25°C lekkie zachmurzenie

Nowocześni politycy kontra organy bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Niestety, wynik 0:2

Wiadomości, Nowocześni politycy kontra organy bezpieczeństwa sprawiedliwości Niestety wynik - zdjęcie, fotografia

Politycy Nowoczesnej, Krzysztof Truskolaski i Przemysław Tuchliński nastawili drugi policzek i oberwali… po raz drugi. Prokuratura właśnie umorzyła postępowanie odnośnie pracy funkcjonariuszy policji wobec zachowań uczestników marszu narodowców w Hajnówce z lutego tego roku.

Tak się składa, że dwóch młodych polityków Nowoczesnej, a mianowicie poseł Krzysztof Truskolaski i Przemysław Tuchliński, zastępca prezydenta Białegostoku, pod koniec lutego bieżącego roku skrytykowali policję za brak reakcji wobec zachowania uczestników Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce. Przeszedł on ulicami Hajnówki pod koniec lutego. Politycy zarzucali policji, że ta nie podjęła właściwych czynności, bo pozwolono na wykrzykiwanie hasła: „śmierć wrogom ojczyzny”, albo zakrywanie twarzy przez uczestników marszu. Z tym, że obydwaj politycy chyba nie wzięli pod uwagę faktu, że hasło „śmierć wrogom ojczyzny” ściśle nawiązuje do aspektu historycznego, którego dotyczył marsz, zaś zakrywanie twarzy przy ponad 20-stopniowym mrozie jest wręcz niezbędne.

Ponadto poseł Truskolaski żalił się, że policja podjęła czynności wobec kontr manifestantów, którzy usiłowali zakłócić legalnie zorganizowany marsz. W tym przypadku odpowiedź policji była bardzo bolesna, zwłaszcza dla parlamentarzysty, który prawo powinien znać, skoro zajmuje się jego stanowieniem.

Policjanci mają obowiązek reagowania na aspekty łamania prawa, w tym również na aspekty łamania prawa przez uczestników zgromadzenia spontanicznego, którzy swoim zachowaniem usiłowali zakłócać przebieg wcześniej zgłoszonego, niezakazanego zgromadzenia. Twierdzenie posła Nowoczesnej Krzysztofa Truskolaskiego, że policjanci nie mieli podstaw do podjęcia czynności w stosunku do osób łamiących prawo, jest wyrazem niezrozumienia prawa obowiązującego na terenie Rzeczypospolitej Polskiej” – napisała policja w specjalnym oświadczeniu.

Policja wskazała, również i zastępcy prezydenta Białegostoku – Przemysławowi Tuchlińskiemu, że nie ma uprawnień do rozwiązania zgromadzenia. Przypomniała w tym samym oświadczeniu, że decyzję o rozwiązaniu zgromadzenia podejmuje jego przewodniczący lub przedstawiciel organu gminy. Co dla przedstawiciela organu gminy jest policzkiem, skoro nie zna prawa, na którym pracuje.

Zgodnie z art. 20 ust. 1 Ustawy z dnia 24 lipca 2015 roku Prawo o zgromadzeniach, decyzję o rozwiązaniu zgromadzenia podejmuje jego przewodniczący lub przedstawiciel organu gminy. Funkcjonariusze Policji, zatem zgodnie z obowiązującym prawem, w przeciwieństwie do stwierdzeń formułowanych przez Zastępcę Prezydenta Miasta Białegostoku Przemysława Tuchlińskiego, nie podejmują decyzji „czy marsz powinien być przerwany” – przypominała Policja zastępcy prezydenta Białegostoku w wydanym oświadczeniu.

Teraz kolejny policzek wymierzyła jeszcze obydwu politykom Nowoczesnej także prokuratura. Kilka dni temu zostało umorzone postępowanie odnośnie działań funkcjonariuszy policji wobec zachowań uczestników marszu narodowców w Hajnówce. Śledczy z prokuratury nie dopatrzyli się żadnych uchybień w pracy policji.

- Mundurowi działali zgodnie z planem i właściwie zabezpieczali przemarsz – przekazał Karol Radziwonowicz, szef Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.

Wydarzenie w Hajnówce zabezpieczało około 200 funkcjonariuszy policji i jak ustalono, wykonywali swoje obowiązki prawidłowo. Dodamy jeszcze, że prokuratura nie zakończyła śledztwa wobec zachowania samych uczestników marszu. Śledczy badają czy nie doszło do propagowania faszystowskiego ustroju państwa poprzez wznoszenie okrzykó „śmierć wrogom ojczyzny”.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Nowocześni politycy kontra organy bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Niestety, wynik 0:2 komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl