Sytuacje niewykorzystane się mszczą

Felietony, Sytuacje niewykorzystane mszczą - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 10/11/2019 15:40

Wie o tym każdy sportowiec, ale i nie tylko sportowiec, bo nawet w codziennym życiu to prawo się sprawdza – że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tak mogę podsumować minioną kampanię zakończoną wiadomym wynikiem. Odnoszę się tu przede wszystkim do wyniku wyborczego Prawa i Sprawiedliwości w naszym regionie. I powiem więcej – PiS w zakończonych już na szczęście wyborach, miał najbardziej denną kampanię odkąd pamiętam.

Jest taki żarcik, którym się tu posłużę. Gdyby były urządzane zawody na największą pierdołę, to lokalny PiS zająłby drugie miejsce. Dlaczego drugie? Bo taka z niego pierdoła. Nie mam pojęcia, kto odpowiadał za kampanię, jej przygotowanie, ale przede wszystkim przekaz, jaki otrzymywali wyborcy. Bo co prawda PiS w województwie wygrał i nie zajął drugiego miejsca, to przy ludziach z ikrą, nie zostałoby tu nawet kamień na kamieniu. Platforma ze swoimi przybudówkami mogłaby wprowadzić co najwyżej dwóch posłów, Lewica zaś żadnego. Mało prawdopodobny byłby mandat, przy właściwej kampanii, dla partii od zielonych koniczynek. Za pewny uważam jedynie mandat Konfederacji przy ogólnym nastawieniu wyborców o poglądach katolickich, narodowych i prawicowych.

Może działacze i członkowie PiS będą zawiedzeni taką opinią, ale to już ich prywatny dramat. Cieszą się teraz pewnie tylko ci, którzy mandaty zdobyli, mniej radości mają zaś w sobie politycy, którzy mandatów nie zdobyli. Ale pora spojrzeć prawdzie w oczy. Kampania outdoorowa to nie wszystko. Nie wystarczy ponawywieszać wszędzie gdzie się da plakatów, bannerów i wszystkiego innego i czekać aż wyborcy ustawią się w kolejkę. Samo 500 plus nie zadziałało. A poza tym ile można o tym trąbić? Były i nadal są ważniejsze tematy, które w kampanii kompletnie nie zostały poruszone. A dlatego, że nie zostały poruszone, część wyborców poszła i zagłosowała na Konfederację, która akurat je poruszała, albo w ogóle nie poszła do wyborów – bo dostała 500 plus i inne plusy, których konkurencja przecież obiecała nie likwidować. Więc co taki wyborca miał mieć za interes, by pójść do urn?

A miałby, gdyby w kampanii podniesiono tematy, które interesowały Polaków. Tymi tematami były dwie zasadnicze sprawy – ideologia LGBT ze wszystkimi odnogami i jej konsekwencjami oraz reforma sądownictwa. Nie słyszałam ani jednego przekazu lokalnego PiS w żadnym z tych tematów. Nie słyszałam ani jednej konferencji prasowej z przekazem odnośnie – mocno interesującego mieszkańców Podlasia – lotniska regionalnego, zabrakło także rzetelnego wytłumaczenia spraw bieżących. A to ostatnie skutkowało już tym, że konkurencja wyciągała takie tematy i waliła nimi w PiS jak w bęben Rolling Stones’ów. Przy niemal całkowitej bierności i milczeniu kandydatów PiS do parlamentu. Przykłady? Proszę bardzo.

Platforma jako pierwsza wyjechała z tematem wiz zakupowych dla Białorusinów, z których obecności żyje doskonała część mieszkańców województwa podlaskiego. Ani słowem nikt z PiS w kampanii się nie odniósł do tego, że nowo wybrany europoseł Jurgiel podjął walkę w Parlamencie Europejskim o ich zniesienie. Nie było ani jednej konferencji prasowej z jego udziałem i w tej sprawie. Platforma za to polansowała się na rynku na Kawaleryjskiej, zrobiła też kilka konferencji na ten temat. PiS milczał w tym czasie. Drugi temat to S-19 i Via Carpathia. Kiedy Platforma waliła brakiem działań, a poseł Truskolaski to nawet zdążył nagrać sobie film z ofiarami śmiertelnymi w tle z tej trasy, PiS zrobił jedną konferencję w Bielsku Podlaskim, która trwała nie więcej jak 5 minut. Zamiast wytłumaczyć, co już zostało zrobione, przedłożyć i przypomnieć konsultacje w tej sprawie, wykorzystać wszelkie możliwe nośniki do tego, żeby przypomnieć i jasno powiedzieć, że trwają uzgodnienia środowiskowe, a Platforma jedyne co zrobiła, to wywaliła rękami swoich posłów w Europarlamencie budowę tej trasy z unijnych pieniędzy. Przekazu PiS w tej sprawie de facto więc nie było.

Co więcej, słyszałam konferencje – coś tam o edukacji, coś tam o samochodach elektrycznych. I powiem szczerze, że miałam duży problem z napisaniem jakichkolwiek artykułów po tych konferencjach. Raz, że w zasadzie nie wiadomo było co autor, czyli PiS, miał na myśli ględząc od Sasa do lasa o edukacji przez pół godziny. Dwa, samochody elektryczne ma kilka, może kilkanaście osób w całym województwie podlaskim i w najbliższych latach ta liczba gwałtownie nie wzrośnie – z powodu cen takich aut i braku infrastruktury. Bo nawet jeśli infrastruktura by się pojawiła – nadal barierą są i będą ceny takich pojazdów dla przeciętnego beneficjenta 500 plus, a nawet i dla nadprzeciętnego. To do kogo w ogóle PiS ten przekaz kierował, pytam? Do kilkunastu osób i następnych kilkunastu, którzy są pasjonatami nowinek?

Całkowicie została niewykorzystana sytuacja związana z ideologią LGBT i tym wszystkim co się działo po marszu równości w Białymstoku. Mieszkańcy Białegostoku, ale i województwa podlaskiego, którzy przyjechali do Białegostoku pewnej lipcowej soboty, wystarczająco wyraźnie chyba powiedzieli, czego nie chcą i nie akceptują w swojej masie. PiS kompletnie nie wykorzystał tego w swojej kampanii wyborczej. Tak samo jak nie wykorzystał ani na milimetr walki marszałka z prezydentem Białegostoku w tym temacie. Sam fakt, że za postawę marszałka Kosickiego zaatakowała go stacja TVN, od razu powinna zapalić czerwoną lampkę u wszystkich członków PiS. Temat ten powinien być grillowany do czerwoności.

Kto grillował, ten zebrał punkciki od wyborców. Bo z całej świty kandydatów, tylko Adam Andruszkiewicz mówił jasno i między gały, co sądzi na temat tęczowego środowiska i zawłaszczaniu przestrzeni publicznej przez trupę objazdową, która zjechała też w końcu i do Białegostoku. Z 10. miejsca pogonił zatem taki wynik, że inni mogli mu tylko zazdraszczać. Oczywiście, sporo rozpoznawalności dawały Andruszkiewiczowi media ogólnopolskie, w których brylował w ostatnich latach. Ale co on tam mówił? No właśnie… najbardziej zawsze podkreślał, że nie zamierza poddać się dyktatowi środowisk LGBT, że będzie bronił polskiej wiary, historii i bohaterów. A jeśli wynik Andruszkiewicza to za mało, to można zawsze spojrzeć na wynik Roberta Winnickiego i w ogóle Konfederacji w naszym choćby regionie, która prawie w ogóle nie wywieszała banerów czy bilbordów.

Nie chcę się już bardziej pastwić, choć można by tu jeszcze wiele napisać o błędach popełnionych przez PiS w całej kampanii wyborczej. Jedyne co uratowało tę formację od batów, to przekaz, jaki płynął z Polski. Z przekazów medialnych i konwencji, na których wypowiadał się przede wszystkim Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki. Gdyby nie ten przekaz, śmiem twierdzić, że lokalnie PiS nie miał nic sensownego do zaoferowania swoim wyborcom. Nie mi, ale swoim wyborcom. A jeśli dodamy do tego serię wpadek głównych oponentów politycznych, nawet tu lokalnie, a kompletnie niewykorzystanych w debacie publicznej, to osobiście nie wróżę spektakularnych sukcesów PiS-owi w przyszłości, jeśli nadal będzie trzymać ten sam kurs z przekazem o niczym i do w zasadzie prawie nikogo.

Niewykorzystane sytuacje zaowocowały jedynie utrzymaniem tego co było, przy relatywnie większym poparciu społecznym. Pomyślcie, co będzie, kiedy to poparcie zacznie topnieć, a będziemy słyszeć mrzonki o samochodach elektrycznych i tysięczny raz o programie 500 plus, którego kontynuację zapowiedzieli już wszyscy poza Konfederacją.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Reklama

Sytuacje niewykorzystane się mszczą komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"