11°C lekki deszcz

Motocykliści będą płacić za postój w płatnej strefie parkowania

Moto, Motocykliści będą płacić postój płatnej strefie parkowania - zdjęcie, fotografia

W Białymstoku dla motocyklistów taryfy ulgowej nie ma i przynajmniej na razie nie będzie. Odpowiedź prezydenta Białegostoku w tej sprawie jest jednoznaczna. Motocykl jest pojazdem samochodowym i każdy użytkownik takiego pojazdu zobowiązany jest do uiszczenia opłaty postojowej w płatnej strefie parkowania.

Niespełna miesiąc temu informowaliśmy o interpelacji, którą złożyła radna Katarzyna Todorczuk z Komitetu Truskolaskiego do prezydenta Białegostoku. Radna chciała, aby motocykliści i użytkownicy motorowerów byli zwolnieni z opłat za parkowanie w płatnej strefie parkowania. Swoje stanowisko uzasadniała tym, że motocykl czy motorower zajmuje mniej miejsca na parkingu niż samochód.

„(…) zwracam się z prośbą o podjęcie działań w celu zwolnienia z opłaty parkingowej pojazdów jednośladowych: motocykli – pojazd samochodowy jednośladowy, oraz motorowerów – pojazd jednośladowy parkujących w strefie płatnego parkowania. Pragnę nadmienić, iż w innych miastach kierowcy jednośladów mają wprowadzoną zerową stawkę opłat” – napisała radna Katarzyna Todorczuk do prezydenta Białegostoku.

Odpowiedź prezydenta nie pozostawia żadnych wątpliwości w tym względzie. Motocykliści muszą płacić za parkowanie tak samo jak każdy inny użytkownik pojazdu samochodowego. Nie ma tu żadnej taryfy ulgowej, bo ustawa Prawo o ruchu drogowym wyjaśnia czym jest pojazd samochodowy. Przynajmniej na te przepisy powołuje się prezydent i twierdzi, że motocykliści powinni płacić za parkowanie w strefie płatnego parkowania tak samo, jak inni kierowcy.

- W świetle definicji zawartej w art. 2 pkt 45 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2017 r. poz. 1260 ze zm.) pojazdem samochodowym jest motocykl zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej przekraczającej 50 cm3. Definicja wskazana powyżej nie dotyczy motorowerów ani rowerów, zatem w chwili obecnej obowiązek wnoszenia opłat w strefie płatnego parkowania dotyczy wyłącznie kierujących motocyklami.

Możliwość wprowadzenia zerowej stawki opłaty dla kierujących motocyklami wymaga przeanalizowania. Wnioski z analizy zostaną przekazane odrębnym pismem” – odpowiada radnej Todorczuk prezydent Białegostoku.

Analiz najprawdopodobniej jeszcze nie przeprowadzono, bo póki co nie ma żadnych bliższych danych w tej materii. Ale jednocześnie takie stanowisko nie zamyka drogi do zmiany istniejącego obecnie stanu rzeczy. Być może po analizie zapadnie decyzja o zwolnieniu z opłat motocyklistów. Chociaż z drugiej strony można się zastanowić z jakiego powodu motocykliści nie mieliby płacić za parkowanie, bowiem przyjeżdżając do centrum Białegostoku zajmują miejsca postojowe, tak samo jak kierowcy aut. Płatna strefa parkowania ma służyć temu, aby kierowcy omijali w miarę możliwości centrum. A jeśli już się przyjeżdżają, to powinni zajmować miejsce na parkingu tylko tyle czasu, ile faktycznie potrzeba. Chodzi o to, żeby w centrum miasta była jak największa rotacja miejsc postojowych. Takie bowiem twierdzenia podnoszono jeszcze przed utworzeniem strefy płatnego parkowania.

Sprawdziliśmy jak to wygląda w innych miastach w Polsce. I tu ciekawostka. W zasadzie każde miasto, które posiada wyznaczone płatne strefy parkowania może podejmować decyzje w tym względzie, jakie uzna za stosowne. W niektórych miastach motocykliści są zwolnieni z opłat za parkowanie, w innych płacą niższe stawki od kierowców samochodów, jeszcze w innych miastach – jest identycznie jak w Białymstoku – muszą płacić za postój na równi z kierowcami samochodów. Jednak w większości dużych miast wojewódzkich motocykliści zwolnieni są z opłat za parkowanie w płatnej strefie parkowania. Tak jest między innymi w Łodzi, Szczecinie, Poznaniu i wielu innych miastach.

- Chciałbym zapytać tego pana, który był taki nadgorliwy, że spisał numery i postarał się o wystawienie wezwania, za jaką szybką mam umieścić kupiony w parkomacie bilet? I to jeszcze tak, żeby go nie porwał wiatr? Ludzie, wystarczy uruchomić mózg! – napisał ponad miesiąc temu motocyklista do naszej redakcji.

Miasta, w tym Białystok, takie problemy rozwiązały systemem parkomatów, do których trzeba wpisać numery rejestracyjne pojazdu. Biletu nie trzeba wówczas zostawiać na motocyklu, bo i trudno znaleźć miejsce, aby biletu nie porwał wiatr lub ktoś go zwyczajnie nie wyciągnął. W Biurze Strefy Płatnego Parkowania można odszukać dane wpisane do urządzenia i wówczas opłata dodatkowa nie jest pobierana. Urzędnicy są w stanie sprawdzić czy bilet był kupiony i na jaki okres.

Niezależnie od stanowiska, jakie zajmie prezydent Białegostoku po analizie problemu, na razie opłaty wnosić należy. Z tym, że tego rodzaju kwestie powinny być zawarte w regulaminie strefy płatnego parkowania. W naszym mieście regulamin nic nie mówi, iż pojazdem samochodowym jest motocykl i nie wyjaśnia, że motocykliści zobowiązani są do wnoszenia opłat.

Ci, którzy tylko odwiedzają nasze miasto mogą się zdziwić wezwaniem do zapłaty, ponieważ nawet w oznakowaniu pionowym nie ma nigdzie informacji, że motocyklista jest obowiązany do wniesienia opłaty za postój. Przyjezdnych motocyklistów może to tym bardziej mylić, bo w większości polskich i europejskich miast parkowanie motocyklem jest zazwyczaj bezpłatne. Wyjątki stanowią tylko te miasta, gdzie parkowanie w centrum lub w pobliżu zabytków jest płatne dla wszystkich, poza pieszymi.

Sprawą płatnej strefy parkowania dla motocyklistów – jak wynika z odpowiedzi na interpelację radnej Katarzyny Todorczuk – już zajmuje się prezydent. W przypadku zmian, a te są konieczne choćby w regulaminie – powinni się także zająć radni. Regulamin bowiem nie zawiera jeszcze innych precyzyjnych informacji, jak choćby czas, w jakim należy się zmieścić kupując bilet w parkomacie.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Motocykliści będą płacić za postój w płatnej strefie parkowania komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl