Trasa Niepodległości: rozkopy, koparki i błoto. A termin końca budowy upłynął

02/12/2018 15:37
Wiadomości, Trasa Niepodległości rozkopy koparki błoto termin końca budowy upłynął - zdjęcie, fotografia

Trasa Niepodległości zwana zachodnią obwodnicą Białegostoku budziła kontrowersje już w czasie, kiedy była jeszcze na deskach planistów. Teraz jej budowa ma się ku końcowi, ale nadal wywołuje gniew mieszkańców. Jej budowa miała zakończyć się do 31 sierpnia 2018, ale wydłużono termin do początku grudnia. Tymczasem ten termin jest mało realny: sam środek trasy biegnący przez Zielone Wzgórza przypomina miejsce wykopalisk i wcale nie zanosi się na jego zakończenie.

- Najpierw rozkopali całe osiedle, potem przez całą wiosnę i lato trzeba było krążyć żeby dojechać do kościoła. Jak był upał i nie dało się wytrzymać z zamkniętym oknem to z tych wykopów był taki pył i brud, że musiałam na nowo malować ściany. A teraz polikwidowali kładki dla pieszych. Jedyne przejście, jakie zostało to te na Magnoliowej, ale zalane jest całkowicie błotem. Nie da się tamtędy przejść bez kaloszy. Kiedy to się wreszcie skończy! - mówiła do nas pani Małgorzata, która mieszka w bloku przy ulicy Lawendowej. 

Od czasu początku budowy zlikwidowano przystanki autobusowe dla tej części osiedla. Starsi ludzie muszą maszerować prawie 1,5 kilometra od Zielonogórskiej lub Wrocławskiej do swoich domów. Jesienne deszcze sprawiły, że długa droga zamieniła się dodatkowo w wędrówkę po bagniskach. Sytuacji nie poprawiło oddanie części Niepodległości łączącej się z Klepacką ani Wrocławskiej, bo w zamian zlikwidowano kilka kładek, którymi można było skrócić drogę do domu. 

- Przekleństwo na te władze miasta! Nie dość, że na starość pobudowali mi pod oknami autostradę to ta budowa zatruwa mi ostatnie lata życia. Skończyłem 70 lat i nawet nie mam jak dojść do lekarza czy do banku. Żyć się tu nie da - wszystkie duże sklepy i apteki są po drugiej stronie tych wykopalisk. Latem smród był niesamowity spalin i taki pył, że prania nie było jak powiesić na balkonie. A prezydent jak był u nas z ulotkami przed wyborami to mówił, że przesadzam i jeszcze będę mu dziękował. Niech sam zamieszka w moim mieszkaniu to pogadamy! Pewnie, że podam nazwisko. Ja już stary jestem i Truskolaskiego się wcale nie boję. Niech wie, że jak wygrał wybory to jeszcze nie znaczy, że jemu wszystko wolno - mówił Zygmunt Łapiński, który mieszka niedaleko sklepu Lawenda. 

Sprawdziliśmy. Trzeba być naprawdę niepoprawnym optymistą, aby zakładać, że Trasa Niepodległości z końcem listopada stanie się przejezdna. Część między Wrocławską a torami to jedno wielkie wykopalisko, na którym nie widać nawet cienia śladu drogi. Wszędzie króluje błoto i koparki i nie widać wcale specjalnie dużej determinacji. Dodatkowo faktycznie przejście przez ulicę Magnoliową w kierunku Lawendowej wymaga dużo szczęścia. Nam się nie udało - dwa razy po kostki wylądowaliśmy w rzadkim błocie. Tymczasem niektórzy mieszkańcy muszą przechodzić tędy po kilka razy. Błotnistą przeprawą chodzą też dzieci i młodzież z pobliskiej szkoły. Budowa potężnej śródmiejskiej obwodnicy potwornie utrudnia życie mieszkańcom, których wcale nie cieszą dobrodziejstwa tej trasy po jej otwarciu. Przeciwnie - boją się hałasu, smogu i zanieczyszczeń i tęsknie wspominają peryferyjne położenie swoich domów. 

- Każdej wiosny to tam gdzie teraz te koparki jeżdżą słowiki śpiewały i bez kwitł. Z psem można było wyjść na łąkę to się wyhasał. A teraz... szkoda gadać. Jak się tu sprowadzaliśmy kilkanaście lat temu to nikt nam nie mówił, że tu takie cyrki będą - mówiła pani Janina, która mieszka na Magnoliowej. 

Trasa Niepodległości miała być lekarstwem na korki i już jesienią 2018 roku rozładować korki w centrum miasta, odciążyć Trasę Generalską i ułatwić ruch w mieście. Niestety przez ostatnie kilkanaście miesięcy obrzydza życie mieszkańcom kilku dzielnic: Leśnej Doliny, Zielonych Wzgórz, Starosielc, Bażantarni i Nowego Miasta. Zanosi się, że ich mordęga potrwa dłużej niż dwa tygodnie. Nasze zdjęcia dowodzą, że budowa potrwa znacznie dłużej niż dwa tygodnie, a sytuacji daleko do normalności. 

Trasa Niepodległości zaplanowana według starych planów sprzed kilkudziesięciu lat przecina osiedla mieszkaniowe będące sypialniami Białegostoku. Przez ostatnie kilkanaście miesięcy obrzydza życie mieszkańcom kilku dzielnic: Leśnej Doliny, Zielonych Wzgórz, Starosielc, Bażantarni i Nowego Miasta. Jej zakończenie nie oznacza jednak końca kłopotów: droga może okazać się szalenie uciążliwa jeżeli ruszy nią ruch tranzytowy prowadzący przez miasto. Losy Trasy Generalskiej pokazują, że zaklinanie rzeczywistości przez prezydenta i urzędników to za mało, bo wbrew zapowiedziom, ze Trasa Generalska ma służyć głównie mieszkańcom miasta to głównymi jej użytkownikami są tiry przejeżdżające przez Białystok. Identyczny los spotka Trasę Niepodległości, tyle że tym razem tiry nie pojadą przez niezamieszkałe pola, warsztaty i zakłady usługowe. Trasa Niepodległości biegnie w większości przez osiedla mieszkaniowe zamieszkałe przez prawie 100 tysięcy białostoczan. 

Problemy może też mieć miasto z rozliczeniem unijnej kasy na Trasę Niepodległości. Jeżeli spóźnienie przekroczy koniec roku kalendarzowego to termin z datą 2019 związany z rozliczeniem tej inwestycji (czyli jego certyfikacji - opłacenia faktur i oddania do użytku) może spowodować kłopoty z uzyskaniem skwitowania jej przez Unię Europejską, która pokryła aż 267,5 mln zł z całości wydatków. 

Niestety, nawet zakończenie Trasy Niepodległości z końcem listopada nie oznacza, że odciąży ona ruch w mieście tak jak liczyli na to pomysłodawcy. Budowa wlotu Trasy od strony Warszawy czyli skrzyżowanie NSZ z Jana Pawła II dotąd nie wystartowała. Dopiero kilkanaście dni temu władze miasta podpisały umowę z wykonawcą tego etapu budowy. Ta część inwestycji powstanie najwcześniej w połowie przyszłego roku, a to oznacza, że przez ten czas Trasa Niepodległości będzie działała bez początku. 

Trasa Niepodległości ma połączyć dwie wylotowe trasy z Białegostoku: do Warszawy i do Ełku z ulicą Ciołkowskiego. Przebiega przez środek kilku wielkich osiedli mieszkaniowych oraz Kleosin. Pomimo ułatwień jakie niesie mieszkańcom (umożliwia szybszy tranzyt obwodnicą zamiast środkiem miasta i skraca czas podróży) wywołała duże protesty. Ma dwie jezdnie, dwupoziomowe skrzyżowania, ścieżki rowerowe, chodniki oraz drogi dojazdowe, ale... biegnie przez gęsto zamieszkane dzielnice. I będzie utrudnieniem dla mieszkańców. Magistrat realizował ją nie oglądając się na protesty. W tej sprawie zawiedli także i radni, którzy uchwalili jej finansowanie i nawet nie podjęli próby zmiany jej biegu. Skutek to dezorganizacja ruchu i życia białostoczan na trasie jej budowy przez wiele miesięcy. No i znacznie dłuższy dyskomfort gdy zaczną z niej korzystać tiry, które potraktują ją jako tranzytowe połączenie przez miasto. 

(Przemysław Sarosiek)

Reklama

Trasa Niepodległości: rozkopy, koparki i błoto. A termin końca budowy upłynął komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez fakty.bialystok.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1 m 47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"