1°C bezchmurnie

Tego jeszcze nie było. Zabudowa wielorodzinna pod ochroną

Wiadomości, jeszcze było Zabudowa wielorodzinna ochroną - zdjęcie, fotografia

Białystok to bardzo ciekawe miasto. Zabytki znikają tu jeden za drugim, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ale za to urzędnicy postanowili chronić zabudowę wielorodzinną z wielkiej płyty na osiedlu Piasta. Dlatego chcą pozwolić, aby budowały się tam inne bloki w pobliżu. Bo w ten sposób, te z wielkiej płyty, zostaną ochronione.

Radni, ale także dziennikarze obecni na ostatnim posiedzeniu Komisji Zagospodarowania Przestrzennego, przecierali oczy i uszy ze zdumienia, kiedy słuchali urzędników z Departamentu Urbanistyki. W trakcie wyjaśnień dotyczących ustalenia planów zagospodarowania przestrzennego dla osiedla Piasta, padły słowa, które raczej na długo zapadną w pamięci obecnych tego dnia w urzędzie miejskim. Okazało się bowiem, że trzeba ochronić zabudowę wielorodzinną wzdłuż ulicy Warszawskiej i Świętojańskiej włącznie z zachowaniem koloru elewacji.

- Przygotowany plan jest w celu ochrony zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej przy ulicy Warszawskiej i Świętojańskiej. Ochrona ma dotyczyć nie tylko zabudowy, ale także koloru elewacji budynków – wyjaśniał Marcin Minasz z Departamentu Urbanistyki w Urzędzie Miejskim w Białymstoku.

Obszary, o których mowa, to głównie teren znajdujący się praktycznie naprzeciwko II komisariatu policji w Białymstoku. Jest to niemalże u zbiegu ulic Warszawskiej i Świętojańskiej. Grunty zostały tam kupione już jakiś czas temu, a teraz inwestor najwyraźniej chce wznieść tam zabudowę wielorodzinną, czyli po prostu bloki mieszkaniowe. Drugi z obszarów, który także ma być szczególnie chroniony, to teren na rogu ulicy Warszawskiej i Piastowskiej. Tam także zaplanowano zabudowę wielorodzinną. I jako, że jest to teren leżący przy dużej ulicy Piastowskiej, może być z tak zwaną dominantą, czyli dopuszczalną bardzo wysoką zabudową.

Miejscy urbaniści próbowali przekonać, że przygotowany przez nich plan oprócz ochrony zabudowy wielorodzinnej, głównie bloków z wielkiej płyty z czasów głębokiego PRL, ma też chronić zabytkowy charakter ulicy Warszawskiej. Argumentowali, że praktycznie cała ulica Warszawska będzie dobrze widoczna z pozycji pieszego, a nowa zabudowa nie będzie zasłaniać widoku między innymi na Kościół św. Wojciecha.

- Na tym obszarze nie ma ustalonych planów miejscowych. Celem jest też ochrona tkanki zabytkowej na ulicy Warszawskiej i istniejącego ładu urbanistycznego – dodał urzędnik z urbanistyki.

- To, co pan tu opowiadał, to jest dla mnie przerażające. Jak to się ma do zabudowy zabytkowej? Nowe budynki przecież ją zasłonią – argumentował radny Wojciech Koronkiewicz.

Na tym odcinku ulicy Warszawskiej znajdują się obiekty zabytkowe. Ale okazuje się, że trzeba chronić bloki z wielkiej płyty poprzez pozwolenie na wzniesienie innych, nowych bloków mieszkaniowych. I to wszystko by też chronić zabytkową tkankę ulicy Warszawskiej. Przyznajemy uczciwie, że po wysłuchaniu takich rewelacji, nie mamy nawet koncepcji na komentarz do tej sytuacji. Może nasi czytelnicy będą potrafili.

W każdym razie, w trakcie dyskusji, okazało się, że o takie zapisy zabiegali mieszkańcy u radnego Marka Chojnowskiego z klubu PiS. Tylko żaden mieszkaniec na komisję nie przyszedł, aby wyjaśnić, po co potrzebna jest ochrona bloków z wielkiej płyty.

Tymczasem warto wspomnieć, że nieco dalej, ale na tej samej ulicy, niszczeje od lat zabytkowy Pałac Tryllingów, wpisany jako obiekt zabytkowy podlegający ochronie. No, ale może on nie musi być aż tak szczególnie chroniony, bo wokół nie ma akurat bloków z wielkiej płyty. Przedstawiony właśnie plan miejscowy dla tego obszaru, nie został jednak przyjęty przez Radę Miasta na ostatnim posiedzeniu, które odbyło się w poniedziałek, 26 marca.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Tego jeszcze nie było. Zabudowa wielorodzinna pod ochroną komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl