Tadeusz Truskolaski: W przyszłym roku, jeśli będzie wniosek, to marsz też będzie

Wiadomości, Tadeusz Truskolaski przyszłym jeśli będzie wniosek marsz będzie - zdjęcie, fotografia
Fakty Białystok 14/08/2019 15:37

Tadeusz Truskolaski zgodzi się w przyszłym roku na to, by ponownie ulicami Białegostoku przeszedł marsz równości. Taką deklarację złożył na antenie telewizji Polsat. Mówił też, że o zajścia na ulicach naszego miasta obwinia marszałka oraz dwóch biskupów. Było także o pobiciach, do których miało dojść, mimo, że poszkodowanych wciąż nie można znaleźć.

Białostoczanie chyba będą zaskoczeni słowami, które padły z ust Tadeusza Truskolaskiego w miniony poniedziałek na antenie Telewizji Polsat. Mimo ogromnej fali sprzeciwu wobec marszu równości, a także wszystkich tego konsekwencji, prezydent chce pozwolić na marsz w przyszłym roku – o ile taki wniosek wpłynie. Zasłania się znów prawem, nie bacząc na wolę mieszkańców, którzy go zatrudnili na tym stanowisku.

- W przyszłym roku, jeśli będzie wniosek, to marsz też będzie. Jestem prezydentem miasta i 20 lipca 2019 roku stałem na straży prawa... i dalej będę to robił – powiedział w programie u Agnieszki Gozdyry.

Takie słowa mogą być jak dolanie oliwy do ognia. Szczególnie w Białymstoku, w którym emocje jeszcze wciąż nie opadły po sobotnich wydarzeniach. Mieszkańcy, a w zasadzie zdecydowana większość mieszkańców, jest oburzona. Chodzi też o incydenty, do których doszło. I nie dlatego, że chuligańskie występki pokazywały praktycznie wszystkie media, ale głównie dlatego, że nie byłoby ich w ogóle, gdyby nie marsz równości, któremu sprzeciwiało się od początku tak wiele osób. Dość wspomnieć, że tylko w kontrze do jednego marszu, właśnie tego marszu równości, zgłoszono tak wiele innych zgromadzeń tego samego dnia. I dlatego też zebranych zostało ponad 27 tys. podpisów pod petycją o wydanie decyzji zakazującej marszu. W tym samym czasie nie zbierano podpisów pod petycją o poparcie dla marszu, a przynajmniej nie jest znana żadna taka inicjatywa.

Białostoczanie już krótko po 20 lipca, kiedy doszło do ulicznych awantur, wyrażali niezadowolenie z powodu decyzji prezydenta, jak też i jego zachowania. Pisaliśmy zaledwie kilka dni temu, że coraz liczniej mieszkańcy domagają się przeprowadzenia referendum o odwołanie Tadeusza Truskolaskiego ze stanowiska. Nadal nie ma jednak żadnego oficjalnego komitetu, ani inicjatora takiego referendum. Mimo to, takie komentarze można znaleźć nawet na oficjalnym profilu Miasta Białystok na Facebooku. Głosów niezadowolenia jest tam zresztą bardzo wiele.

Bóg wybacza wioska nigdy! Tadeusz koniec kariery.!” – komentuje na profilu Wschodzący Białystok pan Tomasz.

Do dymisji” – krótko wyraża zdanie pan Dariusz.

Referendum !!! Chcemy referendum !!!” – napisał pan Tomasz.

Buc z Kapic, który swoich wyborców ma za nic !!!!!!!Demokratycznie podziękujmy mu już za zarządzanie naszym miastem” – to słowa pani Iwony na profilu Wschodzący Białystok.

Najgorszy prezydent ze wszystkich. Będę namawiał wszystkich,aby na niego nie głosowali. Wstyd i hańba ,aby szukać winy za to ,co się stało wszędzie, tylko nie w sobie” – a to napisał jeszcze inny mieszkaniec Białegostoku, pan Bartek.

Tyle tylko, że te komentarze internauci pisali wyłącznie pod informacją o tym, że prezydent Białegostoku będzie gościem dziennikarki Agnieszki Gozdyry. Nie przekazano w poście, ani w komentarzu, o czym będzie mowa, ani co powiedziano. Na profilu Wschodzący Białystok zapowiedziano wyłącznie wystąpienie prezydenta na antenie Polsatu. A już na pewno w poniedziałek wieczorem nie poinformowano na oficjalnym fanpage Miasta Białystok, że Tadeusz Truskolaski chce znów pozwolić na marsz równości w naszym mieście za rok.

Jakie będą teraz komentarze, kiedy już wiadomo, że Tadeusz Truskolaski będzie chciał pozwolić na kolejny marsz równości, to zapewne usłyszymy już dziś, kiedy jest wiadomo, jakimi intencjami będzie się kierował. Trudno jednak zrozumieć słowa prezydenta, które padły w rozmowie z Agnieszką Gozdyrą, odnośnie pobić ulicznych z 20 lipca. Tych pobić, których Policja wciąż nie jest w stanie odnotować z powodu braku poszkodowanych.

- Jesteśmy lewicowymi politykami, chcemy być tam, gdzie biją ludzi – zwracała się do Tadeusza Truskolaskiego dziennikarka Polsatu w kontekście niedzielnego wiecu partii lewicowych pod Teatrem Dramatycznym.

- To bym powiedział tak. To dlaczego nie było ich w sobotę dwudziestego? To wtedy bito ludzi. Powinni się pojawić na tym marszu. Wtedy bito ludzi, wtedy źle się działo – odpowiedział Tadeusz Truskolaski.

Jest Pan @TTruskolaski pewien, że chce to Pan powtórzyć w twarz organizatorom sobotniego Marszu Równości, którzy otwierali wczorajszy wiec? A dlaczego nie było Pana na Marszu Równości? Dlaczego Pan nie udzielił Marszowi patronatu? Czyż wówczas marsz nie byłby bezpieczniejszy?” – to wpis na twitterze Anny Marii Żukowskiej, rzeczniczki prasowej SLD po tych słowach prezydenta Truskolaskiego, jakie padły na antenie Polsatu.

Tadeusz Truskolaski odniósł się też do zajść ulicznych. W zasadzie to przekazał, że udzielił mocnego wywiadu w jednym z tygodników.

- Pan mówi o mocnych słowach, które wypowiadał w tych dniach. Pod czyim adresem? – dopytywała Agnieszka Gozdyra.

- Ja przede wszystkim mówię pod adresem tych, którzy atakowali. Używam polowanie na ludzi, używam zezwierzęcenie. Bo tak to wyglądało – odpowiadał w sprawie zajść na ulicach 20 lipca w Białymstoku Tadeusz Truskolaski.

Ale gdzie i kto polował na ludzi w Białymstoku i to jeszcze ze zezwierzęceniem? Tego nawet Policja do chwili obecnej nie jest w stanie ustalić. Nie ma poszkodowanych, nie ma pobitych, a zdecydowana większość osób, których tożsamość została ustalona, została ukarana mandatami karnymi za zakłócanie porządku publicznego, używanie brzydkich wyrazów w przestrzeni publicznej lub niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy. Pobitych jak nie było, tak nie ma. Chyba, że prezydent Truskolaski posiada inną wiedzę, niż ta oficjalnie podawana przez Komendę Wojewódzką Policji.

Za wydarzenia z tamtego dnia, Tadeusz Truskolaski obwinia marszałka województwa podlaskiego, który zorganizował piknik rodziny oraz przemarsz na ten piknik, ale także dwóch biskupów – Tadeusza Wojdę i Jakuba. Krytycznie odniósł się szczególnie do odezwy Tadeusza Wojdy, która była odczytywana w białostockich kościołach. Mówił, że próbował się skontaktować z nimi przed marszem, aby porozmawiać, ale rozmawiał wyłącznie z samymi sekretarzami. I na pytanie o to, czy będzie próbował się jeszcze kontaktować z nimi, odpowiedział następująco:

- Z tego co wiem, to chyba jeden i drugi jest na urlopie, nasi hierarchowie. Natomiast jeśli będzie z ich strony wola, zostanę zaproszony, to pewnie porozmawiamy. Ale to nie będzie z mojej strony miła rozmowa, od razu mówię – odpowiedział Tadeusz Truskolaski.

Sam stwierdził, że teraz czuje się zagrożony, obawia się o swoje zdrowie i życie. Uważa, że po fali hejtu, jaka się wylała na prezydenta, może dojść do tego, co się stało w Gdańsku. Czyli nawiązywał do zabójstwa Pawła Adamowicza, który zginął od ciosów nożem człowieka chorego psychicznie. Ale mimo wszystko na kolejny marsz równości Tadeusz Truskolaski w Białymstoku pozwoli, jeśli taki wniosek wpłynie.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)

Reklama

Tadeusz Truskolaski: W przyszłym roku, jeśli będzie wniosek, to marsz też będzie komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"