16°C lekkie zachmurzenie

Ulica Łupaszki zostaje

Wiadomości, Ulica Łupaszki zostaje - zdjęcie, fotografia

Nie będzie zmiany nazwy ulicy na osiedlu Skorupy, o co próbowała wnosić partia Razem, która skierowała petycję do Rady Miasta. Radni zdecydowali, że Zygmunt Edward Szendzielarz, ps. „Łupaszko” – major kawalerii Wojska Polskiego i Armii Krajowej oraz dowódca 5 Wileńskiej Brygady AK, nadal pozostanie patronem ulicy.

Kiedy miesiąc temu Rada Miasta podjęła uchwałę, aby na osiedlu Skorupy jednej z ulic nadać nazwę w osobie patrona Edwarda Szendzielarza, rozpętała się prawdziwa burza. Głównie lewa strona sceny politycznej, a także mniejszość białoruska podnosiły larum, że nie powinno się wybierać patrona w osobie, co do której jest tak wiele kontrowersji. Przypominano, że żołnierze przez niego dowodzeni dokonali czynów haniebnych, które pamiętają potomkowie pomordowanych. Najdalej poszła partia Razem, która wniosła petycję do Rady Miasta o zmianę nazwy ulicy.

Na ostatniej, majowej sesji Rady Miasta, radni ponownie zajmowali się sprawą nazwy ulicy, o której już przecież w kwietniu zdecydowali. Odpowiedź na petycję partii Razem przygotowała Komisja Edukacji, a nie jak bywa to zwyczajowo – Komisja Samorządności i Bezpieczeństwa. Petycję rozpatrzono negatywnie, co oznacza, że ani patron, ani nazwa ulicy na Skorupach, nie ulegnie zmianie.

- (…) Żołnierze Wyklęci nie mieli niestety szansy na wygranie walki o niepodległą Polskę, ale dziś stali się symbolem niezłomnych działań nawet za cenę swego życia, służących niepodległej Ojczyźnie. Dlatego Rada Miasta z oburzeniem przyjmuje działania Państwa Organizacji, które mają na celu zdezawuowanie żołnierzy antykomunistycznego podziemia i nie widzi potrzeby organizacji konsultacji społecznych w sprawie nadania nazwy ulicy imienia jednego z najbardziej znanych dowódców tej formacji – odczytała radna PiS Agnieszka Rzeszewska.

- No niestety, były też i ofiary przy tych działaniach. Ale te ofiary nic nie zawiniły. Tak, że myślę, że jest to swego rodzaju wybielanie, po prostu przeinaczanie historii i tych faktów, które miały miejsce w rzeczywistości – argumentował radny PO – Sławomir Nazaruk, reprezentujący mniejszość prawosławną.

- Nie widzimy potrzeby konsultacji? Ja tę potrzebę widzę. Ja, jako radny, jestem przedstawicielem mieszkańców i nigdy pod czymś takim się nie podpiszę – powiedział radny Wojciech Koronkiewicz.

To stanowisko było dyskutowane przez około godzinę. Ponownie padały argumenty za zachowaniem nazwy ulicy Łupaszki na Skorupach, jak i argumenty przeciw, cytowane powyżej. Wypowiadał się nawet pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, który podkreślał, że niezawisły sąd orzekł o braku winy Zygmunta Szendzielarza w zbrodniach na ludności cywilnej, a niepodległe już państwo polskie odznaczyło go orderami Virtutti Militari. Dodał również, że w powszechnym obiegu funkcjonuje wiele nieprawdziwych informacji o Łupaszce, które niestety przebijają te prawdziwe.

- Tak się składa, że w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, w roku 1993, wyrok wydany na Zygmunta Szendzielarza Łupaszkę został uchylony w całości. I w tym momencie, powinniśmy się zastanowić, czy honorujemy wyroki niezawisłych sądów i czy wiemy tak naprawdę wszystko o wydarzeniach, jakie wówczas miały miejsce. Powiem szczerze, że jako historyk, który bada tę problematykę, nie wszystkie rzeczy są takie, jakie możemy usłyszeć w powszechnym przekazie – wyjaśniał radnym pracownik IPN.

Radni ostatecznie przy 14 głosach za, ośmiu przeciwnych i jednym wstrzymującym się, przyjęli proponowaną przez radną Rzeszewską odpowiedź na petycję partii Razem. Jest ona jednoznaczna. Żadnych dodatkowych konsultacji nie będzie, a ulica Łupaszki na Skorupach zostaje.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl i Institute of National Remembrance)

Ulica Łupaszki zostaje komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl