19°C bezchmurnie

Samorządy muszą być obywatelskie, dlatego cała władza w ręce obywateli

Wiadomości, Samorządy muszą obywatelskie dlatego cała władza ręce obywateli - zdjęcie, fotografia

Polityk każdej rangi, od radnego po posła i ministra ma się bać obywateli, a nie szefa partii, jeśli podejmuje jakiekolwiek decyzje. To obywatele, mieszkańcy gmin, powiatów lub miast, powinni decydować o tym co jest potrzebne, w jakim kierunku należy rozwijać mniejsze czy większe ojczyzny. Jeśli Kukiz ’15 będzie miał możliwość sprawowania władzy w Białymstoku lub gdziekolwiek indziej, tak właśnie ma się stać.

Obecnie w Polsce obywatelskość dopiero kiełkuje. Ludzie uczą się wpływu na to co się dzieje, choć jeszcze z niewielkim efektem. Dzieje się tak dlatego, że politycy przyzwyczaili nas do tego, że interesują się losem mieszkańców przed wyborami, a później zapominają o nich na cztery lub pięć lat. Paweł Kukiz, lider ruchu społecznego, gościł w minioną niedzielę w Białymstoku i przekonywał, że podjął się trudnej drogi, jaką jest zmiana rzeczywistości, w jakiej żyjemy. Jednak znajduje naśladowców i wraz z nimi chce budować nową Polskę, od lokalnych podwórek. W tej chwili jest szansa, ponieważ jesienią będziemy wybierać swoich przedstawicieli w lokalnej polityce.

- Prezydenci, wójtowie, burmistrzowie czy radni wybierani są jakąś ułamkową ilością głosów, czy europarlamentarzyści – to już absolutnie porażka – w związku z powyższym ludzi należy uczyć tej obywatelskości i należy na dziś, po wygranych oczywiście wyborach, zachęcać ludzi do tego obywatelskiego podejścia. Można to zrobić poprzez organizowanie paneli oraz referendów – powiedział Paweł Kukiz.

- Pan prezydent miasta Białegostoku, który często powołuje się na mandat wyborczy, jest wybrany przez jedną czwartą uprawnionych do głosowania mieszkańców miasta. Ja nie twierdze, że następny będzie wybrany przez większą liczbę. Nie, będzie wybrany przez podobną liczbę osób. I dlatego powinien mieć pełną pokorę, że nie reprezentuje całej społeczności – mówił z kolei Tadeusz Arłukowicz, niezależny kandydat na prezydenta Białegostoku popierany przez ruch obywatelski Kukiz ’15.

Z tego względu Arłukowicz przekonuje, że jeśli on wygra w Białymstoku i zajmie fotel prezydenta miasta, zarządzać nim będzie zupełnie inaczej. Jednym z narzędzi ma być tak zwany panel obywatelski. Polega on na tym, że większość lub nawet wszystkie decyzje, będą zapadać po konsultacjach społecznych. Udział w nich będą brać eksperci, ale i zwykli mieszkańcy, którzy będą mieli realną szansę na realizację takich rozwiązań lub pomysłów, które są im potrzebne. To nie urzędnicy mają decydować, co jest lepsze, bo urzędnicy będą wykonywać w praktyce te projekty i pomysły, których oczekują mieszkańcy.

Panel obywatelski, jako narzędzie do zarządzania miastem, będzie jeszcze szczegółowo opisywane w trakcie kampanii wyborczej. Ale zaproszenie już padło do tych wszystkich, którzy mają jakieś pomysły na Białystok. Tadeusz Arłukowicz przekonywał, że miasto jest mądre i rozwijać się powinno mądrością swoich mieszkańców. Mówił, że drzemie w nich ogromny potencjał, którego nie chce lub nie potrafi z niego skorzystać obecny włodarz. Jako niezależny kandydat, ze wsparciem środowisk Kukiz ’15, już teraz zaprasza do współpracy nawet te osoby, z którymi politycznie nie jest mu po drodze. Ale jeśli mają pomysły, to należy wspólnie nad nimi popracować.

- Prawda jest taka, że miasto nie jest terenem rywalizacji, jest terenem współdziałania, współpracy. W tym kierunku będziemy dążyli i działali. Zapraszam jeszcze raz do współpracy merytorycznej. Idźmy swoim szlakiem wyborczym, ale merytorycznie współpracujmy razem, przygotujmy działania, które pozwolą nam wdrożyć panel obywatelski, jako narzędzie obowiązujące w samorządzie gminnym. Choćby nawet po to, abyśmy mieli możliwość korzystania z opinii pełnej reprezentacji mieszkańców – mówił Tadeusz Arłukowicz.

W trakcie spotkania z dziennikarzami, a także późniejszego spotkania z działaczami, które odbyło się w białostockiej Famie, Paweł Kukiz i Tadeusz Arłukowicz odpowiadali na wiele pytań. Przedstawiali konkretne pomysły i rozwiązania, o jakich jeszcze będzie można poczytać na naszych łamach. Jednak to, co przewijało się szczególnie mocno w trakcie całego dnia, to przede wszystkim fakt, rezygnacji z partyjniactwa w życiu publicznym, a skupieniu się na ludziach, którzy mają coś do zaoferowania społeczeństwu.

W kontekście startu Arłukowicza, jako kandydata niezależnego z poparciem ruchu Kukiz ’15, lider tego ruchu, wyjaśnił, że w jego ocenie Tadeusz Arłukowicz jest człowiekiem uczciwym. I nawet, gdyby go popierały środowiska lewicowe lub partia Razem, on sam nie wycofałby swojego poparcia.

- To czy ktoś jest wierzący, czy niewierzący, mnie to nie interesuje. Ja, z perspektywy osoby wierzącej mogę powiedzieć, że dobry człowiek tak i tak pójdzie do nieba. I to jest cała filozofia. To, czy on ma przekonania prawicowe czy lewicowe, to nie dajmy się zwariować. Nie dajmy się wiecznie wrzucać w te klapki partyjności, czy ty jesteś za Platformą, czy ty jesteś za PiS-em, czy ty jesteś za tym, czy za tamtym, my jesteśmy żywymi ludźmi, a nie transparentami – powiedział Paweł Kukiz.

Jak miałoby to funkcjonować w praktyce wyjaśniał Tadeusz Arłukowicz. Podał przykład Jagiellonii Białystok. Mówił, że na stadionie nikt nikogo nie pyta o to, z jakiej jest partii, jakie ma poglądy, czy jest wierzący, czy nie wierzący. Ludzie przychodzą kibicować jednej drużynie. Podobnie ma być w mieście. Tu również, jeśli Kukiz ’15 będzie realną siłą i otrzyma wpływ na zarządzanie Białymstokiem, będą realizowane potrzeby miasta i jego mieszkańców. Bez pytania o poglądy i przynależność polityczną.

- Jest tylko jedna grupa osób, z którymi nie usiądę do stołu, z którymi współpracować nie będę. To są osoby, do których nie mam zaufania. To są osoby, które w imię swoich prywatnych interesów potrafiły wyrzucać swoich kolegów z partii politycznej lub organizacji, za to tylko, że mieli inne poglądy. Z takimi osobami nie jest mi po drodze i z takimi osobami nie będę współpracował – skwitował Tadeusz Arłukowicz.

- Dla nas jest ważny człowiek, który może mieć różne poglądy, różny światopogląd, różne podejście do życia. Natomiast ważne jest to, żeby była to osoba uczciwa, która chce pracować dla społeczności, w której żyje – dodał Marcin Leoszko, koordynator ruchu Kukiz ’15 w województwie podlaskim.

O szczegółach i pomysłach działaczy Kukiz ’15 na Białystok, będziemy jeszcze informować. Zresztą, w tym tygodniu mają zostać przedstawione konkretne elementy programu wyborczego, ale również przedstawione szerzej inicjatywy, jakie Tadeusz Arłukowicz oraz przyszli radni, będą chcieli w naszym mieście wdrożyć w życie. Jednym z nich ma być odbudowa Teatru Dworskiego w Parku Planty, zapowiedziana w niedzielę w obecności Pawła Kukiza.

Aktualnie ruch obywatelski Kukiz ’15 wyznaczył pełnomocników na powiaty w naszym województwie, którzy będą odpowiedzialni nie tylko za układanie list wyborczych, ale przede wszystkim za wynik wyborczy w jesiennych wyborach samorządowych. Zdaniem Pawła Kukiza oraz ludzi z nim związanych, Białystok ma ogromną szansę wprowadzić swojego przedstawiciela do magistratu w roli prezydenta, radnych w Białymstoku i w sejmiku województwa podlaskiego. Ci przedstawiciele mają zaś współpracować z tą siłą polityczną, która nie zagwarantuje stołków, ale realizację postulatów, na których zależy ruchowi Kukiz ’15.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Samorządy muszą być obywatelskie, dlatego cała władza w ręce obywateli komentarze opinie

  • gość 2018-06-03 08:46:19

    I kto to mówi ? Pan Arłukowicz jak był wice, głosu środowiska, z którym powinien współpracować nie słuchał. Panie Tadeuszu podać przykłady jak Pan wyrzucał ludzi za to, że mieli inne poglądy? /np. z oświaty/

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl