Niektórzy przedsiębiorcy nie muszą wiedzieć jakie grunty kupują bo i tak zarobią

Wiadomości, Niektórzy przedsiębiorcy muszą wiedzieć jakie grunty kupują zarobią - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 10/02/2019 15:40

Wydawać by się mogło, że przedsiębiorcy to ludzie w pełni świadomi swoich decyzji, także tych inwestycyjnych. Białystok pokazuje jednak, że nie zawsze tak bywa, a przynajmniej nie musi. Ale też pokazuje, że tacy przedsiębiorcy nie zawsze ponoszą konsekwencje nietrafionych decyzji. Z pomocą niektórym spieszą urzędnicy z prezydentem oraz radnymi. Dzięki temu przedsiębiorcy są w stanie sporo zarobić.

Musimy jeszcze raz wrócić do uchwał podejmowanych przez Radę Miasta głosami przede wszystkim radnych większościowego klubu Koalicji Obywatelskiej. Już kilka z takich uchwał zostało uchylonych przez wojewodę podlaskiego w trybie nadzoru. Kilka innych wciąż jeszcze jest sprawdzanych pod kątem ich zgodności z prawem. Wiadomo już jednak na pewno, że komisje branżowe wybrane bez zgody radnych, funkcjonowały przez około 10 dni w stanie bezprawnym. Przynajmniej tak uznał wojewoda podlaski. Radni na początku kadencji przyjęli jednak i takie uchwały, które w ogóle nie miały opinii komisji, bo te nie były nawet powołane.

Jedną z takich uchwał była ta dotycząca zapisów planistycznych odnoszących się do rejonu w ulicy Jurowieckiej, Ciepłej i Fabrycznej. Radni Koalicji Obywatelskiej podnosząc ręce za jej przyjęciem, pozwolili przedsiębiorcom, którzy posiadają obecnie grunty kupione od spółki PKS Białystok, budować wieżowce nawet do wysokości 35 metrów. Takiej zabudowie sprzeciwiali się okoliczni mieszkańcy i to już kilka razy. Wpływały pisma do radnych poprzedniej kadencji, mieszkańcy przychodzili również na sesje Rady Miasta, na posiedzenia komisji zagospodarowania przestrzennego, gdzie bardzo wyraźnie wyrażali swoje niezadowolenie z powodu planowanej wysokiej zabudowy w tym miejscu.

- Duże skupisko tak wysokich budynków w centrum to jakieś nieporozumienie. Pytanie, kto wydał na to zgodę i jaką z tego osiągnął korzyść? Bo nikt przy zdrowych zmysłach, w dolinie rzeki, nie pozwoliłby na budowę kolejnego molocha – z akcentem na przyszłe slumsy w centrum miasta. Bo im większe skupisko ludzi, tym bardziej anonimowych i będące przypadkową zbieraniną. Śledziłem liczne publikacje na temat tej inwestycji. Poza deweloperem nikt nie mówi o niej dobrze, więc dlaczego będzie realizowana w takiej formie, jak sobie wymyślił pan deweloper? Miasto nie ma na to wpływu? – przekazał nam jeden z mieszkańców osiedla prawie rok temu.

Podobnych głosów było znacznie więcej. Mieszkańcy wskazywali również na brak dostępu do światła słonecznego w przypadku, jeśli w bezpośrednim sąsiedztwie wyrosną wysokie wieżowce. Wskazywali także na kłopoty z miejscami parkingowymi, bo w tym miejscu i tak jest problem z pozostawieniem samochodu. Zaś po zrealizowaniu kilku wieżowców ten problem będzie jeszcze bardziej poważny. Dlatego od początku nie zgadzali się na wysoką zabudowę wielorodzinną przy ulicy Jurowieckiej i Fabrycznej.

Niestety ich głos nie został wzięty pod uwagę, a nie został dlatego, że nawet nie odbyła się jakakolwiek dyskusja przed podjęciem uchwały planistycznej. Tę bowiem przyjęto bez opinii komisji branżowej, na posiedzenie której każdy mieszkaniec może przyjść, zabrać głos, zgłosić swój wniosek do protokołu, aby później pozostali radni mieli możliwość zapoznania się ze stanowiskiem mieszkańców, których również taka inwestycja będzie dotyczyła. W tym przypadku uchwałę podjęto bez możliwości zabrania głosu przez mieszkańców i bez opinii właściwej komisji branżowej.

- To dobrze, że inwestorzy nie poprosili o 70 metrów wysokości, bo w ramach kompromisu prezydent dałby im zgodę na budowę najwyższego budynku w całym mieście. Radni tańczą tak jak im prezydent zagra – ot i cała prawda – mówili naszej redakcji mieszkańcy z ulicy Ogrodowej, z którymi rozmawialiśmy kilka dni po uchwaleniu planu.

Ale nie tylko to w tej sprawie jest wyjątkowo ciekawe. Bo wyjątkowo ciekawe jest jeszcze i to, że przedsiębiorcy kupujący grunty wiedzieli o ich przeznaczeniu. W tym miejscu, w momencie kupienia gruntów, można było realizować wyłącznie zabudowę o charakterze przemysłowym i usługowym. Zatem można zakładać, że przedsiębiorcy, którzy zakupili takie grunty byli świadomi, że bloków na podstawie istniejącego planu nie będą mogli zbudować.

Prawdą jest, że od kilku lat była mowa o innym przeznaczeniu nieruchomości położonych przy ulicy Fabrycznej i Jurowieckiej. Mówiło się o tym, że istniejący plan zagospodarowania przestrzennego uniemożliwia właściwe zagospodarowanie tego terenu. Z tym, że pojawia się tu kolejne pytanie – czy zasadnym było najpierw sprzedawanie gruntów po niższej cenie, a dopiero później zmienianie ich przeznaczenia? Gdyby inni przedsiębiorcy budowlani wiedzieli, że w tym miejscu będą mogli wznosić zabudowę mieszkaniową, spółka PKS mogłaby uzyskać z tytułu sprzedaży swoich nieruchomości zupełnie inne kwoty na swoją dalszą działalność, bo chętnych do zakupu takich nieruchomości na pewno byłoby o wielu więcej.

- Cena była adekwatna do wartości. Teren jest atrakcyjny, ale jego potencjał jest niewykorzystany – powiedział krótko po zakupieniu gruntów PKS-u jego nabywca, Konstanty Strus.

Oczywiście cena była atrakcyjna, ale cena była ustalona za tereny przemysłowe a nie mieszkaniowe. Gdyby grunty zostały sprzedane już z przeznaczeniem pod zabudowę wielorodzinną mieszkaniową, stawka prawdopodobnie wynosiłaby drugie tyle, co zapłacili obecni właściciele. Pytaliśmy lokalnych deweloperów o to, czy kupiliby grunty po dawnym PKS Białystok, gdyby wiedzieli, że można tam będzie realizować bloki mieszkaniowe. I wszyscy, z którymi rozmawialiśmy mówią jednym głosem – że zapłaciliby nawet i dwa razy więcej od ceny wywoławczej, gdyby mieli pewność, że będą mogli budować bloki w tym miejscu. Jednak z jakiegoś powodu radni Koalicji Obywatelskiej pozwolili wybranym przedsiębiorcom zbudować bloki na gruntach kupionych z zupełnie innym przeznaczeniem i to na dodatek nie dając możliwości wypowiedzenia się mieszkańcom z sąsiednich bloków.

Do tej sprawy jeszcze z pewnością wrócimy z uwagi na to, że nie jest jeszcze znane rozstrzygnięcie wojewody podlaskiego w trybie nadzoru co do podejmowania uchwał bez opinii komisji zagospodarowania przestrzennego. Na pierwszy rzut oka wydaje się jednak, że radnym Koalicji Obywatelskiej, prezydentowi i urzędnikom, mocno się spieszyło z jakiegoś powodu z przyjęciem uchwały planistycznej korzystnej wyłącznie dla wybranych przedsiębiorców. Poprzednia Rada Miasta bowiem odrzucała co najmniej dwukrotnie ten plan.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Niektórzy przedsiębiorcy nie muszą wiedzieć jakie grunty kupują bo i tak zarobią komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"