Ludziom zostało skakać przez tory lub przez barierki drogowe – cz. I

Wiadomości, Ludziom zostało skakać przez przez barierki drogowe - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 20/04/2019 15:36

Nie jest to żaden prima aprilisowy żart, bo 1 kwietnia już za nami, ale problem nie jest bynajmniej żartem. Owszem, ludzie lubią sobie spłatać figla, ale może nie do tego stopnia, jak to opiszemy poniżej. Bo tak się składa, że podróżni, którzy wysiadają z pociągu na stacji Białystok Stadion obecnie zostali zmuszeni do przeskakiwania przez tory kolejowe lub przez barierki na ulicy, aby nie tylko mogli dotrzeć do przystanku komunikacji miejskiej, ale w ogóle wydostać się z peronu i ze stacji.

To już kolejny raz, kiedy Miasto Białystok nie jest w stanie porozumieć się z władzami spółki kolejowej, wobec czego każdy podmiot robi swoje. I niech by robił, gdyby miało to jakikolwiek sens. Jednak w tym, co się dzieje w okolicy stacji kolejowej Białystok Stadion nie tylko nie ma sensu, ale wręcz działanie kompletnie mija się z logiką. Aktualnie trwają dwie inwestycje – bo jedną realizuje spółka PKP PLK w postaci modernizacji przystanku kolejowego, drugą natomiast – budowę Trasy Niepodległości realizuje Miasto Białystok. A podróżni… podróżni będą fruwać albo nad stacją i torami, albo nad tą trasą.

Aby opisać sytuację musimy wyjaśnić, że na stacji kolejowej Białystok Stadion zejście z peronu jest od północnej strony. Po południowej stronie nie ma chodnika, nie ma nic, co pozwoliłoby bezpiecznie wypuścić podróżnych – gdyż nie przewidziano tam platformy do zejścia. Co jest? Są schody prowadzące na wiadukt, którym można dostać się na górę i stamtąd do przystanku komunikacji miejskiej położonego spory kawałek drogi dalej. Tyle, że aby dostać się do schodów, trzeba złamać przepisy i przejść w sposób niedozwolony przez tory. To nie koniec atrakcji, ponieważ z jednej i drugiej strony jest ograniczona widoczność dla przechodzących. Z jednej strony pociąg wyjeżdża zza zakrętu i jest dla pieszego w zasadzie niezauważalny, widać go dopiero, kiedy wjeżdża już na peron. Z drugiej strony widoczność zasłania wybudowany niedawno tunel. Zatem piesi muszą wyłącznie posługiwać się słuchem w przechodzeniu w niedozwolony sposób przez tory kolejowe.

Obecnie zmuszono podróżnych: mieszkańców Białegostoku i mieszkańców województwa korzystających w tej części województwa podlaskiego z transportu kolejowego do niemiłosiernie długich wędrówek zagrażających bezpieczeństwu i zdrowiu wędrujących do przystanku autobusowego z przystanku kolejowego Białystok Stadion i na powrót. Znaczącą liczbę podróżnych stanowią ludzie starsi, ale mogący się jeszcze dobrze samodzielnie poruszać. Dlaczego Panie Prezydencie pozwolił i pozwala Pan tworzyć sytuacje zagrażające zdrowiu i życiu pieszych przez takie pseudo rozwiązania, mówiąc wprost anty rozwiązania komunikacyjne, jak tworzone przy przystanku kolejowym Białystok Stadion?” – piszą do prezydenta Białegostoku Członkowie i Sympatycy Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przyjazny Transport.

To tylko fragment pisma, jak też i problemu. Bo jedną stronę przeprawy już opisaliśmy, ale została jeszcze druga. Mianowicie ta, która też uniemożliwia przedostanie się do przystanku komunikacji miejskiej. Podróżni, którzy wysiądą z pociągu, jeśli nie są w stanie ryzykować życia skacząc przez tory kolejowe, albo nie będący w stanie wejść po stromych schodach, będą musieli ryzykować skok przez barierki ustawione przy fragmencie Trasy Niepodległości. W tym miejscu bowiem nie przewidziano żadnego łącznika, ani przejścia, którym dałoby się pokonać bezpiecznie drogę do przystanku komunikacji miejskiej. Ba! Nie ma nawet żadnej drogi, ani chodnika, które by do niego prowadziły. Człowiek na wózku inwalidzkim nie ma szans pokonania ani torów, ani schodów, ani barierek przy drodze. Kłopot mają nawet ludzie młodzi i zdrowi. Problem jest jednak taki, że ze stacji Białystok Stadion, na której zatrzymuje się pociąg jadący z Czeremchy, korzystają przede wszystkim osoby w podeszłym wieku, które przyjeżdżają tu najczęściej do lekarza.

Dlaczego Władze miasta Białegostoku taką organizacją ruchu w komunikacji miejskiej na styku z komunikacją kolejową odwróciły się od swoich mieszkańców i podróżnych z tzw. prowincji? Dlaczego planuje się przenieść przystanek kolejowy Białystok Stadion zlokalizowany obecnie, a zwrócony ku miastu Białystok na stronę od Kleosina? Czy zostanie wybudowana dla podróżnych winda do wyjazdu z peronu i wjazdu na peron z bardzo ruchliwej drogi szybkiego ruchu obecnie już w tym miejscu zbudowanej? Czy będziemy przechodzić przez tory przed pociągami wyłaniającymi się nagle z za zakrętu?” – pytają w piśmie do prezydenta Białegostoku aktywiści z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przyjazny Transport.

W tej chwili trwają prace drogowe i panuje bałagan, co dodatkowo utrudnia wyjście z pociągu i przedostanie się gdziekolwiek, skąd można ze stacji się wydostać. Bo już nawet nie chodzi tylko o przystanek komunikacji miejskiej, ale nawet o możliwość zatrzymania taksówki. Do stacji Białystok Stadion nie ma obecnie żadnego dojazdu, ani ciągu pieszego. Trzeba albo skakać przez tory, albo przez barierki drogowe, co w jednym i drugim przypadku może skończyć się tragicznie, a w najlepszym przypadku mandatem za przekraczanie jezdni lub torów w niedozwolony sposób. Tyle, że nie da się przekroczyć w żaden inny sposób.

- Pierwsza rzecz do rozwikłania to jest to, czy przystanek będzie od strony Białegostoku czy Kleosina? Bo gdzieś przecież być musi. Skoro już za grube pieniądze PLK robi nowe i modernizuje stare przystanki, to Miasto nie powinno niweczyć tych planów przez takie niedbalstwo. A tak się składa, że kolokwialnie mówiąc ma często wywalone na dojścia, jak w przypadku stacji Białystok Stadion – przekazał naszej redakcji jeden z aktywistów zaangażowany w poprawę infrastruktury.

To przecież nie pierwszy przypadek w Białymstoku, kiedy zarządca dróg, jakim jest prezydent Białegostoku, nie dba o to, żeby było jak trzeba dla wszystkich uczestników ruchu. A być może nie dba w szczególności o podróżnych, którzy przyjeżdżają do naszego miasta pociągiem. Dość przypomnieć zaniedbania ze strony Miasta Białystok, które nie dogadało się w sprawie planów budowy węzła intermodalnego. Węzła, który miał połączyć dworzec PKS, dworzec kolejowy i centrum przesiadkowe. W efekcie każdy podmiot realizuje swoje inwestycje, a piesi jak chodzili przez kładkę ze stromymi schodami, tak chodzą i wiele wskazuje na to, że będą tak chodzić przez kolejne lata.

Jutro na naszych łamach będzie do poczytania kolejna część opisywanego tu problemu z wyjściem podróżnych ze stacji Białystok Stadion. Postaramy się pokazać również na nagraniu video miejsce, z którego nie ma obecnie wyjścia.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: MW)

Reklama

Ludziom zostało skakać przez tory lub przez barierki drogowe – cz. I komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-04-22 12:39:57

    Jeśli chodzi o to miejsce należało by się też przyjrzeć w jaki sposób maja się zawrócić ludzie którzy chcą wyjechać z kościoła obok. Zawrotke zlikwidowano, nie zaproponowano nic w zamian. Teraz ludzie muszą wjjechać aż do kleosina lub jechać za kleosin na rondo. Żenada.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Ankieter/Ankieterka Białystok

Główne zadania:  przeprowadzenie badania w terenie w formie krótkiej ankiety  wprowadzenie zebranych danych do narzędzia informatycznego..


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"