2°C słabe opady deszczu

Prezydent chce zaciągnąć 100-milionów złotych kredytu, żeby spłacić… kredyt

Wiadomości, Prezydent zaciągnąć milionów złotych kredytu żeby spłacić… kredyt - zdjęcie, fotografia

Osoby żyjące na kredyt, prędzej czy później muszą stawić czoła pogarszającej się sytuacji finansowej. I choć w tym przypadku nie chodzi o osobę, ale cały organizm miejski, to kiedyś czoła też przyjdzie stawić pogarszającej się sytuacji finansowej. Mimo, że prezydent Białegostoku jest z wykształcenia ekonomistą i powinien wiedzieć czym skutkuje spłata kredytu innym kredytem, postanowił zaciągnąć kredyt w wysokości 100 mln złotych, żeby spłacić inny kredyt.

Jeszcze w pierwszej połowie września w Biuletynie Informacji Publicznej pojawiło się ogłoszenie o tym, że Miasto Białystok szuka pieniędzy. Potrzeba jest 100 milionów złotych. Ale ciekawie już wygląda opis tego zamówienia, do którego przedsiębiorcy mogą startować w przetargu, Okazuje się, że prezydent chce załatać nieco dziury w budżecie miasta, ale przede wszystkim spłacić zadłużenie z innych, wcześniej zaciągniętych kredytów i zobowiązań.

Przedmiotem zamówienia jest udzielenie kredytu bankowego długoterminowego w wysokości 100.000.000,-PLN w tym:

a) 21.000.000,- PLN na pokrycie planowanego deficytu budżetu 2018 r.

b) 79.000.000,- PLN na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań z tytułu kredytów i obligacji.

Okres obowiązywania umowy: od dnia podpisania do dnia 31.12.2028 r.” – czytamy w biuletynie informacji publicznej.

Z tego zatem wynika, że aż 79 milionów złotych potrzeba jest na spłatę zadłużenia. To o 29 więcej milionów, niż można by było wyegzekwować od Eiffage, z których pieniędzy prezydent sam zrezygnował zawierając ugodę. Przypominamy, że zawarta ugoda z pierwszym wykonawcą stadionu miejskiego pozbawiła wpływów do kasy miejskiej na poziomie około 50 milionów – mimo prawomocnego wyroku, który można było wyegzekwować. Czyli jest to w zasadzie połowa całości kwoty, jaką chce pożyczyć teraz prezydent.

Okres obowiązywania umowy: od dnia podpisania do dnia 31.12.2028 r. Przewidywany termin uruchomienia kredytu – do 28.12.2018 r. Całkowita spłata kredytu nastąpi 20.12.2028 r.” – czytamy w BIP.

Nowy kredyt będziemy zatem spłacać jako mieszkańcy przez 10 lat. Ale nikt nie wyjaśnia, co się stanie, jeśli kiedyś skończy się dobra koniunktura gospodarcza i wpływy z podatków nie będą już zasilały miejskiej kasy w takich wysokościach co w tej chwili? Prezydent jeszcze niedawno chwalił się dużym budżetem, chwalił się wpływami, ale widać, że coś nie do końca zagrało w wyliczeniach. Być może kondycja finansowa Białegostoku nie jest dobra, a może nawet daleka od dobrej, jeśli potrzeba jest do końca roku aż 100 milionów złotych?

Branżowe portale finansowe i ekonomiczne zalecają oszczędności w sytuacjach, kiedy chcemy zaciągnąć kredyt, aby spłacić wcześniej zaciągnięty kredyt. Ale nade wszystko przestrzegają przed zaciąganiem nowych zobowiązań, jeśli stare nie są spłacone. Być może ta wiedza jeszcze nie dotarła do siedziby prezydenta na czwarte piętro biurowca na Słonimskiej. Ale powinna przynajmniej dotrzeć na Wydział Ekonomiczny Uniwersytetu w Białymstoku, gdzie jest zatrudniony. Jeśli nie dotarła, być może któryś z kolegów ekonomistów podpowie prezydentowi, że nie zaciąga się kredytów do spłacania kredytów.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Prezydent chce zaciągnąć 100-milionów złotych kredytu, żeby spłacić… kredyt komentarze opinie

  • gość 2018-10-20 18:58:33

    Nie trzeba spadku koniunktury gospodarczej ,żeby mniejsze były wpływy do budżetu miasta . Wystarczy niebawem utracenia wpływów z wieczystego użytkowania gruntów pod zabudową mieszkaniową . Właśnie ten po-datek stanowił spory procent dochodu urzędu . Jednak mądre jest po-dejście prezydenta do finansów jako ekonomisty ponieważ zaciągane kredyty nie będą dotyczyć jego dalszego użytkowania - to przejmie po nim nowy "spadkobierca ",który to trafi na bombę z odbezpieczonym zapalnikiem . Wtedy pan prezydent powie "o proszę ja sobie tak dobrze radziłem a on z długów nie może się wygrzebać . Czas jak wiemy zaciera ślady i na to liczy p. prezydent . Wie ,że jego kadencja jest ostatnią kadencją / do 2022 r. / ponieważ do co miał załatwić za swoich czasów - załatwił po swojej jak i innych myśli.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl