3°C bezchmurnie

Miasto przebudowało rondo i… Są 72 garaże, w których nie można zaparkować

Wiadomości, Miasto przebudowało rondo garaże których można zaparkować - zdjęcie, fotografia

Skrzyżowanie jakie było, takie było, ale dało się po nim jeździć. Teraz mieszkańcy z ulicy Kujawskiej mają nowiutkie rondo, żeby było wygodniej. Poza tym dzięki temu rondu, mają dodatkowe atrakcje. Na przykład takie, że mając 72 garaże w blokach, nie da się w nich zaparkować.

Niedawno można było poczytać na naszych łamach w felietonie o tym, że płacąc niemałe podatki do kasy miasta, człowiek ma prawo oczekiwać, że zatrudnieni tam urzędnicy będą posiadać jakiś działający organ myślowy. Ale przy sprawie, którą teraz opiszemy ewidentnie widać, że takich jest jak na lekarstwo. Sprawa dotyczy mieszkańców ulicy Kujawskiej, którym tak udogodniono dojazdy, że nie mieli możliwości parkowania. Choć teoretycznie mają miejsca do parkowania samochodów. Dokładnie w liczbie 72 garaży. I co? Pstro! Bo w praktyce parkować nie było gdzie.

- Jak Pan doskonale wie po wybudowaniu ronda jesienią 2016 r. u zbiegu ulicy Kujawskiej, Warmińskiej i Pomorskiej, w okresie wiosenno-letnim bieżącego roku parokrotnie dochodziło do zalania naszych garaży. Tak jak wcześniej informowaliśmy, Państwa działania polegające na podniesieniu przejścia dla pieszych oraz wstawienia liniowych odpływów na ulicy nie przyniosło zamierzonych rezultatów. Przy większych opadach woda zalewała tunel garażowy. Dziesiątki tysięcy złotych pochłonęło osuszanie i oczyszczanie podziemnych miejsc parkingowych i aby mogło to zostać dokończone zostaliśmy zmuszeni do obłożenia workami wjazdu co wiąże się z całkowitym brakiem możliwości korzystania z garaży – pisali w lipcu tego roku mieszkańcy bloków przy Kujawskiej do prezydenta Białegostoku.

Jeśli ktoś nie wie, to wyjaśniamy, że ulica Kujawska i wybudowane tam bloki znajdują się na terenach podmokłych. Deweloper wybudował je, choć wiadomo było, że na tym terenie są bardzo złe warunki hydrologiczne. Inwestycja mieszkaniowa została jednak zrealizowana, choć w żadnym wypadku nie powinny tam zostać wybudowane żadne bloki. Ludzie kupili je nieświadomi tego, co będzie ich spotykało za każdym razem, kiedy tylko spadnie większy deszcz.

Jeszcze więcej problemów przyniosło przebudowanie ulicy Chrobrego. Ulica została zmodernizowana także dalej, za mostkiem i jak piszą sami mieszkańcy, nieopodal ich bloków wybudowano rondo. Wcześniej w tym miejscu było skrzyżowanie i większych z nim problemów nie było. Nowe rozwiązanie drogowe w postaci ronda zostało wyniesione do góry, zaś kanały odpływowe skierowano by odprowadzały deszczówkę wprost do bloków mieszkaniowych, piwnic i garaży. To chyba najnowsza technologia.

- Zwracaliśmy się do Zarządu Dróg o wyznaczenie miejsc do parkowania naszych samochodów. Jedyne co zostało wykonane to przestawienie /zakrycie znaków zakazu parkowania na przedłużeniu ulicy Chrobrego co umożliwiło prawidłowe parkowanie dodatkowo 7 samochodów (przypominamy, że jest brak możliwości parkowania w 72 garażach) – informują mieszkańcy prezydenta Truskolaskiego.

Pismo, choć zostało napisane przez mieszkańców jeszcze w trakcie wakacji, to pomieszczenia garażowe udało się osuszyć zupełnie niedawno. Bezmyślne rozwiązanie z odpływem wody, a także wyniesienie ronda na i tak podniesionym miejscu, mógł zaprojektować tylko kompletny dyletant. Zwłaszcza, że urzędnicy byli informowani jeszcze przed budową bloków o możliwych zalaniach. I ponownie, kiedy przebudowywano przedłużenie ulicy Chrobrego. Ale przecież żadnego zdziwienia być nie powinno, że kolejny raz urzędnicy wiedzieli lepiej. A skoro wiedzieli, to i zrobili po swojemu. Szkoda, że nie potrafią wskazać miejsc do parkowania. Za to potrafią bardzo dobrze egzekwować opłaty za niewłaściwe parkowanie.

Praktycznie przez całe wakacje podjeżdżały w to miejsce miejskie pojazdy z kogutami na dachu, które za niewłaściwe parkowanie wystawiały mandaty. Nikomu nie przyszło do głowy, że 72 garaże są nieczynne, a samochodem trochę trudno jest wjechać na balkon lub do dużego pokoju. Może strażnicy miejscy pokazaliby chociaż jak to się robi, bo na urzędników, którzy wiedzą zawsze lepiej, nie ma co liczyć.

Mieszkańcy są tym bardziej zbulwersowani faktem, że po licznych pismach w sprawie braku miejsc parkingowych, nie otrzymywali odpowiedzi. A na dodatek urzędnicy zafundowali im jeszcze jedno atrakcyjne rozwiązanie. Atrakcyjne – oczywiście w swoim stylu. Bo skoro i tak nie ma gdzie zaparkować, to uznali, że najlepiej będzie jeszcze bardziej ograniczyć przestrzeń, gdzie można by było zostawić samochód. Tak pojawiły się ulubione urzędnicze biało-czerwone słupki.

- W chwili obecnej nie dość, że nie uzyskaliśmy pomocy odnośnie miejsc od parkowania to dodatkowo w dniu 19.07.2017 r. zostały postawione słupki ograniczające wjazd na teren parkowania za ścieżką rowerową a nie wyznaczono drogi dojazdu do jedynego miejsca gdzie możemy postawić samochody, nie usunięto znaków na końcu skrzyżowania aby umożliwić wjazd! – pisali w lipcu mieszkańcy do prezydenta Białegostoku.

Ciekawe co prezydent z urzędnikami zafunduje mieszkańcom, kiedy zaleją ich jesienne deszcze? Bo można zakładać, że fantastyczne pomysły na Słonimskiej i Składowej jeszcze się nie skończyły. Zwłaszcza w kontekście ustawienia słupków i blokowania wjazdu na miejsca, gdzie można było jakoś zaparkować. Inna sprawa, że w przyszłym roku także będzie okres burz i nawałnic wiosennych i letnich, więc może tym razem gremialnie – urzędnicy z prezydentem – zdecydują o tym, by urządzić podziemny basen w garażach wspólnoty mieszkaniowej. I pływać można będzie wśród samochodów. A co? Ktoś widział na świecie takie atrakcje?

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Miasto przebudowało rondo i… Są 72 garaże, w których nie można zaparkować komentarze opinie

  • Mieszkaniec bloku przy ul. War - niezalogowany 2017-10-24 17:04:36

    Skoro takie straszne tereny na bloki to czemu obok na Warmińskiej nie zalewa? Co do zaistniałej sytuacji ma grunt na którym wybudowano budynki? Z resztą artykułu się zgadzam.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl