15°C bezchmurnie

Piłką na mur – beton dzieci będą trafiać

Wiadomości, Piłką beton dzieci będą trafiać - zdjęcie, fotografia

Po turnieju z Bayernem Monachium zostały już tylko wspomnienia i… trochę zdjęć. Choć zostało tak naprawdę coś jeszcze. Grubo ponad setka standów reklamowych z podobizną Tadeusza Truskolaskiego, które mogą zyskać teraz drugie życie. Jeden z radnych poprosił prezydenta o przekazanie ich młodzieży, która szkoli się w piłce nożnej.

Prezydentowi standy reklamowe, które stanęły we wszystkich szkołach, nie są już w zasadzie do niczego potrzebne. Bayernowi Monachium raczej również nie przydadzą się już w niczym. Ale ponad setka takich reklam może służyć dalej i to nawet niezależnie od turnieju z niemieckim klubem piłkarskim. Okazuje się, że standy reklamowe świetnie posłużą do tego, żeby młodzi piłkarze mogli sobie poćwiczyć strzały na bramkę, na dodatek zupełnie bez kontuzji.

Jak to możliwe? Bardzo prosto. Do radnego Konrada Zielenieckiego zgłosili się rodzice, których dzieci trenują piłkę nożną na obiektach Miejskiego Ośrodka Szkolenia Piłkarskiego. Tak się składa, że reklamy ze szkół można by było zawieźć na boiska, żeby służyły za sztuczny mur, jaki normalnie na boiskach ustawiony jest z żywych piłkarzy. Białostocka młodzież mogłaby sobie ćwiczyć do woli bezpieczne oddawanie strzałów na bramkę w sytuacji, kiedy na boisku stoi mur piłkarzy. Prawdziwych kopaczy zastąpiłaby niepotrzebna już nikomu reklama. Standy reklamowe do złudzenia przypominają sztuczny mur piłkarski ustawiony z pachołków lub makiet piłkarzy.

- W związku z zakończeniem FC Bayern Youth Cup 2018 w Białymstoku oraz sygnałami od rodziców, których pociechy trenują piłkę nożną w szkółkach piłkarskich, zwróciłem się z interpelacją o przekazanie (niepotrzebnych już) standów reklamowych, jak ten na zdjęciu, do celów treningowych, a konkretnie trenowania rzutów wolnych, tzw. „muru”. Dzieci trenujące np. na Miejskim Ośrodku Szkolenia Piłkarskiego na mur-beton na tym skorzystają, a niemałe pieniądze, wydane na promocję wydarzenia, nie zmarnują się – wyjaśnił radny PiS, Konrad Zieleniecki.

W związku z tym, że interpelację radny Zieleniecki złożył w miniony poniedziałek, 23 kwietnia, to na odpowiedź prezydent będzie miał nieco czasu. Szkoda by było jednak, aby się zmarnowały, bo akurat tego rodzaju pomocniczy sprzęt piłkarski do tanich nie należy. Za jeden sztuczny mur trzeba zapłacić nawet po kilkaset złotych. Standów reklamowych z podobizną prezydenta jest ponad setka, więc z pewnością starczyłoby na wszystkie działające kluby piłkarskie w Białymstoku.

Jest tylko jeden problem i nie wiadomo czy prezydent Truskolaski wyrazi zgodę na przekazanie niepotrzebnych już nikomu standów ze swoją podobizną. Dzieci i młodzież pokopią mu mocno twarz… przynajmniej na tej nieaktualnej już reklamie. Bo na mur – beton piłka nieraz wyląduje na twarzy prezydenta, podobnie zresztą jak i na twarzy Lewandowskiego i innych piłkarzy widocznych na standach. Ale może majestat władzy nie ucierpi, wszak korzystać z tego będą dzieci.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: TJ)

Piłką na mur – beton dzieci będą trafiać komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się