3°C lekkie zachmurzenie

MPEC znów kością niezgody na sesji Rady Miasta

Wiadomości, znów kością niezgody sesji Miasta - zdjęcie, fotografia

Platforma Obywatelska próbowała przeforsować swój pomysł na przyjęcie stanowiska całej Rady Miasta w sprawie MPEC. Pojawiła się groźnie brzmiąca teza, że jeśli MPEC nie wypłaci Miastu Białystok tak zwanej resztówki, a szef związków zawodowych nie zostanie przywrócony do pracy, to mieszkańcy Białegostoku mogą pozostać bez ogrzewania.

Radnemu Biernackiemu, który zgłosił projekt stanowiska w sprawie MPEC, nie udało się wykazać jaki związek ma zwolnienie szefa związków zawodowych oraz spór handlowy Miasta Białystok ze spółką Enea Wytwarzanie z możliwością braku doprowadzania ciepła do mieszkań w Białymstoku. Próbował ratować swoje stanowisko tłumaczeniami o możliwym strajku pracowników, a także trzydniową przerwą w dostawie ciepła do mieszkań, która miała miejsce jakiś czas temu. W odpowiedzi usłyszał, że MPEC prowadzi w tej chwili inwestycje i wyłączenia były zapowiadane publicznie, a mieszkańcy o nich informowani.

- Uważam, że łamanie prawa przez państwa partyjnych kolegów i działaczy zatrudnionych w tej spółce, może doprowadzić do sytuacji, gdzie będziemy mieli strajk i być może jedną z form nacisku na zarząd będzie właśnie manipulowanie przy cieple. I to są nasze obawy, dlatego wzywamy z tego miejsca zarząd MPEC-u do tego, by nie łamał prawa. Bo za kuriozalne działanie tego zarządu możemy zapłacić my wszyscy – mówił radny PO, Maciej Biernacki.

Na takie słowa padła mocna wypowiedź radnego Pawła Myszkowskiego z klubu PiS, który przypomniał, że dziś ze spółką ciepłowniczą nie byłoby żadnych problemów, ani wątpliwości, gdyby to właśnie radni Platformy Obywatelskiej kilka lat temu nie zdecydowali się na jej sprzedaż. Zaproponował więc przyjęcie innego stanowiska i to wyłącznie przez radnych klubu PO.

- Ja bym proponował radnym z klubu Platformy Obywatelskiej przyjąć troszkę inną formułę. Nie stanowisko, tylko oświadczenie, które moglibyście zamieścić na swoich stronach internetowych i profilach. My radni Platformy Obywatelskiej przepraszamy mieszkańców Białegostoku za to, że zgodziliśmy się na sprzedaż MPEC-u w poprzedniej kadencji, mimo wielu ostrzeżeń i głosów sprzeciwu wyrażonego w referendum. I tyle. I nie stawiajmy tego na sesję – skwitował radny Myszkowski.

Kwestia zapłaty tak zwanych resztówek była już przedmiotem dyskusji na forum Rady Miasta. Jednak w tym względzie zagadnienie nie leży w gestii radnych, a jedynie zarządu spółki Enea Wytwarzanie i Miasta Białystok reprezentowanego przez prezydenta. Enea wielokrotnie wyjaśniała, że nie widzi po swojej stronie żadnych możliwości wypłaty około 28 milionów złotych i proponowała Miastu Białystok skierowanie sprawy na drogę sądową. Z jakichś powodów prezydent tego nie chce zrobić, co może oznaczać, że nie jest pewien swoich racji.

Dodamy jeszcze, że sprawy pracownicze w spółce ciepłowniczej będą wyjaśniane wewnątrz – co przekazał pozostałym radny Zbigniew Brożek. Niemniej, nie mają one żadnego związku z przerwami w dostawie ciepła do mieszkań. Bo jak wyjaśniono, trwają inwestycje i niezbędne prace, które powodują okresowe wyłączenia dostaw ciepła. Ostatecznie stanowisko klubu Platformy Obywatelskiej, zaprezentowane przez radnego Biernackiego nie znalazło akceptacji i nie zostało przyjęte.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: K.)

MPEC znów kością niezgody na sesji Rady Miasta komentarze opinie

  • gość 2017-11-17 17:56:34

    Prawidłowo rozegrała tą sprawę Enea . Urząd miasta nie ma kasy i NIC do POwiedzenia w temacie działalności MPEC-u. Te 28 000 000 zawisło w POwietrzu i nie widać żadnych oznak na ich odzyskanie mimo utracenia jakichkolwiek wpływów nad byłą jednostką . Tak się robi z POspolitymi nieudacznikami

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl