12°C słabe opady deszczu

Prezydent szuka wykonawcy ulicy Jurowieckiej, a powinien go szukać kto inny

Wiadomości, Prezydent szuka wykonawcy ulicy Jurowieckiej powinien szukać - zdjęcie, fotografia

Fragment ulicy Jurowieckiej zostanie przebudowany. Dzięki temu – jak twierdzi urząd – poprawi się bezpieczeństwo użytkowników jezdni, pieszych i rowerzystów. Miasto szuka firmy, która wykona tę inwestycję. To jednak może być duży błąd, ponieważ przebudować ulicę powinien deweloper, który zamiast galerii jagiellońskiej, wybudował bloki wielorodzinne.

Budowa dotyczy części ul. Jurowieckiej – odcinka od ul. Ciepłej do ul. Poleskiej o długości 0,51 km. W ramach inwestycji powstaną dwie jezdnie po dwa pasy ruchu w każdą stronę, rozdzielone pasem zieleni. Zostanie na nich położona nowa nawierzchnia. Wzdłuż jezdni powstaną chodniki z wydzielonym pasem dla rowerzystów. Skrzyżowanie z ul. Ciepłą będzie rozbudowane i zostanie tam zainstalowana sygnalizacja świetlna. Na przebudowywanym odcinku staną nowe latarnie i nowe wiaty przystankowe.

Pomijając już zasadność budowy sygnalizacji świetlnej przy skrzyżowaniu z ulicą Ciepłą, można się zastanawiać, dlaczego to Miasto Białystok i reprezentujący je prezydent Białegostoku akurat szuka wykonawcy prac drogowych. Wykonawcę lub wykonawców powinien zdecydowanie znaleźć deweloper, który realizuje apartamenty jagiellońskie. Bo to jemu przede wszystkim będzie służyć najbardziej nowo wybudowana ulica oraz wszelkie nowe udogodnienia.

To nie jest jedyny powód. Warto przypomnieć, że zamiast bloków mieszkaniowych miała w tym miejscu stanąć Galeria Jagiellońska i jak każdy podmiot tego rodzaju, spółka zobowiązana była do przebudowy arterii wokół swojego obiektu. Między innymi dlatego spółka otrzymała grunty w centrum Białegostoku na preferencyjnych warunkach. Drugim z powodów było to, że Galeria Jagiellońska miała utrzymywać klub sportowy – spółkę akcyjną – aby z kasy miasta nie trzeba już było dokładać co roku Jagiellonii wielomilionowych kwot.

Teraz wychodzi na to, że pieniądze ze sprzedanych mieszkań trafią do kieszeni dewelopera, który nabył taniej grunty. A Jagiellonia nadal otrzymuje z kasy miasta pokaźne kwoty, na promocję, na nagrody, które to wypłacają nie kto inny, jak mieszkańcy Białegostoku. Dodatkowo jeszcze to mieszkańcy załatwią temat przebudowy ulicy Jurowieckiej, choć w tym zakresie umowa była zupełnie inna. Kiedy w urzędzie miejskim zastępcą prezydenta Tadeusza Trusloaskiego był Adam Poliński, przekazał, że w związku ze zmianą zagospodarowania nieruchomości, urząd odstąpił od pomysłu, aby to deweloper pokrył z własnych środków przebudowę arterii. Argumentował to tym, że bloki mieszkaniowe nie są wielkopowierzchniowym obiektem handlowym i nie podlegają takim zapisom.

- Jeśli już władze miasta chcą ułatwiać mieszkańcom życie, to powinni ułatwiać je wszystkim tak samo. Identycznie powinno być z przedsiębiorcami. Im również powinno im się ułatwiać prowadzenie działalności gospodarczej na takich samych zasadach. Tak się niestety nie dzieje. Nasze stowarzyszenie pilotuje wiele spraw, także w innych częściach Polski, gdzie władze miasta postępują podobnie jak nasze, białostockie. Więc Białystok nie jest tutaj wyjątkiem. Niemniej budowanie w części dróg dojazdowych do inwestycji deweloperskich za publiczne pieniądze dla jednych, kiedy w tym samym praktycznie czasie inni muszą je realizować z własnych środków, jest patologią. I tak to trzeba nazywać. Trzeba też takie sytuacje pokazywać i piętnować – oceniała na naszych łamach już ro temu Maria Bzura ze Stowarzyszenia „Niepokonani 2012”.

Dziś jej zdanie się nie zmieniło, bo sytuacja mocno gryzie się z innymi inwestycjami deweloperskimi. Na przykład przy ulicy Łąkowej i Ryskiej, to deweloper musiał wybudować wszystkie drogi na swój koszt. Przy ulicy Dalekiej i Starobojarskiej, przy mających powstać blokach mieszkaniowych – raptem po sąsiedzku, znów miasto wyręcza dewelopera. To inny podmiot niż ten, który realizuje zabudowę przy Łąkowej i Ryskiej. Wygląda na to, że deweloper deweloperowi nie jest równy w Białymstoku i niektórym należy inwestycje dotować z pieniędzy wszystkich mieszkańców Białegostoku – w postaci dróg dojazdowych.

Ta inwestycja jest częścią szerszego projektu mającego na celu poprawę dostępności centrum Białegostoku dla komunikacji miejskiej. Ministerstwo Rozwoju przyznało Miastu unijną dotację na zrealizowanie tego przedsięwzięcia – powiedział zastępca prezydenta Przemysław Tuchliński.

Ministerstwo być może nie miało świadomości, że przyznało dofinansowanie do inwestycji drogowej, którą powinien zrealizować podmiot zupełnie inny, który w tym miejscu miał wybudować zupełnie coś innego. Inna sprawa, że nie wiadomo tak naprawdę co oznacza ta dostępność dla komunikacji miejskiej. Nikt nigdy nie powiedział, że Jurowiecką pojadą jakieś dodatkowe linie, bo tramwaj ani metro nie pojedzie tamtędy na pewno. Wszystko to raczej tylko ładnie brzmi dla potrzeb pozyskania środków finansowych z budżetu państwa. Choć w przypadku ulicy Jurowieckiej, prezydent powinien wyegzekwować w pierwszej kolejności przebudowę i remont od spółki, która nabyła grunty na preferencyjnych warunkach.

Warto wspomnieć, że inna ze spółek, która jednak zrealizowała galerię handlową na tej samej ulicy, wywiązała się z umowy offsetowej. Właściciel Galerii Jurowiecka przebudował ulicę od skrzyżowania z Sienkiewicza, do ulicy Ciepłej. Od Ciepłej do ronda Faustyny, miała przebudować spółka, która nabyła grunty pod budowę Galerii Jagiellońskiej, ale wznosi wieżowce mieszkaniowe. W tej sprawie dziwne jest także milczenie radnych oraz innych podmiotów uprawnionych do kontroli prezydenta i kierowanego przez niego urzędu. Miliony z naszych kieszeni zostaną wydane na przebudowę i remont ulicy, w sytuacji kiedy nie powinna być akurat wydana na ten cel ani jedna złotówka.

I tylko jedno jest pewne. Ulicę Jurowiecką przebudować i wyremontować trzeba. Jest mocno zniszczona i zalewana przy obfitych opadach deszczu. Według przeprowadzonych pomiarów średnioroczne dobowe natężenie ruchu na tym odcinku wynosi 14 tys. 280 pojazdów na dobę. Rozbudowa ulicy Jurowieckiej ma poprawić przepustowość aut i umożliwić swobodny przejazd komunikacji miejskiej.

Oferty do przetargu można składać do 24 lipca w Zarządzie Dróg Miejskich UM przy ul. Składowej 11. Jeśli wykonawca zostanie wyłoniony w tym przetargu, prace zaczną się jeszcze w tym roku. Zakończenie planowane jest na koniec czerwca 2019 roku.

(Źródło i foto: bialystok.pl/ Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Prezydent szuka wykonawcy ulicy Jurowieckiej, a powinien go szukać kto inny komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl