1°C bezchmurnie

Na nowy deptak na razie tylko jedno rozważa się miejsce

Co, gdzie, kiedy?, deptak razie tylko jedno rozważa miejsce - zdjęcie, fotografia

Jeszcze pod koniec wakacji, bo w sierpniu, pojawił się temat utworzenia nowego deptaka w Białymstoku. Zgodnie z założeniami miałby się znajdować na ulicy Kilińskiego. Przeciwników i zwolenników tego pomysłu nie brakuje. Ale jak dotąd jest to jedyne miejsce na nową organizację, a w zasadzie zamknięcia dla ruchu samochodowego, jakie jest brane pod uwagę przez magistrat.

Deptak na ulicy Kilińskiego był pierwszym z pomysłów i debat w tegorocznej kampanii samorządowej. Na ten temat wypowiadali się chyba wszyscy politycy po kolei, albo prawie wszyscy. Zdania są podzielone, bo i opinie osób, które przede wszystkim pracują przy Kilińskiego, nie są jednoznaczne. Szczególnie przedsiębiorcy nie są zachwyceni pomysłem zamknięcia dla ruchu samochodowego tej arterii w obawie, że stracą klientów, którzy tam podjeżdżają do restauracji lub sklepów.

Jednoznacznie w sprawie deptaka wypowiedziała się wyłącznie Inicjatywa dla Białegostoku, która wystawia listy z kandydatami do Rady Miasta. Działacze tego komitetu uważają, że deptak na Kilińskiego to dobry pomysł, który chwycił w przypadku Rynku Kościuszki. Jest szansa – zdaniem tego komitetu, że i w przypadku Kilińskiego będzie podobnie.

„(…) Opór władz miasta i przedsiębiorców jest szczególnie niezrozumiały po sukcesie zamknięcia Rynku Kościuszki dla ruchu samochodowego – korzystając z miasta nikt nie chce jednocześnie wdychać spalin przejeżdżających pod nosem aut. Od tamtej pory nasze centrum z roku na rok przyciąga coraz więcej mieszkańców i generuje zyski dla lokalnego biznesu. Obecnie na Rynku odbywają się również wydarzenia kulturalne z których korzystają wszyscy mieszkańcy miasta” – wyjaśnia komitet Inicjatywa dla Białegostoku na swoim profilu Facebookowym.

Zasięgnęliśmy nieco języka w białostockim magistracie odnośnie deptaka. Pytaliśmy urzędników, czy rozważają zamknięcie dla ruchu jakiejś innej arterii, która stałaby się miejscem spacerów mieszkańców Białegostoku i turystów. Okazuje się, że jak dotąd nie jest rozważane żadne inne miejsce.

- W chwili obecnej nie było rozważane utworzenie deptaków w innych lokalizacjach niż ul. J. Kilińskiego – przekazała naszej redakcji Agnieszka Błachowska z Urzędu Miejskiego w Białymstoku.

Warto zauważyć, że nasze centrum miasta wygląda nieco inaczej niż centra większości miast. Białystok należy do grona nielicznych, które posiadają trójkątny rynek, a nie kwadratowy. To nieco komplikuje organizację deptaka, do którego z Rynku Kościuszki być może część osób nie będzie chciała podejść. Latem jest inna sytuacja, ponieważ wiele osób kręci się szukając miejsca na lunch lub spotkanie biznesowe. W okresie jesiennym i zimowym Rynek Kościuszki świeci pustkami. Nie ma co liczyć, że inaczej byłoby na Kilińskiego. Tyle, że dla przedsiębiorców taki stan rzeczy oznaczałby widmo spadku dochodów, skoro nie będzie, na przykład przy mrozie, jak pod lokal podjechać samochodem, ani gdzie zaparkować w pobliżu.

Innych miejsc niż ulica Kilińskiego, na razie nawet potencjalnie, magistrat nie bierze pod uwagę przy organizacji nowego deptaka. Kilka lat temu pojawił się pomysł wydłużenia deptaka od Rynku Kościuszki do połowy ulicy Lipowej. Był również pomysł zamknięcia ulicy Suraskiej. Wszystko na razie utknęło w martwym punkcie i wydaje się, że nawet temat Kilińskiego jakby przygasł. Choć warto by było zapytać mieszkańców o to czy potrzebują takiego miejsca i ewentualnie w jakiej lokalizacji w centrum Białegostoku.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Na nowy deptak na razie tylko jedno rozważa się miejsce komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl