Po roku od zakończenia budowy pasa na Krywlanach wciąż nie ma lotów

Wiadomości, zakończenia budowy Krywlanach wciąż lotów - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 06/11/2019 15:42

Nie wiadomo kiedy lotnisko będzie mogło działać w taki sposób, aby spełniało swoją rolę. Nie wiadomo też ile Lasu Solnickiego trzeba wyciąć, żeby w ogóle myśleć o lotnisku zgodnie z jego przeznaczeniem. Nie wiadomo, gdzie i za ile będzie można latać, gdy lotnisko zacznie działać. Wiadomo tylko w zasadzie jedno – jest zainteresowanych dwóch przewoźników, którzy sami jeszcze nie wiedzą, czy zaoferują jakiekolwiek połączenia lotnicze. To stan po roku od zakończenia budowy pasa startowego.

Jak wiadomo, Białystok od roku ma już pas startowy zbudowany z pieniędzy podatników – mieszkańców Białegostoku i województwa podlaskiego. I jak wiadomo, do chwili obecnej nie wyleciał i nie wylądował na tym pasie żaden samolot rejsowy. Korzystają z niego w zasadzie wyłącznie członkowie Aeroklubu, którzy korzystali z infrastruktury, jaka była tam poprzednio. Dla mieszkańców stolicy Podlasia, którzy sami nie są pilotami, podróże lotnicze są wciąż niedostępne.

Jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji na Krywlanach było wiele wątpliwości co do zasadności jej realizacji jako takiej. Wiele osób zwracało uwagę, że pas startowy nie poprawi dostępności komunikacyjnej Białegostoku drogą powietrzną. Choć byli również i tacy, którzy optymistycznie zakładali, że stolica województwa podlaskiego przestanie być wykluczona lotniczo. Jeszcze niespełna cztery lata temu urzędnicy z białostockiego magistratu informowali, że pierwszy samolot z Krywlan odleci w 2018 roku. Z tym, że inwestycja opóźniła się w czasie. Ale przecież mamy końcówkę 2019 roku i nadal nic nie lata i nie ląduje. Stąd o lotnisko na Krywlanach i jego możliwości użytkowe pytał niedawno radny Prawa i Sprawiedliwości Henryk Dębowski.

Ponad rok od zakończenia prac budowlanych pas startowy w dalszym ciągu nie jest używany do celów, do jakich został zbudowany, co wielu mieszkańców naszego miasta może odebrać jako klasyczny przykład niegospodarności i marnotrawstwa publicznych pieniędzy. W związku z dużym opóźnieniem i brakiem jakiegokolwiek – nawet przybliżonego – terminu oddania do użytkowania pasa startowego zwracam się do Pana Prezydenta z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

1. Kiedy planowane jest uruchomienie regularnych połączeń pasażerskich i cargo z lotniska Białystok Krywlany?

2. Na jakim etapie znajduje się obecnie proces certyfikacji pasa startowego?” – czytamy w interpelacji radnego Henryka Dębowskiego.

Radny zadał jeszcze o wiele więcej pytań, ale już te dwa są w zasadzie kluczowe. Bo z odpowiedzi na nie mieszkańcy Białegostoku powinni dowiedzieć się kiedy będą mogli wylecieć i przylecieć samolotem do swojego miasta. Jednak niespodzianki nie ma i nie wiadomo kiedy będzie. Bo odpowiedzi prezydent udzielił co prawda, ale nadal wiadomo tyle, co w tej chwili – czyli nic. Nie można ustalić, kiedy tak naprawdę przyleci lub odleci jakikolwiek samolot rejsowy. Nawet przybliżony termin certyfikacji lotniska nie jest znany w żadnym zaokrągleniu – choćby do któregoś roku. Dlaczego? Pierwszą przeszkodą okazała się być zmiana przepisów, która z zarządcy Lotniska Krywlany, jakim jest spółka Aeropartner, zdjęła obowiązek wystąpienia z wnioskiem o usunięcie przeszkód lotniczych i przerzuciła go – w przypadku Białegostoku – na prezydenta miasta, który pełni funkcję starosty. Było to w kwietniu tego roku.

Wydanie decyzji przez starostę odnośnie usunięcia musi zostać poprzedzone opracowaniem szczegółowej dokumentacji geodezyjnej wynikającej z wymogu art. 82 ust. 5 ustawy Prawo lotnicze (j. t. Dz. U. z 2019 poz. 1580 ze zm.), co znacznie wpływa na wydłużenie procesu usunięcia przeszkód. Usunięcie przeszkód ma bezpośredni i kluczowy wpływ na proces certyfikacji lotniska” – czytamy w odpowiedzi na interpelację radnego Dębowskiego, którą z upoważnienia prezydenta Truskolaskiego przekazał sekretarz Krzysztof Karpieszuk.

Warto przypomnieć, że prezydent niejako chciał uniknąć odpowiedzialności za decyzję w sprawie wycinki drzew. Chodzić może bowiem nawet o 80 hektarów Lasu Solnickiego. I zamiast zająć się tym tematem, poszedł do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, aby SKO wskazało inny podmiot, który taką decyzję podejmie i wyda. Miasto tłumaczyło wówczas ustami rzeczniczki, iż chodziło o to, aby prezydent nie był „sędzią” w sprawie własnej inwestycji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze jednak było zdania, że przepisy ustawy w tym zakresie są precyzyjne i to Prezydent Miasta Białegostoku, który pełni funkcję starosty w miejscu realizacji inwestycji, musi taką decyzję podjąć. I co? I to, że tej decyzji nie ma do dziś.

Wydawało się, że skoro decyzji nie ma, to zostanie szybko podjęta. Bo skoro Miasto Białystok podjęło się realizacji pasa startowego na Krywlanach, to musiało wcześniej mieć jakieś, jakiekolwiek dane odnośnie usuwania przeszkód lotniczych. Musiało też mieć jakiekolwiek informacje o zasadności takiej inwestycji, jej rozmiarach, możliwości – choćby potencjalnej – jego rozbudowy. To się jednak tylko wydawało, bo z odpowiedzi na interpelację radnego Henryka Dębowskiego wynika, że raczej nic nie ma, albo jest bardzo niewiele. I żeby mówić o oddaniu lotniska do użytku, jakiego oczekują mieszkańcy, upłynie jeszcze wiele wody w rzece Białej.

W związku z decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego, że organem właściwym do wydania decyzji w sprawie wycinki Lasu Solnickiego jest Prezydent Białegostoku, zwracam się z pytaniem, na jakim etapie znajduje się obecnie proces wydawania decyzji w ww. sprawie, w jakim terminie taka decyzja zostanie wydana, jaka powierzchnia lasu jest ostatecznie planowana do wycinki oraz jaki byłby orientacyjny koszt wycinki?” – pytał w interpelacji radny Henryk Dębowski.

Odpowiadając na pytanie jaka powierzchnia lasu jest ostatecznie planowana do wycinki, informuję, iż bez dokumentacji geodezyjnej określającej wysokości nad poziomem morza i współrzędne przeszkód, mapy poglądowej obejmujące obszar objęty wnioskiem oraz pełnej dokumentacji rejestracyjnej lotniska Białystok – Krywlany (EPBK), na chwilę obecną nie ma możliwości udzielenia szczegółowej odpowiedzi odnośnie powierzchni drzew lub krzewów do usunięcia oraz orientacyjnych kosztów wycinki” – odpowiedział sekretarz miasta Krzysztof Karpieszuk.

Szczególnie ten wątek zostawiamy czytelnikom do przemyślenia. Bo jak to się stało, że w kontekście budowy lotniska przez Miasto Białystok wszystko odbyło się bez rozpoznania obszaru, który ulegnie zmianom środowiskowym i urbanistycznym w związku z tak dużą inwestycją? Dlaczego nic nie zbadano, ani nie wyliczono odpowiednio wcześniej? Wydaje się, że jest to rzecz zupełnie niepojęta. A jednak.

W zasadzie jedyną pozytywną informacją, która zawarta jest w odpowiedzi dla radnego Dębowskiego jest to, że po blisko pięciu latach rozmów prowadzonych przez władze Białegostoku, zainteresowanych jest dwóch przewoźników, którzy mogliby świadczyć loty rejsowe z lotniska Krywlany. Jakie i gdzie? Wciąż nie wiadomo. Tak samo jak nie jest wiadomo, czy ci przewoźnicy będą zainteresowani, kiedy lotnisko tu w końcu powstanie. Ale pytanie wciąż zasadnicze brzmi – kiedy i czy to lotnisko w ogóle powstanie w obliczu faktów opisanych powyżej?

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Reklama

Po roku od zakończenia budowy pasa na Krywlanach wciąż nie ma lotów komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Ankieter/Ankieterka Białystok

Główne zadania:  przeprowadzenie badania w terenie w formie krótkiej ankiety  wprowadzenie zebranych danych do narzędzia informatycznego..


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"