4°C słabe opady deszczu

Trzeba wszystko rozwalić i zbudować na nowo, gdy ścieżka rowerowa jest za stara i drzewa przeszkadza

Od nieco ponad 15 milionów do ponad 17 milionów złotych – oferty na takie kwoty wpłynęły w związku z ogłoszonym przetargiem na przebudowę ulicy Wiosennej w Białymstoku. To niewiele ponad 800 metrów drogi, która ma także zyskać obok nową ścieżkę dla rowerów i przy okazji pozbawi życia, według szacunków Miasta, około 350 drzew.

O przebudowie ulicy Wiosennej magistrat poinformował mieszkańców Białegostoku jeszcze w czerwcu tego roku. Okazało się, że plany są niebagatelne. Dotychczas spokojna ulica, która oferuje po jednym pasie ruchu w każdym kierunku, ma zmienić się niemal w autostradę. Po przebudowie miałaby mieć już po dwa pasy ruchu w każdą stronę, a miejscami nawet i trzy. Przynajmniej o tym informowali urzędnicy na oficjalnej stronie internetowej Miasta Białystok.

Ulica będzie składała się z dwóch jezdni po dwa, a na niektórych odcinkach po trzy pasy ruchu. Skrzyżowania z ul. 11 Listopada i Słoneczną oraz z ul. Kawaleryjską zostaną rozbudowane. Wzdłuż ul. Wiosennej powstaną nowe chodniki i ścieżki rowerowe, a także przystanki autobusowe z zatokami. Będzie pas dla autobusów i dodatkowe miejsca parkingowe, co ułatwi dostęp do okolicznych obiektów” – czytamy w komunikacie.

Obiektów jest raptem dwa. Choć w rzeczywistości jeden. Tym najważniejszym jest stadion miejski. Mniej ważnym, ale jednak obiektem, do którego jest dojazd od strony ulicy Kawaleryjskiej, jest Akademia Muzyczna. Pozostałe obiekty, które także mają dojazdy od obydwu stron – to bloki mieszkaniowe. Tylko trudno mówić o ułatwieniu dostępu do bloków mieszkaniowych, skoro już go posiadają z obydwu stron. Na dodatek, nie trzeba spędzać wiele czasu na ulicy Wiosennej, aby zobaczyć, że ruchu dużego tam nie ma. Nie zapowiada się także, że ten ruch się zwiększy – chyba że liczyć ten okazjonalny, kiedy na stadionie rozgrywane są mecze ligowe.

Nas zaintrygowała jeszcze budowa ścieżek rowerowych. Głównie dlatego, że wzdłuż ulicy Wiosennej jest zbudowana droga dla rowerów, którą można dojechać praktycznie aż do ulicy Ciołkowskiego. Byliśmy na miejscu niedawno, żeby zobaczyć, co z tą drogą jest nie tak, że aż trzeba budować nową. Ku naszemu zdumieniu, ścieżka rowerowa wygląda normalnie. Nie posiada braków, ma oznakowania poziome i pionowe. Ale coś z nią jednak musi być nie w porządku, skoro urzędnicy postanowili ją rozebrać i wybudować nową. Zastanawiamy się tylko nad tym, po co było w ogóle ją budować kilka lat temu, skoro urzędnicy planowali ją za jakiś czas rozbierać. Wygodniej byłoby wydzielić na szosie pas dla rowerów, bo – jak pisaliśmy – ruch na tej arterii do szczególnie intensywnych nie należy.

Jak obecnie wygląda droga dla rowerów na Wiosennej można zobaczyć w fotogalerii powyżej. Nadmieniamy, że zdjęcia zostały wykonane w dzień roboczy, około godziny 16.40. Czyli jeszcze w godzinach popołudniowego szczytu. Jak mocno jest obciążona, także można zaobserwować. Ale wiadomo, że nowa droga dla rowerów na pewno jest przewidziana, choć stara wydaje się całkiem jeszcze nadawać do jazdy rowerem.

- Inwestycja polegająca na rozbudowie ulicy Wiosennej w Białymstoku swym zakresem obejmuje wykonanie ścieżki rowerowej po jednej stronie jezdni oraz ciągu pieszo-rowerowego po drugiej stronie – informuje Anna Kowalska z Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku.

Dopytywaliśmy o tę drogę dla rowerów w szczególności, bo trudno zrozumieć o co tu chodzi. Podobnie jak i pytaliśmy o kolejną sprawę, która bulwersuje mieszkańców Białegostoku od wielu lat. Chodzi mianowicie o wycinkę drzew. Tak się składa, że ulica Wiosenna, co też widać na zdjęciach, może być rozbudowana w zasadzie tylko po jednej stronie – czyli tam, gdzie obecnie rośnie masa drzew. Po drugiej stronie rozbudować się jej raczej nie da, bo trzeba by było burzyć zabudowę wielorodzinną, która wyrosła tam całkiem niedawno. I jeszcze stadion. A to by było kompletnie bez sensu.

- Przebudowa tej ulicy zdecydowanie poprawi komunikację w tej części miasta, ułatwi przejazd autobusom i samochodom. Piesi i rowerzyści będą bezpieczniejsi. Inwestycja pozwoli też na uporządkowanie zagospodarowania terenu znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie tej ulicy – wyjaśniał w czerwcu tego roku zastępca prezydenta Adam Poliński.

Zatem skoro po jednej stronie ulicy teren jest zagospodarowany blokami. To wychodzi na to, że po drugiej stronie jest bałagan. Tym bałaganem jest ścieżka rowerowa, którą należy rozebrać i wybudować na nowo oraz drzewa, które należy wyciąć. Pytaliśmy również w urzędzie miejskim, ile tym razem drzew zniknie z przestrzeni miejskiej. Szacunki są dość mocno ostrożne – przynajmniej tak wynika z informacji, jaką przekazała nam pracownica z biura prasowego prezydenta Białegostoku.

- Szacunkowa liczba drzew i krzewów kolidujących z inwestycją – to ok. 350 szt. – poinformowała Anna Kowalska.

Patrząc jednak na skalę inwestycji, a także stan zadrzewienia, to te 350 sztuk drzew jest mocno niedoszacowane. No chyba, że jednak urzędnicy zdecydują się na rozbiórkę bloków po drugiej stronie ulicy. Zastanawiające jest to, po co w ogóle w tym miejscu ciągnąć dwupasmówkę, skoro ruch jest niewielki. Nawet, jeśli wpuści się tam autobusy, to nadal ruch mocno się nie zwiększy. Tym bardziej, że wkrótce z Ciołkowskiego połączy się przebicie Trasy Niepodległości i główny ruch poleci właśnie w kierunku wschód – zachód, a nie północ – południe. A jeśli nawet, to wciąż wystarczająco szeroka jest ulica Kawaleryjska, przy której zlokalizowanych jest znacznie więcej obiektów, do których trzeba dojechać.

Niezależnie od wszystkiego budowa tej ulicy może nie dojść do skutku w roku bieżącym, jak zakładali pierwotnie urzędnicy. Głównie dlatego, że przewidziane środki na ten cel to 12 milionów złotych. Ale najtańsza oferta, która wpłynęła do magistratu jeszcze w lipcu tego roku, opiewa na kwotę nieco ponad 15 milionów 266 tys. złotych. To o ponad 3 miliony więcej niż jest w budżecie. Być może teraz prezydent z urzędnikami zweryfikuje swoje zakusy budowlane i zdecyduje się na odnowienie nawierzchni bez konieczności tak dużej wycinki drzew i rozbierania drogi dla rowerów tylko po to, by zbudować nową. Bo to, że ścieżka jest za stara i drzewa przeszkadzają, raczej jest słabym argumentem dla lania nowych asfaltów.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Trzeba wszystko rozwalić i zbudować na nowo, gdy ścieżka rowerowa jest za stara i drzewa przeszkadza komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl