Stało się to co miało się stać

Felietony, Stało miało stać - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 12/06/2019 10:36

Dziś będzie wyjątkowo krótko, bo i nie ma co tu się rozpisywać nad rzeczami oczywistymi. Polacy poszli do urn i wybrali, jak uważali za stosowne. Polityka pogardy dla wartości, dla tego co Polskę i Polaków kształtowało od setek lat, przyniosło żniwa. Obawiam się jednak, że zakończona kampania była niczym lekki wietrzyk, a na jesień czeka nas prawdziwe tornado.

Nie powiodły się protesty w obronie demokracji. Komitet Obrony Demokracji skompromitował się dostatecznie dotkliwie, żeby stanowić jakieś realne zaplecze dla Platformy Obywatelskiej. Nie przyniosły efektów cyrki w Sejmie rzekomo w obronie wolnych mediów, które akurat opozycja stara się niszczyć, a co najmniej ośmieszać jak się da. Nie przyniosły w końcu nic protesty w obronie sądów, ani strajk nauczycieli, ani osób niepełnosprawnych oraz ich opiekunów. Ale nade wszystko nie przyniosło efektu połączenie wszystkich możliwych sił przeciwko ugrupowaniom prawicowym.

Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego mnie nie dziwią. Takie bowiem skutki przynosi kampania pogardy tak zwanych elit wobec ludzi, którzy po prostu chcą zwyczajnie żyć. Ci ludzie chcą tylko normalności i w zasadzie to tyle, czego oczekują. Nie chcą się silić na kogoś kim nie są i pokazywać się jako ta rzekoma oświecona elita. Kiedy w tym samym czasie ta tak zwana elita często szydzi z nich, wyzywa, choć to co przebija się najwyraźniej i najmocniej – to okazywanie wyższości nad innymi i pogarda dla osób myślących racjonalnie. Ta wyższość urosła do takiej wielkości, że omal co nie pękła. I świadczy z pewnością o tym, że ta rzekoma elita do prawdziwej elity ma ogromnie daleko, zaś do oświeconej elity – wręcz lata świetlne. Tyle tylko, że można tłuc to młotkiem do głowy tej rzekomej elicie, a nawet kilofem, a i tak nie wtłuczesz, bo nie dociera.

Szczególnie Platforma Obywatelska powinna pozamiatać Grzegorza Schetynę, który od dłuższego czasu kompromituje formację, jak też i całą tę Koalicję Europejską. Nie mam pojęcia jak można startować do wyborów kompletnie bez żadnego programu. Bo jedynym znanym mi programem tej Koalicji było – Pognać PiS. Kropka. Nie mam też pojęcia jak można było tyle się kompromitować przy różnych okazjach. Ale najbardziej nie mam pojęcia, jak można było przerżnąć wybory łącząc się w pięć partii i mając wsparcie: TVN, Wyborczej, Newsweeka, Onetu, Wirtualnej Polski, Faktu, Polityki, Rzeczpospolitej, oraz mediów społecznościowych jak Facebook, Twitter, a nawet i Google. I to w tym samym czasie, kiedy reszta była pomijana, a w mediach społecznościowych blokowana jak tylko się dało. Jak w takim razie można było przerżnąć wybory z takim wsparciem?

Żeby było śmieszniej, albo może tragiczniej – w zależności, kto patrzy jak na sytuację – Platforma z przystawkami miała wsparcie określonych i to na dodatek dużych środowisk. Zaczynając od nauczycieli, przez prawników i pracowników wymiaru sprawiedliwości, po celebrytów oraz związanych z nimi różnych środowisk, po LGBT włącznie. Nic to nie dało.

A nic nie dało, ponieważ od dawna jak patrzę na zachowanie i działania podejmowane przez część polityków z tego grona, to przysięgam – zastanawiam się, jakim cudem ci ludzie skończyli szkoły i jakim cudem bez wskazówek potrafią wdychać i wydychać powietrze nosem lub ustami? To jest po prostu nie do wiary! Przykładów na totalnie głupie decyzje czy podejście do jakiegoś tematu mogłabym wyliczać do końca tego roku. Nie wiem tylko, czy politycy z tej Koalicji Europejskiej byliby w stanie coś z tego zrozumieć, czy dla zasady, jak to się dzieje cały czas – byliby na „nie”, bo akurat to ja piszę te słowa, lub inny dziennikarz, który widzi te same idiotyzmy w ich wykonaniu? Obstawiam to drugie. Ale to już jakby nie mój problem, skoro nie chcą słuchać.

Ludzie w Polsce i to w przeważającej większości, chcą normalności. Porządku, który jest im znany od lat. Chcą bezpieczeństwa, chcą mieć rodziny, chcą zachować kulturę, tradycję i wartości wynoszone z domów od setek lat. Atakowanie kościoła i angażowanie się w promocję środowisk LGBT, idzie kompletnie pod prąd oczekiwaniu Polaków. Owszem, jest to jakaś forma wyróżniania się z tłumu. Ale równie dobrze można nałożyć sobie czarną koszulę w żółte konie. I zaręczam, że też z tłumu takie osobniki się wyróżnią. Tak samo jak nakładając niebieskie spodnie w różowe koguty.

Co mnie cieszy? Cieszy mnie głównie wynik ugrupowań prawicowych, które kierują się polską racją stanu. Nie gonią za poklaskiem europejskich idiotów, dla których normalność to zacofanie, tradycja to przeżytek, a bezpieczeństwo to lanie ludzi pałami na ulicach. Cieszy mnie, że być może w całym Parlamencie Europejskim dojdzie choć do niewielkich zmian – choć tu nadzieje mam raczej marne. To jest tak skostniały i przeżarty komunizmem twór, że szans wielkich na zmianę nie widzę. Jednak światełko w tunelu jest takie, że być może jeszcze więcej ludzi zobaczy czym jest ten Parlament i że prawie nic dobrego stamtąd nie wychodzi. Z każdą dyrektywą, jako obywatele, stajemy się coraz bardziej niewolnikami, którzy nie mają prawa do własnego myślenia, do wypowiadania własnych opinii, do kreowania własnej polityki gospodarczej, ani zawierania umów z tymi, z którymi chcemy je zawrzeć. Co najgorsze – z tej tak zwanej postępowej Europy przychodzą do nas fatalne w skutkach wzorce, które lokalnie są podchwytywane przez przegrywów, którzy nawet z tak ogromnym wsparciem mediów tradycyjnych i społecznościowych przerżnęli wybory.

Jeśli Platforma ze swoimi przystawkami nadal będzie kąsać Kościół, wartości chrześcijańskie, rodziny, będzie drwić z osób mniej zamożnych, albo mieszkających w mniejszych miastach czy na wsiach, niech to robi. Trzymam osobiście kciuki. Tylko niech potem nie będzie zdziwienia, że jesienią, kiedy znów będziemy śledzić wyniki wyborów, poparcie społeczne będzie jeszcze mniejsze niż do tej pory. Ogólnie – nie moje małpy, nie mój cyrk. Każdy niech robi co chce. Na razie stało się to, co i tak miało się stać.

Najbardziej marzy mi się, aby jesienią ponownie wygrała prawica – którakolwiek z niej partia lub partie stworzyły rząd. I co? I pognała w cholerę te wszystkie kasty z urzędów, sądów, wszelkich instytucji państwowych, z wojska, z banków i zewsząd inąd. Myślę, że Polacy przekonali się bardzo wyraźnie jak wielkie macki tych kast wciąż sięgają każdego niemal aspektu naszego życia. Czekam więc jeszcze raz, aby stało się to, co powinno się stać.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Reklama

Stało się to co miało się stać komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"