Metropolia cało gembo!


Fakty Białystok
25/05/2019

Wiadomości




Tytuł artykułu zapożyczyliśmy z komentarza jednego z internautów, który podobnymi słowami skomentował zmiany, jakie zaszły na ulicy Jurowieckiej. Zmiany te bardzo dobitnie pokazał facebookowy profil Pieszy Białystok. Na czym polegają? Oczywiście – na doszczętnej likwidacji jakiejkolwiek zieleni.

Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku informowaliśmy na naszych łamach, że w związku z przebudową ulicy Jurowieckiej zniknie stamtąd ponad 50 drzew. Być może wydaje się, że to nie tak dużo, ale wystarczy popatrzeć jak ulica wyglądała przed remontem i jak wygląda obecnie… Już bez drzew. Za to z nową porcją betonu, asfaltu oraz kostki brukowej. Widok jest porażający.

Właśnie te zmiany, jakie zaszły na przestrzeni tylko ostatniego roku pokazał administrator prowadzący na Facebooku fanpage Pieszy Białystok i to tam pojawił się komentarz jednego z internautów, który nieco zmodyfikowaliśmy na potrzeby tytułu. Warto tu dodać, że przy Jurowieckiej rosły do tej pory przede wszystkim drzewa liściaste, a więc można powiedzieć – najbardziej pożyteczne z punktu widzenia miasta. Pożyteczne dla jakości powietrza oraz regulacji temperatur. Bo drzewo liściaste ma to do siebie, że pobiera nadmiar wody, pobiera zanieczyszczenia, a w zamian za to oddaje czysty tlen do oddychania oraz ochłodę w upalne dni.

- Przy budowie ulicy Jurowieckiej (według inwentaryzacji z marca 2018 r.) zostaną wycięte 52 drzewa. Przy uzyskiwaniu niezbędnych uzgodnień w tym zakresie nie nakazano wykonania nasadzeń zastępczych – odpowiedziała w ubiegłym roku na pytanie naszej redakcji Agnieszka Błachowska z Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku.

Ulica Jurowiecka wymagała przebudowy, ale nade wszystko wymagała naprawy. I to jest fakt bezdyskusyjny. Nawierzchnia była zniszczona bardzo mocno, a zły jej stan dobiły jeszcze ciężkie maszyny budowlane, które dojeżdżały do placu budowy – bloków wielorodzinnych jakie tam powstały. Ciężko natomiast jest zrozumieć, dlaczego każdy remont i każda modernizacja drogi musi zabierać życie drzewom, których w Białymstoku w ostatnich latach ubyły tysiące. Wciąż zastanawiamy się, podobnie jak i wielu mieszkańców – czy nie można prowadzić prac oszczędzając drzewa, które są tylko i wyłącznie pożyteczne?

Zainteresowanych zachęcamy do obejrzenia fotogalerii zdjęć na fanpage Pieszy Białystok, na których widać ogromne zmiany, jakie zaszły na ulicy Jurowieckiej. I trudno się nie zgodzić z komentarzem internauty, który w prześmiewczy sposób skomentował usilne robienie z Białegostoku metropolii, jakie powstawały w latach 60 i 70-tych ubiegłego wieku na zachodzie Europy. Obecnie trend jest dokładnie odwrotny, czego nie przyjmują do wiadomości w żaden sposób władze Białegostoku wraz z zatrudnionymi przez siebie urzędnikami.

Powstające łąki kwietne, czy nawet ciekawa inwestycja w Parku Antoniuk w postaci sadu edukacyjnego, nie są i nie będą w stanie zrekompensować szkód wyrządzonych zieleni w Białymstoku. Nasadzeń jest stanowczo za mało w stosunku do ilości drzew jakie poszły pod topór. Zastanawiamy się także, jak wycinka na Jurowieckiej wpłynie na wody opadowe, które na tej ulicy, przy ulewnych deszczach, zwyczajnie nie miały w co wsiąkać. W co teraz będą wsiąkać?

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Facebook/ Pieszy Białystok i bialystok.pl)

 




Metropolia cało gembo! - komentarze opinie




Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej


Ostanio w Wiadomości


TOP 5

Ogłoszenia

wróć

pełna wersja portalu