20°C pochmurno

Mieszkańcy boją się, że zobaczą bloki na ogródkach działkowych

Wiadomości, Mieszkańcy boją zobaczą bloki ogródkach działkowych - zdjęcie, fotografia

Czy wyobrażacie sobie bloki wielorodzinne na terenach rekreacyjnych, na przykład na terenie ogródków działkowych? Choć to ciężko sobie wyobrazić, to być może nie jest to nierealne. Takiej zabudowy obawia się coraz więcej mieszkańców Białegostoku.

Temu strachowi trudno się dziwić. Blokowiska wciskają się praktycznie w każdą wolną przestrzeń w mieście już od kilku lat. Nasza przestrzeń publiczna niejednokrotnie została zdewastowana przez taką zabudowę. Ale o przestrzeń w mieście najmniej wydają się martwić władze Białegostoku. W końcu to prezydent i podlegli mu urzędnicy pozwalają wznosić na zasadzie warunków zabudowy większość powstających bloków. Ewentualnie tworzą plany pod mieszkaniówkę tam, gdzie już ona się pojawiła, nawet na osiedlach domków jednorodzinnych.

Nie jest wykluczone, że taka zabudowa wejdzie w końcu na ogródki działkowe. Białystok jest już w tej chwili jednym z najgęściej zaludnionych miast w Polsce. Brakuje gruntów do wznoszenia zabudowy. I takiego scenariusza obawia się coraz więcej mieszkańców naszego miasta. Zatem zwrócili się do jednego z radnych z prośbą o pomoc w zabezpieczeniu swoich działek rekreacyjnych, aby na pewno nie weszła tam żadna zabudowa wielorodzinna.

W ramach wykonywania mandatu radnego Rady Miasta Białegostoku zgłosili się do mnie użytkownicy ogródków działkowych przy ulicy Bema, a także mieszkańcy Osiedla Mickiewicza. Wszyscy Oni zaniepokojeni są o los ogródków działkowych na swoich osiedlach. Wszyscy Oni obawiają się, aby na ich teren nie wkroczył żaden z deweloperów. Wszyscy zadają to samo pytanie: Czy istnieje możliwość objęcia planami zagospodarowania ogródków działkowych, tak aby wpisać tam na stałe funkcję terenów zielonych i ochronić je przed zabudową” – napisał w interpelacji do prezydenta Białegostoku radny Wojciech Koronkiewicz.

Trudo się dziwić takim prośbom, po tym, co widzimy na co dzień w Białymstoku. Ale cała sytuacja jest jeszcze bardziej ciekawa. Tak się składa, że radny Koronkewicz swoją interpelację złożył jeszcze na początku czerwca tego roku, ale do chwili obecnej w Biuletynie Informacji Publicznej nie pojawiła się odpowiedź prezydenta w tej sprawie. Nie wiadomo zatem czy urzędnicy w ogóle zamierzają w najbliższym czasie podjąć prace planistyczne w celu zabezpieczenia istniejących ogrodów działkowych.

W Białymstoku, ale i w całej Polsce wraca moda na ogrody działkowe. Choć dziś pełnią już one zupełnie inną funkcją niż jeszcze kilkanaście lat temu. Obecnie ogrody mniej służą uprawie owoców i warzyw, ale stają się miejscem do rekreacji i wypoczynku. Lubimy na działce rozpalić grilla, opalać się lub po prostu spędzić wolny czas wśród zieleni i kwiatów.

- Ogródek działkowy coraz rzadziej służy uprawie warzyw lub owoców; obecnie jest to niemal wyłącznie przestrzeń rekreacji i odpoczynku – ocenia kulturoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Mirosław Pęczak.

Jak wynika z danych Polskiego Związku Działkowców, przeciętny obecny działkowiec, to zazwyczaj pracująca fizycznie osoba w średnim wieku i o średnim wykształceniu. Ponadto z roku na rok polski działkowiec ma statystycznie mniej lat, co spowodowane jest zainteresowaniem działkami przez młodych ludzi oraz przekazywaniem tych terenów z pokolenia na pokolenie. Czy w Białymstoku ogrody działkowe pozostaną dalej oazami zielni zamiast blokowisk być może dowiemy się, kiedy faktycznie takie tereny będą chronione właściwymi planami miejscowymi.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Mieszkańcy boją się, że zobaczą bloki na ogródkach działkowych komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl





Wiadomości, - więcej informacji