25°C lekkie zachmurzenie

Kierowcy muszą patrzeć na znaki i zdecydowanie zwolnić

Moto, Kierowcy muszą patrzeć znaki zdecydowanie zwolnić - zdjęcie, fotografia

Są takie miejsca w Białymstoku, w których dochodzi do wypadków i kolizji częściej niż gdziekolwiek indziej. Jednym z nich jest z pewnością skrzyżowanie z ruchem okrężnym wyprowadzające ruch na Trasę Generalską i w kierunku Augustowa. Kierowcy wydają się zapominać, że jest to skrzyżowanie a nie rondo, które po włączeniu świateł jest skrzyżowaniem widocznym w całej rozciągłości. Jak należy się tam zachować przekazała naszej redakcji Policja.

Niektórzy mówią, że przy skrzyżowaniu wyprowadzającym ruch w kierunku Augustowa, na Trasie Generalskiej, dzień bez wypadku, jest dniem straconym. To oczywiście ponury żart, ale coś w tym jednak jest. Bo faktycznie, w tym miejscu, dochodzi do kolizji i stłuczek znacznie częściej niż gdzieś indziej. Policja twierdzi, że to w wyniku skrzyżowania wielu kierunków i dróg w jednym miejscu. Ponadto, kierowcy sugerują się sygnalizacją świetlną, a nie znakami, choć akurat przez większość dnia sygnalizacja pozostaje wyłączona.

- Przede wszystkim jest to skrzyżowanie z ruchem okrężnym i jest oznakowane jako skrzyżowanie z ruchem okrężnym. Każdy kierujący zbliżając się do jakiegokolwiek skrzyżowania zobowiązany jest zachować szczególną ostrożność – mówi podinspektor Andrzej Birycki z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. – Dodatkowo tutaj, przecinają się drogi dla rowerów, ale te przejazdy dla rowerów są wyraźnie oznaczone. I też tu wtedy obowiązują zasady mówiące o tym, że kiedy rowerzysta znajduje się na takim przejeździe, zobowiązani jesteśmy jako kierowcy, ustąpić mu pierwszeństwa – dodaje.

I być może to właśnie drogi dla rowerów stanowią w tym miejscu największy problem. Rowerzyści, szczególnie ci jadący z górki ulicą Andersa i próbujący przejechać przez skrzyżowanie, często wjeżdżają na nie z dość dużą prędkością. Kierowcy natomiast bardziej skupiają się na sprawdzeniu wyłącznie lewej strony, z której może nadjeżdżać pojazd z kierunku Augustowa. Chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe. Ten problem rozwiązałyby światła, które są zainstalowane. Z tym, że kiedy te światła są włączone tworzą się duże zatory prawie na całej Trasie Generalskiej.

- Jest to specyficzne skrzyżowanie, tym bardziej, że widać, że było ono projektowane, że ma najlepiej funkcjonować z sygnalizacją świetlną. Ale prawdopodobnie to nie do końca się sprawdza, jeśli jest duże natężenie ruchu, dlatego ta sygnalizacja jest wyłączana – mówi podinspektor Andrzej Birycki.

Podlaska drogówka radzi kierowcom zwolnić dojeżdżając do skrzyżowania i przede wszystkim zwrócić uwagę na to, czy włączona jest sygnalizacja świetlna, czy nie. Jeśli nie, koniecznie trzeba stosować się do znaków drogowych Choć wydaje się to rzeczą oczywistą, w praktyce bywa z tym różnie. Nawet na naszym nagraniu, które zamieściliśmy powyżej widać, że nie wszyscy kierowcy potrafią przejechać przez to skrzyżowanie zgodnie z tym, co nakazują znaki.

Kierowcom, którzy jadą od strony Warszawy w kierunku osiedla Białostoczek, aby uniknąć zagrożeń, polecamy przejechać Trasą Generalską kilkaset metrów dalej i skręcić bezpiecznie w ulicę Bitwy Białostockiej, która doprowadzi na osiedle. Innym rozwiązaniem jest skorzystanie z nowego przebicia, przedłużoną ulicą Sitarską, która w dalszym ciągu jest stosunkowo mało uczęszczana.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: nadesłane przez czytelnika)

Kierowcy muszą patrzeć na znaki i zdecydowanie zwolnić komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl