać także specjalnie o tym, żeby dopuszczali się łamania prawa. Jednak białostoczanom trudno pogodzić się z widokiem kobiet targających ogromne ciężary, kiedy obok idzie mąż, który nie poruszy nawet palcem, aby jej pomóc. Inna sprawa to dzieci chodzące do szkoły, na których zachowanie narzeka coraz więcej rodziców ze szkoły 26 przy Radzymińskiej. Głośno jeszcze nikt nie mówi o pewnych zachowaniach, które stają się coraz bardziej agresywne, a nawet pojawiają się drobne kradzieże. Szkoła na razie załatwia takie sprawy we własnych murach.

Czy nie pomagać uchodźcom? Pomagać, ale tak jak proszą – czyli na miejscu, tam gdzie trwa wojna. Mieszkańcy Syrii, Iraku i innych państw, w których nie ma w tej chwili spokoju, proszą od długiego czasu, żeby pomagać im w odbudowie domów, infrastruktury kanalizacyjnej, szkół, elektryczności czy dróg. Wielokrotnie mówili o tym, że do Europy jadą osoby najczęściej zwerbowane przez mafię, albo ci, których stać na opłacenie podróży. Podkreślają, że w trakcie przeprawy wiele osób ląduje za burtą łodzi, kobiety są gwałcone i do Europy dostają się ci, którzy przetrwają, albo ci, którym we własnym kraju nie zależy na poprawie sytuacji.

Uchodźcy oraz imigranci, którzy już przebywają w Europie, to często ludzie, których nikt nawet nie sprawdził. Prezydenci polskich miast, w tym Białegostoku, wykazali się skrajną nieodpowiedzialnością deklarując pomoc ludziom, którzy nie przeszli żadnej weryfikacji. Tacy politycy powinni odpowiadać za naruszenie zasad bezpieczeństwa obowiązujących w Polsce. W naszym kraju, zanim ktokolwiek tu zamieszka, przechodzi weryfikację. Temat wkrótce rozwiniemy szerzej.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Jak Białystok przyjmował uchodźców [KOMENTARZ VIDEO] komentarze opinie

  • gość 2017-07-22 13:14:21

    co za ignorancja. nie ma pani pojęcia na temat metod pomocy społecznej. dzieci sprawiające problemy? wystarczy uzmysłowić sobie, że pochodzą ze stref konfliktów zbrojnych albo ich rodziny były represjonowane i wymagać od nauczycieli i szkół umiejętności pedagogicznych do poradzenia sobie z tą sytuacją. Odbudowanie dróg i infrastruktur kiedy toczą się działania wojenne? co za bzdury! W Białymstoku na ulicach nikt nie wszczyna burd? niedawno znajoma pochodzenia azjatyckiego usłyszała na białostockim osiedlu "sp++rdalaj k++wo" od grupy 20latków, którzy zaczęli jej potem hajlować. To nie z uchodźcami jest problem, tylko osobami takimi jak oni i pani, która usilnie probuje tworzyć "poglądy" wokół uprzedzeń i rasizmu

Dodajesz jako: Zaloguj się

Felietony, - więcej informacji