16°C lekkie zachmurzenie

Półtoraroczne śledztwo zakończyło się umorzeniem

Wiadomości, Półtoraroczne śledztwo zakończyło umorzeniem - zdjęcie, fotografia

Przez blisko półtora roku białostocka prokuratura badała sprawę doniesień w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa. Niczego się jednak nie dopatrzyła i sprawę umorzyła. Prezydent Białegostoku może spać spokojnie. Tylko nie wiadomo jak długo.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa blisko półtora roku temu złożył minister Krzysztof Jurgiel. W zasadzie było to kilka zawiadomień. Jedno z nich dotyczyło finansowania Wschodniego Kongresu Gospodarczego z miejskiej kasy bez ogłaszania przetargu na ten cel. Kolejne zawiadomienie mówiło o zaginionych w urzędzie miejskim dokumentach odnośnie finansowania prywatnej spółki sportowej Jagiellonia SA na blisko 4 miliony złotych. Ostatnie zawiadomienie dotyczyło pracownika urzędu miejskiego, który decydował o rozstrzygnięciu konkursów, w których brało udział i wygrywało stowarzyszenie, jakiego był skarbnikiem.

W żadnej z tych spraw Prokuratura nie dopatrzyła się niczego, za co można by było postawić zarzuty komukolwiek. Przesłuchano świadków, sprawdzono dokumentację i śledczy w żadnym przypadku nie znaleźli znamion czynu zabronionego. Wszystkie postępowania zostały więc umorzone.

- W toku śledztwa przeanalizowano setki dokumentów, przesłuchano kilkudziesięciu świadków. Żaden z wątków doniesienia nie potwierdził złamania prawa – poinformował Łukasz Janyst z białostockiej prokuratury.

- Te zarzuty były wielokrotnie wcześniej wyjaśniane i kontrolowane przez różne służby. W związku z tym od początku byliśmy spokojni o wynik tego postępowania – powiedziała portalowi onet.pl Urszula Mirończuk, rzecznik prezydenta Białegostoku.

Ten spokój może być jednak zaburzony. Nie jest wykluczone, że postanowienie o umorzeniu śledztwa zostanie zaskarżone. Nie wiadomo jeszcze czy wszystkie, czy wybrane jedno lub dwa. Z naszych informacji wynika, że tak długie badanie spraw, co do których jest spora część dowodów oraz żyjących świadków, może teraz znaleźć się pod okiem prokuratury krajowej. Sprawdziłaby ona czy białostocka prokuratura nie popełniła błędów podczas prowadzenia czynności śledczych we wszystkich lub wybranych zawiadomieniach o możliwości popełnienia przestępstwa oraz braku nadzoru prezydenta Białegostoku nad podległymi mu pracownikami.

Prezydent od samego początku uważał złożenie zawiadomień za akt walki politycznej, bo złożył je minister w rządzie PiS – Krzysztof Jurgiel. Jednak o tym, czy jest to faktycznie koniec postępowania śledczego i czy chodziło tylko o walkę polityczną, dowiemy się zapewne w ciągu najbliższych dni.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Półtoraroczne śledztwo zakończyło się umorzeniem komentarze opinie

  • gość 2018-01-20 18:46:01

    Istnieje duże prawdopodobieństwo ,że Pan minister złożył tylko podpis pod przygotowanym mu doniesieniem .

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl