1°C bezchmurnie

Turyści chyba nie bardzo planują wracać do Białegostoku

Styl Życia, Turyści chyba bardzo planują wracać Białegostoku - zdjęcie, fotografia

Wakacje mamy już za sobą, ale nam udało się jeszcze w ich trakcie sprawdzić, jak turyści odwiedzający nasze miasto reagują na ewentualny powrót do Białegostoku. Za wzorzec posłużyła nam miejska fontanna na Rynku Kościuszki.

Fontanna, najbardziej atrakcyjna, czyli ta na Plantach, w tym roku nie była atrakcją ani turystów, ani mieszkańców. Jak podawaliśmy już na naszych łamach, fontannę czeka poważna naprawa. Usterka była i nadal jest tak poważna, że na pewno nie uda się jej uruchomić w bieżącym miesiącu. Najprawdopodobniej kolorowe strumienie będzie dane nam oglądać dopiero w przyszłym sezonie.

Jednak jest inna fontanna, na Rynku Kościuszki. I to tam w zasadzie powinny lądować monety wrzucone przez turystów z Polski i zza granicy. Jeszcze w sierpniu zajrzeliśmy do środka i okazało się, że coś chyba nie bardzo może być z tymi powrotami. Wewnątrz znaleźliśmy tylko kilka grosików, ale nie było ich więcej niż 10 monet. Zdecydowanie było ich nawet mniej. A przecież na całym świecie turyści wrzucają monety do fontanny „na szczęście”, żeby wrócić do tego miejsca, w którym się podobało lub miło spędziło się urlop. Jak to wyglądało i skąd się wziął w ogóle zwyczaj wrzucania monet do fontann, wyjaśniamy w naszym nagraniu video.

Skoro turyści chyba nie bardzo chcą wracać do Białegostoku, sprawdzimy wkrótce, czy nasza fontanna potrafi przynajmniej spełniać życzenia. Jeszcze w tym roku wybierzemy się ponownie w to miejsce i uwiecznimy publicznie życzenie, po czym poinformujemy o tym, jak fontanna działa w praktyce jeśli chodzi o spełnianie życzeń. Być może wzorem innych fontann na świecie, okaże się, że nasza, białostocka fontanna, ma magiczną moc, która sprowadzi do stolicy Podlasia nawet te osoby, które dziś o istnieniu Białegostoku w ogóle nie mają pojęcia. Dobre wieści wszak szybko się rozchodzą. I być może ściągną tu kiedyś prawdziwe tłumy.

Ale trzeba też przyznać, że turystów w tym roku w Białymstoku było sporo. W zasadzie przez całe lato w centrum miasta było słychać wiele obcych języków. Sami wielokrotnie mieliśmy okazję natknąć się na Amerykanów, Chińczyków, Japończyków, Hiszpanów, Meksykanów, Brazylijczyków, jak też tradycyjnie już – gości zza wschodniej granicy. Z naszych informacji wynika, że większość z nich zwiedzała Ogrody Branickich, spacerowała ulicą Lipową oraz Kilińskiego, wędrowali przez Plac przed Teatrem Dramatycznym. Turystów widzieliśmy także pod operą i na ulicy Warszawskiej. Być może kiedyś tu wrócą, mimo że nie zostawili monet w miejskiej fontannie.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Turyści chyba nie bardzo planują wracać do Białegostoku komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl