7°C całkowite zachmurzenie

Plany były takie, że powinniśmy już jeździć z Białegostoku w każdym kierunku

Wiadomości, Plany były takie powinniśmy jeździć Białegostoku każdym kierunku - zdjęcie, fotografia

Patrząc tylko na Białystok może się wydawać, że budowy dróg postępują w szaleńczym tempie. Tylko co po drogach wewnątrz miasta, do którego nie ma jak dojechać żadną drogą ekspresową praktycznie z żadnego kierunku? W pierwszych dniach grudnia Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła fatalne dla naszego regionu efekty kontroli z programu budowy dróg z lat 2011-2015. Z niego wynika, że budowa dróg w województwie podlaskim mało kogo wówczas interesowała.

Z pewnością mało kto już pamięta, że największy bum drogowy zaczął się w całym kraju, kiedy było już wiadomo, że Polska będzie gospodarzem piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku. Najpierw trzeba było jak najszybciej realizować budowę autostrad, ale do tego także ciąg dróg ekspresowych. Wszystko dlatego, że współgospodarzem, była jeszcze Ukraina, do której trzeba było także jakoś przez Polskę dojechać. Między innymi z tego powodu do 2012 roku mieliśmy jeździć gotową trasą S-8 do Warszawy.

Priorytetami inwestycyjnymi do 2012 roku były: droga ekspresowa S8 – budowa odcinka Wrocław Psie Pole–Syców–Kępno–Sieradz– Al (Łódź) oraz Piotrków Trybunalski–Warszawa–Ostrów Mazowiecka–Zambrów–Białystok; odcinek Białystok–Augustów–Budzisko realizowany będzie do 2015 roku” – czytamy w raporcie NIK z dnia 11 lipca 2017 roku, który ukazał się w internecie dopiero grudniu tego roku.

Zatem mamy końcówkę roku 2017 i trasa z Białegostoku do Warszawy, ani przez Augustów do Budziska, nie jest ukończona. Na dodatek dziś nawet trudno przewidzieć, kiedy doczekać możemy finału. Niedawno informowaliśmy zresztą o kłopotach na budowie obwodnicy Marek, która jest częścią krajowej ósemki. W przypadku budowy drogi ekspresowej do granicy w Budzisku, także jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Zdecydowanie więcej niżeli w łączności z Warszawą.

Białystok bez właściwej łączności drogowej i to drogami ekspresowymi z innymi dużymi ośrodkami miejskimi w kraju, o rozwoju gospodarczym nawet nie ma co myśleć. Wszelka budowa dróg wewnątrz miasta niczego nie poprawia, poza komfortem poruszania się jego mieszkańców. I to pod warunkiem, że na drogach nie ma zamontowanej sygnalizacji świetlnej lub ta jest całkowicie wyłączona.

Raport NIK bezlitośnie uwidocznił brak zainteresowania naszym regionem zarówno polityków, jak i urzędników Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Politycy bowiem, zwłaszcza związani z partiami, które tworzyły polski rząd, nie potrafili skutecznie bronić interesów naszego regionu. Realizowane były inne drogowe inwestycje w kraju, a o Podlasiu wydaje się, że zapomnieli wszyscy, włącznie z ministerstwem transportu infrastruktury i rozwoju. Mimo, że plany Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011–2015 przez rząd były zmieniane kilka razy, w efekcie województwo podlaskie pozostawało daleko z tyłu listy zadań inwestycyjnych, albo w ogóle wypadało z priorytetowych inwestycji.

Z kontroli wynika, że znaczna część zadań inwestycyjnych ujętych w załączniku nr 1a i 2 w Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2011–2015 nie została ujęta w Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014–2023 (z perspektywą do 2025 r.). Ww. załączniki liczą łącznie 139 pozycji, natomiast lista zadań nieujętych w nowym programie liczy 38 pozycji” – czytamy w raporcie NIK.

Najwyższa Izba Kontroli podała te 38 pozycji, które nie znalazły się na liście do realizacji. Niestety, wśród nich są ważne szlaki komunikacyjne w naszym regionie, co do których politycy przekonywali, że już lada moment będą budowane. Przecież wszyscy się starali, zwłaszcza w rozmowach do kamer i dziennikarzy. Natomiast z dokumentów wynika, że z listy zadań nie ujętych w Programie na lata 2014–2023 znalazły się takie fragmenty ważnych dróg jak:

- Przebudowa dk 8 Białystok–Katrynka–Przewalanka odc. Katrynka–Przewalanka,

- Przebudowa dk 8 Białystok–Augustów na odc. Przewalanka–Augustów, łącznie z obwodnicami: Suchowoli wraz z zespołem wsi Sztabina i Białobrzegów,

- Budowa obwodnicy Sztabina dk 8 Białystok–gr. Państwa,

Jak to się stało? Tak, że Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju pominęło kryterium zapewnienia możliwości sfinansowania inwestycji ujętych w Programie na lata 2014–2023. Stwierdzono, że do pełnej realizacji Programu zabraknie ok. 80 mld zł. I inwestycje wypadły. To akurat ważne drogi biorąc pod uwagę wzmożony ruch na trasie do granicy w Budzisku. Ale to nie koniec atrakcji z tym związanych. Okazało się, że ministerstwo choć nie miało środków i wiedziało dużo wcześniej, że ich mieć nie będzie, nie zwolniło Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z obowiązku przeprowadzania procedur związanych z realizacją inwestycji drogowych. Z tego powodu zaistniała konieczność unieważnienia szeregu postępowań przetargowych oraz przerwania prac związanych z przygotowaniem wielu inwestycji drogowych, na które poniesiono znaczne nakłady.

Największa kwota, która została bezpowrotnie utracona poniesiono na zadanie „Przebudowa drogi S8 Białystok–granica państwa” – 12,0 mln zł.” – podaje w raporcie NIK.

Ponadto NIK stwierdziła, że w ministerstwie, ale i również w GDDKiA panował chaos, bo brak było ustalonych priorytetów oraz kolejności realizacji drogowych zadań inwestycyjnych. Z tego względu w fazie planowania znajdowały się (bez określenia terminu ich realizacji) różne ważne drogi w kraju. Jeśli chodzi o nasz region – najbardziej potrzebna trasa S-19, czyli Białystok – Lublin, a także S 61, czyli Ostrów Mazowiecka–Budzisko. Zatem można wywnioskować tezę, że nasz region, ale i stolica województwa, nie były szczególnie istotne w ogólnopolskim programie budowy dróg. A skoro tak się stało, to konkluzja nasuwa się jedna – nie było o to komu zadbać, przeforsować w ministerstwie budowy choć jednego ważnego szlaku.

Białystok i Podlasie nie będzie w stanie rozwijać się gospodarczo pozostając bez łączności z innymi dużymi ośrodkami miejskimi w kraju. Brakuje nam również dobrych dróg prowadzących do granicy z Litwą i Białorusią. Jest to absolutnie podstawa do jakiegokolwiek myślenia o sprowadzeniu tu poważnych inwestorów. Drogi ekspresowe oraz sieć szlaków kolejowych musi powstać na Podlasiu jak najszybciej. Tylko wówczas będzie można myśleć o nadrabianiu zaległości gospodarczych i doganianiu w rozwoju biznesowym innych regionów naszego kraju.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Plany były takie, że powinniśmy już jeździć z Białegostoku w każdym kierunku komentarze opinie

  • gość 2018-01-08 09:25:36

    Co w tym temacie ma do POwiedzenia "Najlepszy i najmądrzejszy " Tyż-kiewicz ? Jacy jego wyborcy - taki i POlityk wybrany !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl