Po co te banery? Prezydent nie chce odpowiedzieć? Czy nie ma co odpowiedzieć?

Wiadomości, banery Prezydent odpowiedzieć odpowiedzieć - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 20/10/2019 15:37

Ile kosztuje akcja banerowa widoczna w całym mieście jak Białystok długi i szeroki, tego nie wiadomo. Co ma wnieść do życia mieszkańców oprócz tego, że zostanie po niej kupa śmieci? Też nie wiadomo. I nie wiadomo, dlaczego prezydent Białegostoku nie wie jak lub nie chce udzielić odpowiedzi radnemu Dębowskiemu, który zadał szereg pytań o tę akcję.

Białystok, podobnie zresztą jak i inne miasta w Polsce, jest cały pooblepiany bannerami reklamowymi. Trwa bowiem kampania wyborcza do Sejmu i Senatu, więc kandydaci różnych komitetów postanowili przypomnieć wszystkim o swoim istnieniu. Nieoczekiwanie do tej akcji zaśmiecania reklamami Białegostoku dołączył prezydent Białegostoku, który w okresie kampanii wyborczej postanowił dowiesić swoje bannery mówiące o silnym samorządzie, o tradycji, poszanowaniu historii i tym podobnych rzeczach. Najbardziej rzucają się jednak w oczy bannery z hasłem” Silny samorząd silna Polska”. Zupełnie zbieżne tematycznie z postulatami polityków Koalicji Obywatelskiej, które wygłosił niedawno akurat prezydent Warszawy.

O powody prowadzenia takiej akcji w czasie trwania kampanii wyborczej pytał niedawno w interpelacji radny Henryk Dębowski. Przede wszystkim pytał o koszty akcji banerowej Miasta Białystok, jak i celu. Skierował także szereg innych pytań, ale odpowiedzi w zasadzie nie dostał. Tradycyjnie bowiem w sytuacjach niewygodnych dla prezydenta lub urzędników, odpowiedź jest, ale albo nie na temat, albo niepełna – co w jednym i drugim przypadku może być odbierane jako brak odpowiedzi.

Białystok obchodzi w bieżącym roku potrójną rocznicę – 30-lecie kontraktowych wyborów parlamentarnych, które zakończyły w Polsce epokę komunizmu, a także 100-lecie oswobodzenia miasta z rąk zaborców i utworzenia demokratycznego samorządu terytorialnego, którego częścią stało się powołane w 1919 roku województwo ze stolicą w Białymstoku. W szczególności ta ostatnia rocznica stanowi doskonałą okazję, by podjąć działania mające na celu promocję idei samorządowej, jak również budowania silnej władzy lokalnej, bez której niemożliwe jest funkcjonowanie demokratycznego państwa. Działania promujące samorząd prowadzone będą do końca bieżącego roku, a zatem zakończą się długo po rozstrzygnięciu tegorocznych wyborów parlamentarnych. Z tej przyczyny łączenie ich z kampanią wyborczą uważam za – rzecz ujmując eufemistycznie – nieuprawnione” – odpisał na interpelację radnego Dębowskiego sekretarz miasta Krzysztof Karpieszuk.

Czyżby? Wystarczy przypomnieć co mówił właśnie wspomniany wyżej prezydent Warszawy, kiedy ogłaszanych było 21 tez samorządowych w obecności innych przedstawicieli samorządów związanych bezpośrednio – poprzez członkostwo lub pośrednio, poprzez sympatię polityczną, z Koalicją Obywatelską tudzież Europejską.

- W naszej ocenie przyszłość samorządów jest zagrożona, chcemy włączyć się do wyborów i wesprzeć listy Koalicji Europejskiej w wyborach parlamentarnych – takie słowa wypowiedział Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.

Ale nawet zakładając, że to co pisze w odpowiedzi na interpelację sekretarz miasta w imieniu prezydenta Truskolaskiego, ma się jakkolwiek do rzeczywistości historycznej, a nie obecnej politycznej, to Białystok świętował swoją niepodległość w lutym tego roku, a nie jesienią, kiedy trwa kampania wyborcza. Podobnie jak wybory kontraktowe sprzed 30 lat odbyły się na początku czerwca a nie jesienią. Mieszkańcom prezydent nie chciał odpowiednio wcześniej przypomnieć o tym wydarzeniu, kiedy odbywało się szereg inicjatyw z tej okazji. Przypomniał dopiero w kampanii wyborczej, kiedy całe miasto jest pozaklejane masą innych banerów.

Kolejna sprawa to taka, że radny Henryk Dębowski pytał o wiele innych spraw związanych z akcją banerową Miasta Białystok. Nie tylko o sam powód jej prowadzenia, którego wytłumaczenie jest raczej słabo przekonujące. Pytał też o kwestię sfinansowania akcji. Prezydent bowiem już wcześniej kilkukrotnie narzekał na uszczuplenie finansów miasta, z których w tej chwili realizuje kampanię, której kosztów nie jest nawet w stanie oszacować. I najwyraźniej nie jest także w stanie merytorycznie odpowiedzieć na pytania radnego Dębowskiego skierowane w interpelacji, jak też interpelacji ponownej.

Jakie faktyczne okoliczności zaistniały, które spowodowały, że kampania banerowo-reklamowa została zrealizowana akurat w trakcie trwającej kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej?

Czy powyższe działania zostały przez Pana zaplanowane w budżecie Miasta Białegostoku na rok wcześniej ze wskazaniem konkretnego celu, tak aby zgodnie z ustawą o finansach publicznych przewidziane wydatki były ponoszone w sposób celowy i oszczędny?

Ile środków przeznaczył Pan na trwającą obecnie kampanię banerowo-reklamową?

Jakie materiały zostały w ramach tych środków sfinansowane z podaniem ilości sztuk i miejsca kolportażu/rozwieszenia w/w materiałów?

Jakie wymierne korzyści z tego tytułu są dla Mieszkańców i naszego Miasta” – pyta w interpelacji szef klubu radnych PiS Henryk Dębowski.

- Docieranie do mieszkańców z informacją o tym w jaki sposób działa samorząd w jaki sposób działa miasto, w jaki sposób można wpływać na nie jest bardzo ważne i trzeba szukać wszelkich możliwych sposobów żeby z taką informacją dotrzeć – tak wyjaśniała akcję banerową dla TVP Białystok Urszula Boublej, rzecznik prasowa prezydenta Białegostoku w drugiej połowie września.

Z tym, że na banerach nie ma żadnej informacji o tym w jaki sposób działa samorząd ani białostocki, ani żaden inny. Jest za to mnóstwo haseł nawiązujących do tez głoszonych przez polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy postulują o większe uprawnienia dla władz samorządowych, aby mogli być bardziej niezależni od rządu, z którym politycznie im zupełnie nie jest po drodze.

Tak czy inaczej, na wiele pytań zawartych w interpelacji radnego Henryka Dębowskiego, prezydent nie odpowiedział. Nawet w powtórnie skierowanej interpelacji przekazał, że w zasadzie wszystko co miał do powiedzenia, zostało zawarte w odpowiedzi, którą cytowaliśmy powyżej. Radny Dębowski nie wyklucza, że będzie podejmował inne kroki celem wyegzekwowania informacji, których prezydent ze znanych sobie powodów nie chce lub nie potrafi udzielić.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)

Reklama

Po co te banery? Prezydent nie chce odpowiedzieć? Czy nie ma co odpowiedzieć? komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Ankieter/Ankieterka Białystok

Główne zadania:  przeprowadzenie badania w terenie w formie krótkiej ankiety  wprowadzenie zebranych danych do narzędzia informatycznego..


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"