15°C rozproszone chmury

PiS zniwelował szanse na swojego prezydenta niemal do zera

Wiadomości, zniwelował szanse swojego prezydenta niemal - zdjęcie, fotografia

Pierwsze komentarze po wczorajszej nominacji Jacka Żalka jako kandydata na prezydenta Białegostoku, są delikatnie mówiąc, mało optymistyczne – dla samego kandydata. Ale jeśli nastroje społeczne przez to będą rzutowały jeszcze na listy do Rady Miasta, PiS będzie miał bardzo ciężko w tegorocznej kampanii wyborczej. Tym nazwiskiem i tym kandydatem PiS zniwelował właściwie swoje szanse na odbicie Słonimskiej niemal do zera.

Jacek Żalek to właściwie z zawodu polityk. Nigdy, nigdzie nie pracował, przemierzył niemal wszystkie partie, z których można było gdziekolwiek kandydować – i to właśnie z tego jest znany w Białymstoku. Inna sprawa, że jest skuteczny w prowadzeniu kampanii wyborczej, bo niejednokrotnie udowadniał, że jest w nich skuteczny. Gdyby nie był, to i nie byłby z zawodu politykiem. Ale to właśnie brak jakiegokolwiek doświadczenia zawodowego wydaje się tu być głównym problemem w pozytywnym przyjęciu tej kandydatury.

- Co ten człowiek może wiedzieć o zarządzaniu? Czy on ma jakieś blade pojęcie co jest potrzebne, aby miasto miało szansę się rozwijać? Człowiek, który ani jednego dnia nie skalał rąk pracą, nie będzie dobrym gospodarzem. Truskolaski to ma przynajmniej jakiś dorobek naukowy, gdzieś pracował, coś zrobił. PiS zawiódł nadzieje tych wszystkich, którzy chcieli zmian – mówi naszej redakcji jeden z przedsiębiorców z Białegostoku, który prosił o zachowanie anonimowości.

To nie jest jakieś odosobnione zdanie w kontekście kandydatury Żalka. Jednak są i głosy zupełnie temu przeciwne. Niemniej, lokalny biznes zawsze ustawiał się przy tym kandydacie, który albo gwarantował status quo, albo miał duże perspektywy na wygraną. W przypadku Żalka część biznesu nie mówi „nie”, bo to utrzymanie jednak istniejącego status quo – oczywiście, gdyby zdarzył się jakiś cud i Żalek wygrałby wybory prezydenckie w Białymstoku. Mało osób w to jednak wierzy. Tak negatywnego elektoratu w Białymstoku nie miał nawet poprzedni kandydat PiS – Jan Dobrzyński. O nim również mówiło się na początku, że jest kompletnie bez szans, że wybory Tadeusz Truskolaski wygra w pierwszej turze. Ale wyborcy zdecydowali, że walczył dzielnie do samego końca. I poległ dopiero w drugiej turze.

Jackowi Żalkowi będzie ciężko zbliżyć się do tego wyniku sądząc po komentarzach. Właśnie z powodu negatywnego elektoratu, którego ma znacznie więcej niż pozytywnego. Lokalnym strukturom PiS może być ciężko przekonać wyborców do głosowania na kandydata, który choć jest z partii Porozumienie, to jednak będzie firmował również szyld orła w koronie, czyli logo Prawa i Sprawiedliwości. Niezależnie od nastrojów kampanię trzeba przeprowadzić, choć nie jest znany jeszcze szef sztabu. Na razie udało się nam zdobyć komentarz od szefa białostockich struktur PiS.

- Rozstrzygnięcie zostało podjęte w sposób przemyślany, po konsultacjach, w ramach koalicji Zjednoczonej Prawicy. Jacek Żalek jest postacią znaną od wielu lat w polityce samorządowej, lokalnej i krajowej, więc na pewno sobie poradzi. Prawo i Sprawiedliwość, jako lojalny koalicjant, włączy się w kampanię wyborczą popierając kandydata – powiedział naszej redakcji Artur Kosicki, przewodniczący miejskiego komitetu PiS w Białymstoku.

Na razie sam kandydat na prezydenta nie mówił nic o programie, ani o tym, co ma zamiar zrobić. Mimo, że swoją chęć startu w wyborach prezydenckich w Białymstoku zapowiadał już wiele miesięcy temu. Czy będzie chciał zmienić Białystok, czy jednak zechce realizować dotychczasową politykę rozpoczętą przez poprzedników? Na odpowiedzi na te pytania przyjdzie wszystkim poczekać, ponieważ kampania wyborcza oficjalnie nie wystartowała. Przed wszystkimi kandydatami jest rejestracja list, gromadzenie pieniędzy i podpisów, a dopiero później realne działania, jakie można zgodnie z kalendarzem wyborczym prowadzić. Zapewne pierwszych konkretów należy się spodziewać niebawem, kiedy ujawni się sztab wyborczy Jacka Żalka i ludzie stojący u jego boku, poza tymi z partii Porozumienie.

Dużą niewiadomą pozostaje wciąż start Tadeusza Truskolaskiego. Jego działania w przestrzeni publicznej sugerują jednoznacznie, że kampanię już rozpoczął. Z drugiej strony oficjalnie nie powiedział, że chce pozostać prezydentem czwartą już kadencję. W tym przypadku zapewne jeszcze trwają rozmowy z Platformą Obywatelską, która trzykrotnie wystawiała lub popierała go w wyborach samorządowych. W tym roku dochodzi jeszcze Nowoczesna, w której jest syn prezydenta i która to partia ma podpisane porozumienie z Platformą o wspólnych listach do Sejmiku Województwa. Jeśli chodzi o miasta, w tym także Białystok, rozmowy są prowadzone na poziomie lokalnym, ale jeszcze bez konkretów. Nie jest wykluczone, że kandydatem może być Maciej Żywno, tak samo jak Tadeusz Truskolaski, a nawet Krzysztof Truskolaski. Politycy będą musieli szybciej niż później pokazać wyborcom, kim w roli głównej powalczą o ich głosy i co mają do zaoferowania.

Dziś natomiast wiadomo na pewno tyle, że Jacek Żalek będzie miał co najmniej dwóch kontrkandydatów. Tadeusz Arłukowicz i Marcin Sawicki już ogłosili oficjalnie, że będą walczyć o fotel na Słonimskiej. Choć w takich sprawach politycy bywają powściągliwi i rzadko się zdarza, aby oceniali konkurenta, nam udało się dowiedzieć, co sądzą o kandydacie Zjednoczonej Prawicy. Wydaje się, że raczej nie oceniają zbyt mocno jego szans na sukces wyborczy.

- Jacek Żalek to ciekawa propozycja, ale czy dla całej Zjednoczonej Prawicy? Uważam, że PiS posiada wielu kandydatów lepszych merytorycznie i atrakcyjniejszych dla wyborców od polityka Porozumienia. Ciekawe czy dobre relacje z obecnie urzędującym prezydentem Truskolaskim staną się w kampanii atutem posła Żalka czy balastem, problemem trudnym do wytłumaczenia elektoratowi „dobrej zmiany”. – powiedział naszej redakcji Tadeusz Arłukowicz, kandydat na prezydenta z ruchu obywatelskiego Kukiz ’15.

- Kandydatura Jacka Żalka mnie nie dziwi i mówiło się o niej od początku tego roku. Dziwi mnie poparcie PiS i niejasne motywy za nim stojące. Sama kandydatura mnie cieszy, bo jak na razie są sami kontrkandydaci związani wiele lat z PO. Samemu Jackowi życzę powodzenia bo wiem że to twardy zawodnik – mówi z kolei Marcin Sawicki z komitetu Kocham Białystok.

Szans na sukces przede wszystkim nie widzą internauci. W zasadzie ciężko jest znaleźć jakieś, jakiekolwiek pozytywne komentarze w gąszczu krytyki i negatywnych opinii o Jacku Żalku. Wśród nich jest jednak coś, co jednoznacznie przeważa – to głównie centralna obrotowość polityka. Ludzie bez problemu wymieniają formacje i organizacje, w jakich działał Jacek Żalek. Wskazują także, że w zasadzie w żadnej z nich nie pozostawił po sobie dobrego wrażenia, bo przenikał do innej jak kamfora, kiedy tylko atmosfera wokół niego gęstniała.

Mimo wszystko, to nie opiniami internautów wygrywa lub przegrywa się wybory. Z drugiej strony nie można ich lekceważyć. A o wszystkim i tak zdecydują głosy realnie wrzucone do urny późną jesienią tego roku.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

PiS zniwelował szanse na swojego prezydenta niemal do zera komentarze opinie

  • gość 2018-05-17 12:12:29

    Kandydatura Żalka jako kandydata na prezydenta została ustalona odgórnie i wnikała wyłącznie z wyliczeń matematycznych koalicji niezależnie od stanowiska szefa partii PiS na Podlasiu.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl