15°C bezchmurnie

Prezydent został na urzędzie z dwoma uchodźcami

Wiadomości, Prezydent został urzędzie dwoma uchodźcami - zdjęcie, fotografia

Tadeusz Truskolaski nie zapamięta dobrze kwietnia 2018 roku. Ostatniego dnia miesiąca klub Platformy Obywatelskiej opuścił radny Tomasz Janczyło, na którego głos w Radzie Miasta prezydent zawsze mógł liczyć. Druga dymisja musiała natomiast zaboleć jeszcze bardziej. Po 12 latach z grona najbliższych współpracowników odszedł pierwszy zastępca Tadeusza Truskolaskiego – Adam Poliński.

Tadeusz Truskolaski został na urzędzie niemal wyłącznie z uchodźcami politycznymi. Jednym z PiS – Rafałem Rudnickim, drugim z PO – Przemysławem Tuchlińskim, obecnie z Nowoczesnej. W gronie zastępców prezydenta został jeszcze Zbigniew Nikitorowicz, który pilnuje w urzędzie interesów Platformy Obywatelskiej. Dlatego też odejście Adama Polińskiego, który przez 12 lat zastępował w pierwszej kolejności prezydenta, musiała zaboleć najbardziej. Bo jak wyjaśniono podczas pilnie zwołanej konferencji prasowej, to sam Adam Poliński chciał odejść. Więc odszedł.

- To jest decyzja, która wynikła z naszych dwóch rozmów w poprzednim tygodniu. Pan prezydent Poliński poprosił mnie o to, że chciałby zakończyć współpracę. Po pierwszej rozmowie, za dwa dni nastąpiła następna, podtrzymał swoje stanowisko. W związku z tym ja dzisiaj właśnie, jak gdyby przychylając się do tej prośby, wydałem zarządzenie o odwołaniu ze stanowiska – powiedział wczoraj po południu Tadeusz Truskolaski.

Prezydent Białegostoku poinformował, że na miejsce Adama Polińskiego nie będzie nikogo powoływał. Tak najprawdopodobniej pozostanie do końca kadencji. Obowiązki i nadzór nad biurami oraz departamentami urzędów rozdzielił między siebie, pozostałych zastępców oraz sekretarza miasta. Z tym, że raczej nie ten nowy podział zmian organizacyjnych wydaje się być tutaj najważniejszy, ale fakt, że prezydent pod koniec trzeciej już kadencji został niemal sam.

Ma co prawda u swego boku dwójkę zastępców, ale oni po zakończeniu kadencji raczej sukcesów nie wskażą. Trudno znaleźć bowiem cokolwiek wzniosłego po czterech latach na urzędzie w wykonaniu Rafała Rudnickiego. Przez rok niczym też wydaje się nie błysnął i Przemysław Tuchliński, który po odejściu z Platformy Obywatelskiej dołączył do dworu prezydenta, a później związał się z Nowoczesną, która leci w dół w sondażach na łeb na szyję.

W kuluarach dość głośno mówi się, że powodem odejścia Adama Polińskiego z funkcji zastępcy prezydenta, jest ta dziwna bliskość i wyraźnie przyjazne nastawienie Tadeusza Truskolaskiego do Nowoczesnej. Był gościem kongresu tej partii rok temu, wcześniej wspierał swojego syna, który walczył o mandat poselski z ramienia tej partii. W końcu też, w ubiegłym roku, powołał na swojego zastępcę Przemysława Tuchlińskiego, który nie ukrywa bliskich relacji koleżeńskich z synem prezydenta. Zapisał się w końcu też do Nowoczesnej, a politycy tej partii, z przewodniczącą Lubnauer na czele, wszem i wobec podkreślają, że w Białymstoku mają po swojej stronie prezydenta związanego z Nowoczesną i zastępcę prezydenta z tej partii. Z tym, że Tuchliński członkiem Nowoczesnej został, a Tadeusz Truskolaski związał się nieformalnie – jak mówiła kilka tygodni temu w RMF FM Katarzyna Lubnauer.

- Widząc jak polityka wdziera się do samorządu coraz mocniejszym strumieniem, a z drugiej strony jak często sprawy merytoryczne muszą zejść w cień za sprawą takiej rywalizacji czysto politycznej – mimo, że nie mamy takich intencji, mimo, że dzieje się to wbrew naszej woli, to spowodowało, że zacząłem najpierw przemyśliwać, a później podejmować tę decyzję, żeby z panem prezydentem porozmawiać na temat rezygnacji z funkcji zastępcy prezydenta – powiedział Adam Poliński.

Choć te słowa były poprzedzone podziękowaniami Tadeuszowi Truskolaskiemu, a także wszystkim dotychczasowym jego zastępcom, to wydaje się, że ten właśnie wątek był zdecydowanie najbardziej interesujący dla dziennikarzy. Mało kto spodziewał się takiej dymisji, bo Adam Poliński do tej pory uchodził za najwierniejszego współpracownika Tadeusza Truskolaskiego. Ale co bardziej istotne, to on był gwarantem dobrych relacji z kościołem katolickim oraz środowiskami prawicowymi, chrześcijańskimi i narodowymi.

Bez Adama Polińskiego, Tadeusz Truskolaski będzie miał bardzo ciężko z uwiarygodnieniem swoich poglądów w tym właśnie kierunku. Jeśli ma zamiar ponownie ubiegać się o urząd prezydenta Białegostoku, bez głosów prawicy, w konserwatywnym bądź co bądź mieście, powtórzyć sukces wyborczy będzie bardzo ciężko. Jest to wręcz mało realne. Szczególnie, że – jak wspomnieliśmy – jest od dłuższego czasu kojarzony z mocno liberalną w poglądach partią Nowoczesna. To ona bowiem tylko ostatnio złożyła projekt ustawy o legalizacji związków partnerskich, w tym jednopłciowych oraz możliwej częściowej adopcji dzieci przez pary homoseksualne – poprzez przysposobienie biologicznego dziecka partnera. A co z Adamem Polińskim?

- Pewnie wiele spekulacji się pojawi, natomiast chciałbym tutaj zaznaczyć, że nie mam obecnie żadnych planów politycznych. Termin dymisji wyznaczył pan prezydent Truskolaski – wyjaśnił były już zastępca prezydenta Adam Poliński.

Jak dodał, termin rezygnacji i wynikającej z niej dymisji, był także związany z podpisaniem umowy na budowę węzła w Porosłach, która kończy w zasadzie listę dużych inwestycji w Białymstoku. Adam Poliński podkreślał, że od początku zajmował się projektami, na które można było pozyskiwać środki z Unii Europejskiej. Stwierdził, że co dało się zrealizować, to zrealizowano, aby Białystok stał się miastem nowoczesnym i wygodnym do życia dla mieszkańców.

- To naprawdę wspaniałe 12 lat, w których ja też mogłem się wiele od was nauczyć i to właśnie dzięki waszej pracy, te efekty, które widzą mieszkańcy naszego miasta, zaistniały – skierował podziękowania do wszystkich dotychczasowych współpracowników Adam Poliński.

Podziękowania, oprócz obecnie zatrudnionych urzędników, otrzymali także byli wiceprezydenci, których już w urzędzie dawno nie ma, między innymi Renata Przygodzka, czy Tadeusz Arłukowicz, który teraz będzie walczył o fotel prezydencki na Słonimskiej oraz nieżyjący Andrzej Meyer.

W tej sytuacji Tadeuszowi Truskolaskiemu będzie niezmiernie trudno walczyć ponownie o głosy wyborców w Białymstoku. Już jakiś czas temu zaczęli go opuszczać ludzie, którzy faktycznie mieli pomysł na Białystok i wspólnymi siłami starali się go zmieniać. Jednym z ostatnich, a być może ostatnim, był Adam Poliński. Sam prezydent Białegostoku został już wyłącznie z dwoma uchodźcami politycznymi z PiS-u i PO oraz funkcjonariuszem Platformy Obywatelskiej. Jeśli Tadeusz Truskolaski ponownie zechce kandydować na prezydenta Białegostoku, to od wczoraj ma świadomość, że wartość jego postaci drastycznie spadła w notowaniach, a zdolność koalicyjna ograniczyła się już w zasadzie wyłącznie do Platformy i Nowoczesnej.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Prezydent został na urzędzie z dwoma uchodźcami komentarze opinie

  • gość 2018-05-03 14:22:12

    Nie był to taki "tuz " jakim faktycznie on był w rzeczywistości . Ale zgodnie z POwiedzeniem " Na bezrybiu i jak jest rybą ".

Dodajesz jako: Zaloguj się