Jak to jest, że komunikacją miejską jeździ coraz mniej osób – cz. I

05/08/2018 15:43
Wiadomości, komunikacją miejską jeździ coraz mniej osób - zdjęcie, fotografia

Od wielu lat w Białymstoku maleje liczba pasażerów podróżujących komunikacją miejską. Mimo, że Miasto Białystok inwestuje w nowy tabor, montuje wewnątrz gadżety, organizuje buspasy, to sporo osób przesiada się do własnych samochodów. Bo niby dlaczego tego nie robić, skoro każdego roku przybywa nowych kilometrów jezdni?

Prezydent Truskolaski wydaje się, że znalazł przyczynę tego, iż w Białymstoku coraz mniej osób chce korzystać z usług Białostockiej Komunikacji Miejskiej. Niestety, najwyraźniej szuka jej tam, gdzie zupełnie nie powinien. Winni są ci radni, którzy zdecydowali się udostępnić od września bezpłatne przejazdy dzieciom, a jeszcze na dodatek pozwolili wjeżdżać na buspasy kierowcom taksówek, motocyklistom i osobom jadącym skuterami. To pogarsza – zdaniem prezydenta – jakość usług transportu zbiorowego w Białymstoku.

Takie między innymi wnioski można wyciągnąć z odpowiedzi na interpelację radnego Henryka Dębowskiego, który dopytywał o klimatyzację w miejskich autobusach, częstotliwość oraz warunki jej włączania, a także o pomysły prezydenta na podniesienie jakości usług oferowanych przez Białostocką Komunikację Miejską. Co ciekawe, o to samo pytał także radny Wojciech Koronkiewicz, który doczekał się krótkiej odpowiedzi na swoją prośbę. Natomiast radny Dębowski – niemal cały elaborat, który sam w sobie jest dość ciekawy, kiedy się go dokładniej przeanalizuje.

- Jeżeli porusza Pan wątek co przyciąga pasażerów do komunikacji miejskiej, to należy wspomnieć, iż ceny biletów w Białymstoku od lat należą do najniższych w Polsce. Wiele miast próbując zwiększyć atrakcyjność transportu zbiorowego obniża ceny biletów do poziomu cen w Białymstoku. Doświadczenia ogólnopolskie, jak i białostockie pokazują, że ten kierunek nie przynosi efektów – czytamy w odpowiedzi Tadeusza Truskolaskiego na interpelację radnego Dębowskiego.

Prezydent Białegostoku wydaje się wciąż nie zauważać, że Białystok, jako jedno z niewielu miast wojewódzkich, w swojej ofercie transportu zbiorowego posiada wyłącznie autobusy komunikacji miejskiej. W innych miastach są koleje aglomeracyjne, tramwaje, zaś w Warszawie jest jeszcze metro. Być może za jakąś tam alternatywę prezydent uznaje trzy spółki komunikacyjne w Białymstoku. Tylko w tym przypadku nie sprowadza się to absolutnie do poprawienia jakiejkolwiek oferty przewozowej. Wszystkim spółkom na przykład autobusy kupuje Miasto, rozkłady jazdy ustala Miasto, nawet trasy kursów ustala Miasto. Podróżny ma do wyboru w zasadzie numer linii autobusowej i to wszystko.

O tym, że komunikacja miejska w Białymstoku traci pasażerów wiadomo od lat. Powód tego stanu rzeczy jest oczywisty – rozbudowująca się stale sieć dróg, która służy przede wszystkim transportowi indywidualnemu. Realizacja buspasów, która ma ułatwiać przejazdy autobusom komunikacji miejskiej i tym samym zachęcać do podróżowania jej środkami lokomocji, to zdecydowanie pobożne życzenie. Obok budowane są zazwyczaj pasy dla wszystkich innych pojazdów, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by z nich korzystać. Na światłach z „cudownym” systemem zarządzania ruchem i tak stoją wszyscy bez wyjątku. A skoro takich świateł mamy zamontowanych co kilkanaście lub kilkadziesiąt metrów, to ktoś kto ma własne auto, będzie wolał postać przed sygnalizatorem na siedząco we własnym aucie, słuchając być może w tym czasie muzyki, z włączoną na pewno klimatyzacją.

- W kwestii komfortu i wygody, pasażerowie najbardziej cenią dostępność do przystanków, częstotliwość i prędkość podróży. Często pojawiają się opinie, że woleliby więcej autobusów, niekoniecznie niskopodłogowych, nie muszą być fabrycznie nowe, mogą mieć klimatyzację o ile nie podrożeją bilety. Wyposażenie autobusów w klimatyzację nie jest okolicznością powodującą wybór autobusu komunikacji miejskiej jako środka podróży. Jej brak nie jest również powodem rezygnacji – tak napisał Tadeusz Truskolaski w odpowiedzi na interpelację radnego Dębowskiego.

W zasadzie wnioski takie, o których pisze sam prezydent, to coś niesamowitego. A najbardziej niesamowite jest to, że w końcu ktoś to zrozumiał, że dotarło. Bo dokładnie o tym od wielu już lat mówią sami pasażerowie, na co magistrat z tym samym prezydentem na czele, wydawał się być głuchy jak pień. Ale jak to mówią – lepiej późno, niż wcale. W tym miejscu warto wspomnieć konieczność klikania elektronicznymi biletami, który to obowiązek zafundowali urzędnicy, mimo bardzo dużego sprzeciwu większości podróżnych. W bólach obowiązek zniknął. Natomiast od dłuższego czasu nie ma szans doprosić się o inne rozkłady jazdy, które spowodują, iż autobusy nie będą jeździć stadami o tej samej porze, w tym samym kierunku. O cenach biletów pisaliśmy już tyle razy, że w tym przypadku litościwie przemilczymy sprawę, bo przecież, jak czytaliśmy wyżej, ponoć mamy w Białymstoku jedne z najtańszych biletów w Polsce.

Co jeszcze ciekawsze, to przecież prezydent sam napisał o tym, że ludzie oczekują nie nowych autobusów, ale komunikacji miejskiej z tanimi biletami oraz dobrymi rozkładami jazdy. To oczywiście nie przeszkadza mu w dalszej części odpowiedzi odnieść się do radnych, którzy swoją uchwałą wpuścili na buspasy taksówki, motocyklistów czy kierowców skuterów. To działanie nazywa wręcz upośledzeniem.

- Reforma systemu szkolnictwa o kilkanaście procent zmniejszyła zainteresowanie komunikacją miejską wśród uczniów szkół podstawowych. Jednocześnie niektórzy radni Rady Miasta oddali głos za upośledzeniem roli i jakości podróżowania autobusem przez 100 tys. białostoczan dziennie, przychylając się do celowości wpuszczenia na buspasy taksówek, motocykli, skuterów i innych grup użytkowników drogi – czytamy w odpowiedzi Tadeusza Truskolaskiego na interpelację złożoną przez szefa klubu radnych PiS.

Przez myśl ani prezydentowi, ani podległym mu urzędnikom, nie przeszło, że nie wpuszczenie tych użytkowników dróg na buspasy, w żaden sposób nie przyniesie dodatkowych pasażerów komunikacji miejskiej. Przyniosłoby wówczas, gdyby buspasy były często oblegane przez autobusy. Tylko, żeby tak się działo, powinno być ich więcej, a przynajmniej powinny jeździć częściej. W przeciwnym razie jest to zwykłe marnowanie przestrzeni.

W kolejnej części artykułu wskażemy na inne absurdy w zarządzaniu komunikacją miejską, które powodują odpływ pasażerów. Na dodatek są to absurdy zorganizowane z inicjatywy urzędników, bo przecież nie organizowane na wnioski pasażerów. Z tym, że raczej urzędnicy i tak będą bronić swoich pomysłów, bo przecież zawsze, każdej głupoty, bronią jak niepodległości. A szkoda, bo mogliby posłuchać tych, którzy korzystają faktycznie – w tym przypadku z komunikacji miejskiej.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Reklama

Jak to jest, że komunikacją miejską jeździ coraz mniej osób – cz. I komentarze opinie

  • gość 2018-08-05 21:05:16

    Trzy spółki- trzech prezesów,trzy księgowości,itp. ale też trzy razy po 10.000 na wybory .

  • Pasazer - niezalogowany 2018-08-06 13:15:56

    Zrobic jedna spolke i bedzie dobrze a co chodzi o autobusy to wcale sie nie dziwie ze ludzie nie chca jechac ,przy takiej pogodzie kierowcy nie wlanczaja klimy bo oszczednosc paliwa a pasazer nie ma zamiaru sie dusic,i przesiada sie do taxi.Jak poprosisz kierowcy zeby wlaczyl klime to zawsze tylko jakis foch.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"