12°C słabe opady deszczu

Kłopotliwy węzeł w Porosłach. Inwestycja na razie się nie rozpocznie

Wiadomości, Kłopotliwy węzeł Porosłach Inwestycja razie rozpocznie - zdjęcie, fotografia

Nie wiadomo jak długo trzeba będzie jeszcze poczekać zanim ruszy budowa węzła drogowego w Porosłach. Tuż przed weekendem Prezes Wód Polskich uchylił jedną ze swoich decyzji wodnoprawnych. To oznacza, że sprawa wraca do ponownego rozpoznania i do czasu jego rozstrzygnięcia budowa węzła w Porosłach nie ruszy z miejsca.

Najpierw na budowę węzła w Porosłach zabrakło pieniędzy. Dość sporo, bo około 100 milionów złotych. Z tego względu trzeba było nieco zmienić zapędy magistratu, więc zdecydowano się na tańszy wariant przebudowy – zakładający inne rozwiązania drogowe, tańsze w wykonaniu. Zrezygnowano z estakady na rzecz dużego skrzyżowania o ruchu okrężnym.

Pojawiły się także kłopoty innej natury. Przeciwko tej inwestycji zaczęli protestować okoliczni mieszkańcy oraz przedstawiciele firm mających siedziby tuż przy trasie S-8. Wskazywali na wąskie gardło, które będzie prowadziło do węzła, a także kłopot z drogami dojazdowymi do przedsiębiorstw, które obecnie są zlokalizowane przy trasie. Część z nich miałaby zostać zasłonięta ekranami akustycznymi, inne zaś miałyby utrudniony dojazd, prowadzący nie bezpośrednio z jezdni do firm, ale objazdami i drogami serwisowymi.

Teraz pojawił się problem natury formalnej. Tuż przed weekendem Prezes Wód Polskich uchylił jedną ze swoich decyzji wodnoprawnych. A jest ona niezbędna do rozpoczęcia prac. Jest to skutek odwołań złożonych przez mieszkańców i właścicieli firm działających w pobliżu. Wskazują oni na możliwe problemy związane z odprowadzaniem wody z jezdni. Temat skądinąd dobrze znany białostockim władzom między innymi z ulicy gen. Maczka. Od kilku lat na skutek niewłaściwego odprowadzania wody, zalewane są posesje mieszkańców. Sąd nawet tam nakazał naprawienie szkód, ale naprawa niczego nie poprawiła i woda zamiast spływać do rzeki, stoi na prywatnej działce zalewając dom i piwnicę.

- Jest za wcześnie, żeby stwierdzać jednoznacznie, jaki wpływ ta decyzja będzie miała na termin realizacji inwestycji, w związku z tym, że pozwolenie wodnoprawne na skutek odwołań zostało uchylone i przekazane do ponownego rozpatrzenia. Sprawą będzie zajmowało się ministerstwo infrastruktury. Czekamy na decyzję i dokumenty z ministerstwa – przekazała Polskiemu Radiu Białystok Urszula Mirończuk, rzecznik prasowa prezydenta Białegostoku.

W ostatnich dniach kwietnia został wybrany wykonawca inwestycji. To konsorcjum firm: POPR (lider), Unibep i Value Engineering. Oferta konsorcjum wyniosła aż 239 mln 411 tys. zł., ale umowa z wykonawcą jeszcze nie jest podpisana. Choć prezydent zapowiedział, że stanie się to jeszcze w maju, to mamy obecnie koniec miesiąca maja lecz wciąż umowy podpisanej nie ma.

Dla tej inwestycji jest wydana decyzja ZRID (zezwolenie na realizację inwestycji drogowej) przez wojewodę podlaskiego. Ta decyzja nadała w związku z tym rygor natychmiastowej wykonalności. Jednak skoro nie wiadomo, jak mają być uregulowane stosunki wodne, budowa może się opóźnić. Dziś nie wiadomo o jak długo. Urzędnicy zakładali, że od momentu wejścia wykonawcy na plac budowy węzeł w Porosłach powinien powstać w okresie dwóch lat.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: PUW)

Kłopotliwy węzeł w Porosłach. Inwestycja na razie się nie rozpocznie komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl