2°C słabe opady deszczu

Miejski Ośrodek Szkolenia Piłkarskiego czeka już drugi rok na remont

Wiadomości, Miejski Ośrodek Szkolenia Piłkarskiego czeka drugi remont - zdjęcie, fotografia

Za chwilę upłyną dwa lata odkąd Rada Miasta przyznała pieniądze na remont infrastruktury najstarszego klubu szkolącego dzieci i młodzież – Miejskiego Ośrodka Szkolenia Piłkarskiego. Prezydent jednak wciąż nie wykonuje uchwały budżetowej i nie chce modernizować obiektów, które od około 20 lat nie widziały remontu. Co ciekawe, MOSP prowadzi działalność na gruntach należących do Miasta Białystok.

Z trudem, bo z trudem, ale Miejski Ośrodek Szkolenia Piłkarskiego radzi sobie jak może. Przede wszystkim mowa o wygranej batalii sądowej, która toczyła się kilka lat. Finalnie prezydentowi Truskolaskiemu nie udało się odebrać gruntów, na których szkoli się około pół tysiąca dzieci i młodzieży. To obecnie jedyny klub i jedyny obiekt posiadający pełnowymiarowe boiska trawiaste i sztuczne oraz jedyny obiekt, na którym można rozgrywać piłkarskie mecze ligowe. Jedyny – poza stadionem miejskim, którego wynajęcie do tanich nie należy.

Przez kilka lat Miejski Ośrodek Szkolenia Piłkarskiego był pozbawiony całkowicie dotacji z kasy miasta. Nawet wtedy, kiedy drużyny odnosiły sukcesy sportowe. Klub przetrwał dzięki rodzicom i sponsorom, którzy pomogli w najgorszym czasie. Utrzymanie terenów do tanich nie należy, tak samo zresztą jak i wysyłanie dzieci na rozgrywki i wyjazdy szkoleniowe. Po przegranej w sądzie, prezydent nie mając wyjścia, zaczął ponownie przyznawać klubowi dotacje, tak jak przyznawane są innym klubom w Białymstoku. Ale MOSP potrzebował jeszcze środków na remont obiektu. Tym bardziej, że wszystko jest wysłużone od lat. Infrastruktura wymaga remontu i wymiany. Dlatego Rada Miasta w uchwale budżetowej zapisała środki z przeznaczeniem na remont ośrodka, a nie jego utrzymanie. Prezydent niestety tych pieniędzy nie chce uruchomić i to już drugi rok. Mało tego, w ten sposób blokuje na dodatek pieniądze z ministerstwa sportu, które zadeklarowało na remont obiektu blisko milion złotych.

- Pierwszy raz coś takiego się zdarzyło, żeby prezydent miasta utrudniał pozyskanie pieniędzy na działalność sportową dla swoich własnych mieszkańców. To się po prostu w głowie nie mieści. W ministerstwie to wszyscy w szoku byli i pytali, co się wyrabia w tym Białymstoku – mówił naszej redakcji już ponad rok temu Krzysztof Nowakowski, wiceprezes MOSP.

Sytuacja nie zmieniła się do chwili obecnej. Tadeusz Truskolaski wciąż nie uruchomił środków na remont miejskich terenów sportowych, choć ma je w budżecie. Wygląda to na zwykłą złośliwość w oczach rodziców trenujących tam dzieci i w oczach władz klubu. Sytuacja tym bardziej jest patologiczna, bo od tego roku Miejski Ośrodek Szkolenia Piłkarskiego dołączył do dużego projektu treningowego realizowanego przez Lotos – „Piłkarska Przyszłość z Lotosem”. Jest pod czujnym okiem najlepszej kadry i jest w gronie wybranych obiektów w Polsce. Tym bardziej więc powinny być tam zapewnione najlepsze warunki treningowe, bo MOSP jest na oczach wszystkich.

- Radni z Prawa i Sprawiedliwości zapisali w budżecie miasta środki na modernizację tego Ośrodka prawie 1 mln 100 tys. złotych, a pan prezydent nie chce wykonać tego budżetu – powiedział w miniony poniedziałek Artur Kosicki, szef Prawa i Sprawiedliwości w Białymstoku stojąc u boku ministra sportu Witolda Bańki. – Mamy sytuację taką jaką mamy, a pan prezydent budżetu nie chce wykonać. Jest to nietuzinkowa sytuacja. Nie pamiętam, abyśmy gdziekolwiek w Polsce mieli do czynienia z tego typu problemem – dodał.

Sam minister też dziwi się takiemu postępowaniu prezydenta Truskolaskiego, ale dopóki nie ma możliwości uruchomienia dużych pieniędzy z kasy miasta na remont obiektów, na których szkolenia i rozgrywki sportowe prowadzi MOSP, pomagać mu muszą ludzie dobrej woli. Stąd co jakiś czas, choć symbolicznie władze Miejskiego Ośrodka Szkolenia Piłkarskiego odwdzięczają się tym, którzy pomagają przetrwać trudne chwile. Choć te chwile trwają już w zasadzie ponad 5 lat.

Tym, którzy pomagają w różnych formach i na różnych płaszczyznach, Stowarzyszenie MOSP wręcza pamiątkowe koszulki czy szaliki. Wszystko po to, aby chociaż w ten symboliczny sposób podziękować za wsparcie i przypominać się na przyszłość. Takie pamiątki otrzymał między innymi Artur Kosicki, ale również Tadeusz Arłukowicz i ostatnio także minister Witold Bańka, który także wspierać chce MOSP – w czym akurat zadania nie ułatwia mu prezydent Truskolaski.

Niezależnie od trudności Miejski Ośrodek Szkolenia Piłkarskiego jakoś sobie radzi. Staraniem władz klubu i trenera koordynatora Macieja Kudryckiego oraz radnego Jacka Chańko udało się w tym roku pierwszy raz wprowadzić drużynę MOSP do rozgrywek w profesjonalnej piłce seniorskiej. Od sierpnia młodzi piłkarze rozgrywają mecze i jeżdżą na spotkania wyjazdowe IV ligi. Radzą sobie bardzo dobrze, biorąc pod uwagę, że dopiero w tych rozgrywkach nabierają doświadczenia, jakiego brakuje w sporcie dziecięcym i młodzieżowym. To jednak nie wszystko, ponieważ od niedawna działać zaczęła na MOSP-ie Akademia Dobrego Bramkarza. Prowadzi ją doświadczony bramkarz Maciej Kudrycki.

- Zajęcia odbywają się w małych 8-10 osobowych grupach, dopasowanych wiekowo, na naturalnej trawie bądź sztucznej nawierzchni, jaka jest do dyspozycji na terenie ośrodka przy ulicy Świętokrzyskiej – mówi naszej redakcji Maciej Kudrycki, który jest autorem i głównym organizatorem tej nowej Akademii.

Tymczasem do końca roku zostało już mniej niż trzy miesiące, w których prezydent ma szansę uruchomić pieniądze na remont obiektów, na których tyle się dzieje. Potrzeba pilnie wymienić bramki, zamontować piłkochwyty, wymienić część trybun, odświeżyć szatnie i przeprowadzić szereg mniejszych, ale kosztownych prac. Wszystko po to, aby baza sportowa mogła służyć tysiącom mieszkańców i młodym sportowcom. Do tej pory prezydent Truskolaski odmawiał przeprowadzenia przetargów na remont obiektu i wciąż nie uruchamia pieniędzy, które w budżecie leżą już drugi rok.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Miejski Ośrodek Szkolenia Piłkarskiego czeka już drugi rok na remont komentarze opinie

  • gość 2018-10-26 17:49:26

    Nie lepiej sprzedać te grunty deweloperom ? Święty spokój i każda strona / za wyjątkiem MOSP / U.M . i kupujący byliby zadowoleni . U.M ,że nie musi już więcej dokładać grosza ,kupujący miałby "jakieś " POżytki .

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl