4°C słabe opady deszczu

Restauratorzy nie mieli pojęcia, że testujemy ich lokal – czyli DDB na obiedzie

Smaczny Białystok, Restauratorzy mieli pojęcia testujemy lokal czyli obiedzie - zdjęcie, fotografia

Tak się jakoś złożyło, że w ostatnim czasie redakcja DDB wielokrotnie wizytowała lokale gastronomiczne położone na terenie województwa podlaskiego. Szukaliśmy kulinarnych doznań w restauracjach, barach, zajazdach – zarówno tych znanych jak i tych mniej znanych, zdarzało się, że i takich, które to dopiero co powstały. Tym samym rozpoczynamy cykl wizyt mających na celu zaprezentowanie naszym czytelnikom miejsc godnych polecenia. Ale będzie też co nieco i o takich, które należałoby omijać szerokim łukiem. Co ważne – restauratorzy nie mieli pojęcia, że najechaliśmy ich lokal.

Tym razem zaniosło nas do miejscowości Brańsk w powiecie bielskim. Brańsk to malowniczo położone miasteczko przy rzece Nurzec, w zasadzie na trasie z Warszawy do Białowieży. Z Białegostoku jest tam nieco ponad 70 km, więc trzeba zarezerwować około godzinki na dojazd. W tym czasie, jeśli akurat nie jesteście kierowcami, polecamy wypić jakieś dobre piwo. Bo przecież wiadomo, że nic tak bardzo jak piwo nie dodaje apetytu.

Apetyt się przyda, bo restauracja bądź też gospoda (jak zwał tak zwał), jest naprawdę godna polecenia. Tym bardziej, że lokal ten w ostatnim czasie został odwiedzony przez słynną Magdę Gessler, która przeprowadziła tam swoje słynne „Kuchenne Rewolucje”. Trzeba przyznać, że właśnie ta informacja była głównym motywem naszej wizyty. W szczególności że obecność restauratorki była całkiem świeża i nie była jeszcze emitowana na szklanym ekranie. Postanowiliśmy stestować kuchnię sami, zanim inni powiedzą nam czy warto. Bo jak wiadomo, mamy własne zdanie w każdej sprawie, kulinarnej też.

Lokal znajduje się w samym centrum Brańska, przy ul. Rynek 8 i do czasu rewolucji nazywał się „Quatro pizzeria”. Po audiencji sympatycznej kręconej blondynki nazwa została zmieniona na „Ziemia brańska Gospoda”.

Sama gospoda z zewnątrz przypomina stare „geesowskie” bary, których onegdaj było pełno w każdej mniejszej miejscowości. Natomiast w samym środku jest całkiem sympatycznie. Wewnątrz jest schludnie, czysto i z pewnością widać tu rękę stylistów Gesslerowej. Jest też nawet trochę motywów białoruskich, co nie za bardzo pasuje do Brańska, ale… jest kolorowo i ładnie. Po pierwszych, w sumie pozytywnych wrażeniach wzrokowo-estetycznych, przyszedł czas na badanie organoleptyczne specjałów miejscowej kuchni.

Tak więc wystartowaliśmy z daniami, które przygotowywała i polecała restauratorka w skromnym graficznie – co by nie mówić – menu. Na początek na stół wjechał barszcz czerwony z kwaśną śmietaną. I gdyby nie to, że nie był dobrze odgrzany, to można by było pokusić się o wysoką notę, gdyż smakowo naprawdę nie był zły. Szczerze? Był pyszny, ale nie gorący. Domówiliśmy zatem jeszcze „sałatkę ziemską”, tradycyjnego „schabowego” z małosolnym, kiszkę ziemniaczaną, do tego „Sexy schab” czyli karczek nadziewany kiełbasą swojską i słoniną podany z babką ziemniaczaną. Ale niedoścignionym hitem naszej wizyty był „Mielony z pajdą chleba”. To samo można powiedzieć o sałatce, bo czegoś takiego z pewnością próbowaliśmy pierwszy raz, a trzeba przyznać, że trochę tych restauracji zwiedziliśmy.

Kulinarnie „Ziemia Brańska Gospoda” na pewno godna polecenia i to bez dwóch zdań. Ale nie bylibyśmy to my, gdybyśmy nie pokusili się o zajrzenie tu i ówdzie oraz nie pogadali z personelem. Zatem pomijając już fakt bez wątpienia dobrej kuchni, która póki co trzyma jakość podawanych potraw, nie sposób odnieść się do tego, co jeszcze zauważyliśmy na miejscu. Szczególnie, jeśli chodzi o personel, który w naszej ocenie jest ważny. Może personel tak zwany kelnerski bezpośrednio nie ma wpływu na jakość serwowanych tam dań, ale i my nie mamy większej przeszkody w ocenie ogólnej restauracji dzięki niemu. Jakby ktoś nie wiedział, to taki personel, tudzież obsługa, w slangu gastronomicznym nazywana jest „serwisem”.

I w tym miejscu kończą się dobre wiadomości o „Ziemi Brańskiej Gospodzie”. Ten tak zwany serwis rzuca mały cień na lokal. Dramatu nie było, ale oklasków też za obsługę nie było za co bić. Panie nie były w stanie polecić alkoholu pasującego do potraw, nie wiedziały w ogóle, jaki mają, zignorowały prośbę podania piwa w butelce, bo przelały je do kufa, choć specjalnie prosiliśmy, aby tego nikt nie robił. Trudno było ustalić, czy deser jest, czy nie ma, a nasz kierowca, który musiał obejść się w ogóle bez alkoholu, miał do wyboru wyłącznie wodę albo sok jedynego producenta, którego produktów w ogóle nie pija.

Ale jesteśmy w stanie to wszystko wybaczyć, zwłaszcza że znamy problemy lokalnego rynku. Wiemy jak trudno znaleźć wykwalifikowaną kadrę do obsługi, szczególnie w gastronomii. Po za tym jedzenie było przepyszne. Duże porcje i estetycznie podane – najedliśmy się jak za króla Jagiełły. A personel… mimo, że dwoił się i troił, to jednak za bardzo mu to nie wychodziło. I nie chodzi tu o długość oczekiwania na „michę”, ale nawet sposób rozmowy z klientem czy też posiadanie podstawowej wiedzy na temat serwowanych dań czy alkoholi – to zdecydowanie jest do poprawienia. Mimo wszystko, wystawiamy wysoką notę, na którą składają poszczególne składowe oceny. Skala 1-6.

WYSTRÓJ- 4

POTRAWY- 5,5

SERWIS- 3

CZYSTOŚĆ, TOALETA-4,5

MENU- 2,5

Reasumując. Ogólna ocena od naszej redakcji „Ziemi Brańskiej Gospoda” wynosi 3,9, co jest wynikiem naprawdę mocnym – patrząc na surowość, z jaką będziemy się odnosić zawsze i wszędzie. Mając na względzie inne, podobne lokale gastronomiczne, które odwiedziliśmy i te, które to w najbliższym czasie nawiedzimy wynik to naprawdę niezły i polecamy przy niedzieli lub przy innej okazji wybrać się do Brańska, bo warto.

A naszych czytelników zapraszamy do komentowania i proponowania miejscówek godnych polecenia na terenie naszego województwa. Z pewnością nie omieszkamy odwiedzić i podzielić się z Wami naszą opinią.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska i Maciej Kudrycki)

Restauratorzy nie mieli pojęcia, że testujemy ich lokal – czyli DDB na obiedzie komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl