Styl Życia, Przemoc domowa malowana - zdjęcie, fotografia
  • FB008_spreads_Page_14_Image_0001
  • FB008_spreads_Page_14_Image_0002
  • FB008_spreads_Page_14_Image_0003
  • FB008_spreads_Page_14_Image_0004
Fakty Białystok 03/04/2013 18:00

Nie, nie chodzi o to, że zupa była za słona. Chodzi o kolejny po planszówkach sposób na spędzanie wolnego czasu, gdy za oknem deszcz, śnieg czy mróz, czyli pogodowa tragedia.

Któż z nas będąc berbeciem nie marzył, by oto z koroną na głowie decydować, gdzie i kiedy przeprowadzić szarżę rycerstwa albo dyrygować eskadrą czołgów?

I choć wiadomo, że wojna to zło, tu możemy zupełnie bezkrwawo uczestniczyć w bojowym konflikcie. Nie ruszając się z domu. Gry bitewne, jakkolwiek mało jeszcze popularne  w Białymstoku, wciąż zdobywają sobie nowych zwolenników.
To nie komputer
– Gry bitewne umożliwiają grę z żywą osobą. Spotykamy się przy jednym stole i gramy sobie. Trzeba się naprawdę spotkać, więc istnieje aspekt towarzyski. Nie za pomocą aplikacji na Facebooku czy awatara w cyberświecie. Mamy do wyboru naprawdę dużo klimatów i formuł: są gry osadzone historycznie, są gry dziejące się w światach fantasy, w tym tych znanych z książek czy gry science fiction – wylicza Błażej Kubacki, redaktor naczelny portalu www.grybezpradu.pl.

I faktycznie. Zaczynając domowe zmagania wojenne trzeba zdecydować, jaki świat i jaka skala będą nas interesowały. Czy wolimy  poprzestać na dynamicznej potyczce dwóch niewielkich drużyn futurystycznych agentów, czy raczej sycić oko zatrzęsieniem kolorowych  proporców zdobiących liczne szeregi armii naszego królestwa. Cel gry jest prosty. Trzeba pokonać przeciwnika definitywnie albo zadać  mu straty na tyle poważne, by ratował się rejteradą – jak to w bitwie.
Trzeba grać, tworzyć, myśleć
– To fenomenalne zajęcie i dobry sposób spędzania czasu. Poza aspektem towarzyskim gry bitewne pozwalają oderwać się od rzeczywistości, ale nie są głupią rozrywką. Tu trzeba myśleć, tworzyć własną strategię – chwali bitewniaki Marlena Bigosińska ze sklepu
„GryFan” przy Lipowej 6.

– Poza zbiorem zasad, gry bitewne to także aspekt modelarski. Zbieranie, sklejanie, malowanie. To też plus gier, szczególnie dla tych, którzy byli kiedyś modelarzami – przychodzi jej w sukurs mąż Marek. – Choć nie wymaga to wieloletniej wprawy. Organizujemy w sklepie wieczorki malarskie i przychodzi na nie chłopak, który dwa miesiące temu kupił armię, był zupełnie zielony. A teraz podciągnął się tak, że trudno odróżnić jego figurki od tych, którymi zajmowali się gracze z wieloletnim stażem. Maluje jak fachowiec.

Do tego trzeba tylko chęci i cierpliwości. No, może kilku rad od bardziej doświadczonych. Ale skoro armia, to i podręczniki, i malarski przybornik. Czy gry są zatem bardzo drogie?
– Zależy – kontynuuje nasz rozmówca. – Są systemy wymagające poważnych nakładów finansowych, jak te najpopularniejsze: „Warhammer Fantasty Battle” i „Warhammer 40000”. Ale są i mniejsze: „Dystopian Wars” czy „Infinity”, gdzie wystarczy kupić sześć, siedem modeli i już można grać. Z czasem ewentualnie dokupując jedną czy drugą figurkę rozszerza się skalę konfliktu i gry.
Od Tolkiena po Wietnam
Wszystko zależy od tego, jaki wydatek planujemy i z jakimi klimatami jest nam po drodze, bo możliwości jest mnóstwo: od klimatów tolkienowskich w „Lord of the Rings”, przez „Ogniem i mieczem”, po systemy, które odtwarzają bardzo niedawne konflikty, np. wojnę w Wietnamie. Zacząć możemy od wydania 200-300 zł, a dojść do gier, na które musimy wydać ponad tysiąc. Niby dużo, ale rozrywka jest powtarzalna.

Rzeczywiście, swoją armią możemy bić się za każdym razem z innym przeciwnikiem. Każda bitwa ma inny przebieg, a zwykle dochodzi do tego także element losowości – bitewniaki opierają się na rzutach kośćmi, które decydują, czy nasze jednostki zdały testy na celność, morale, czy ich siła ognia przebiła pancerz wroga. Jedynym ograniczeniem wydaje się czas, bo bitewniaki wymagają dużo uwagi. Bitwy potrafią trwać godzinami i niejednego już entuzjastę nad stołem zastał świt.

– Organizujemy konkursy malarskie, przy okazji których wychodzi, że całkiem dużo ludzi w Białymstoku zbiera i maluje figurki. Dużo osób angażuje się w te gry, choć może nieszczególnie często wychodzi z tym do ludzi – opowiada pani Marlena. – Ale teraz jest sklep, są organizowane spotkania z bitewniakami, można poznać ludzi, zawiązać przyjaźnie i czerpać radość z gry. Regularnie grających po klubach osób jest około sześćdziesiąt, ale gdyby zebrać wszystkich, także i tych, którzy grywają rzadziej, w mieście pewnie byłoby ich 500 albo i 600. Jest więc z kim grać – dodaje.

* * *
Może więc zamiast spędzać wieczór w towarzystwie elektronów dzielnie śmigających przez nasz komputer, lepiej zdobyć się na odwagę, kupić sobie figurki, spędzić kilka nocy szykując je na wysoki połysk, a potem – choćby i przy piwku – w towarzystwie znajomych oddać się epickim starciom? Bo czyż może być coś fajniejszego, niż adrenalina szarży na wroga, kiedy jedyny kurz, jaki może po tym zostać, to ten, który zbierzemy domowym odkurzaczem? Kto żyw i kto krew ma w żyłach nie wodę, niech goni więc po swoje pierwsze figurki! Na pohybel wrogowi! Gloria i chwała!

[wzslider]

 

(tekst : Paweł Waliński, foto: Maciej Słupski)

Reklama

Przemoc domowa malowana komentarze opinie

  • Ania - niezalogowany 2013-04-04 09:41:05

    Bardzo ciekawe

  • Basia - niezalogowany 2013-04-04 08:17:37

    Swietny sposób na spędzenie wspólnego wieczoru, gdy za oknem jeszcze zimowa aura

  • Zofia - niezalogowany 2013-04-03 22:50:20

    zawsze to cos innego :D

  • Remek - niezalogowany 2013-04-03 22:49:09

    ...

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Ankieter/Ankieterka Białystok

Główne zadania:  przeprowadzenie badania w terenie w formie krótkiej ankiety  wprowadzenie zebranych danych do narzędzia informatycznego..


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"