28°C lekkie zachmurzenie

Rondo Jagiellonii na wjeździe do Białegostoku

Styl Życia, Rondo Jagiellonii wjeździe Białegostoku - zdjęcie, fotografia

Na razie tego ronda jeszcze nie ma. Ale jeśli pomysł chwyci, prawdopodobnie największe rondo, jakie kiedykolwiek w naszym mieście zbudowano, mogłoby mieć patrona w postaci najbardziej znanego klubu piłkarskiego w Białymstoku – Jagiellonii.

Jagiellonia Białystok, co od dawna podkreślają wszyscy, włącznie z urzędnikami i najważniejszymi politykami, jest naszym najlepszym, ale i najdroższym produktem promocyjnym. Wydajemy każdego roku miliony złotych na promocję poprzez sport. Szczycimy się Jagiellonią. Sam Białystok z klubem jest też przecież w zasadzie nierozerwalnie związany od 1920 roku, co stanowi spory kawałek wspólnej historii. Czy można coś tu jeszcze dodać? Z pewnością można. Ale na to pytanie odpowiedzą sami kibice. A w zasadzie odpowiedzą na pomysł, który pojawił się dosłownie dziś.

Spoglądając na trybuny pulsujące w niedzielę barwami J, przypomniałem sobie inicjatywę Aleksander Puchalski, który przed laty, próbował zainspirować władze miasta pomysłem na uhonorowanie Klubu miejscem w Mieście. Przywołując ową ideę proponuję przygotowanie uchwały obywatelskiej o nazwaniu planowanego ronda na wlocie od W Rondem Jagiellonii i pieczę nad nim powierzyć Kibicom. To byłby piękny prezent na zbliżające się 100 lecie Klubu. Piłka nożna dla Kibiców i ronda także:-)

Ps. A jako że obserwuję wśród wielu osób z – delikatnie mówiąc- ambiwalentnym stosunkiem do piłki nożnej i kibiców wielkie wzmożenie wynikiem niedzielnego meczu, i nagle przybyło J sympatyków, nawet wśród tych którzy race i oprawy uważali dotąd za atrybut chuliganów, liczę na szerokie społeczne wsparcie tego pomysłu. Ponad podziałami. #zróbmyto” – napisał na swoim profilu facebookowym, Tadeusz Arłukowicz, kibic, fan i pasjonat piłki nożnej.

Dopytaliśmy pomysłodawcę o to, czy warto nazywać rondo imieniem Jagiellonii i kto miałby o tym zdecydować. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że Tadeusz Arłukowicz w zasadzie liczy na inicjatywę samych kibiców w tym temacie. Deklaruje jednak pomoc w przygotowaniu projektu uchwały obywatelskiej, którą będą oni mogli złożyć do Rady Miasta. Bo to Rada Miasta ma kompetencje do nadawania nazw ulic, placów czy rond.

- O tym powinni zdecydować kibice. Przypomniałem sobie o tym pomyśle, kiedy Jagiellonia z kibicami fetowała kolejny raz tytuł Wicemistrza Polski. Ten pomysł chciał kiedyś zrealizować były prezes Jagi – Olek Puchalski oraz jego przyjaciele ze starej jagiellońskiej gwardii. Za chwilę przecież będzie się budowało duże rondo na wjeździe do Białegostoku, przy węźle Porosły, więc jest to bardzo dobre miejsce na uhonorowanie Jagiellonii. Chyba, że białostoczanie zdecydują inaczej – komentuje naszej redakcji Tadeusz Arłukowicz.

W zamyśle jest także i to, aby kibice sami dbali o wygląd ronda. Mogliby na przykład nasadzać kwiaty w klubowych barwach, albo układać różne napisy lub grafiki przedmeczowe, zachęcać do dobrego kibicowania, honorować najlepszych piłkarzy. Tu pomysłów jest dużo, a przecież głowy mieszkańców są pełne takich rozwiązań, o których dziś nawet urzędnicy nie pomyślą.

Za niespełna dwa lata Jagiellonia Białystok będzie obchodziła setne urodziny. W tym samym czasie powinna się zakończyć budowa węzła w Porosłach, a także kolejne skrzyżowanie o ruchu okrężnym, przy Jana Pawła, które stanie się niejako drugą bramą wjazdową do Białegostoku od strony Warszawy. Wszystko wydaje się zatem do siebie pasować. A na dodatek byłoby to piękne uhonorowanie naszego klubu z najdłuższą sportową tradycją. Co o tym sądzicie? Czekamy na Wasze opinie w tej sprawie.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Rondo Jagiellonii na wjeździe do Białegostoku komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl