3°C bezchmurnie

W sprawie gospodarki śmieciami prokuratura będzie miała co robić – cz. 2

Wiadomości, sprawie gospodarki śmieciami prokuratura będzie miała robić - zdjęcie, fotografia

Zgodnie z obietnicą z dnia wczorajszego dziś prezentujemy drugą część sprawy związanej z gospodarką odpadami, zarzutami prokuratorskimi i dziwnymi powiązaniami z białostockimi urzędnikami prezesa i członków zarządu spółki „Czyścioch” znajdującej się obecnie w stanie upadłości.

Tych, którzy dopiero dziś zaznajamiają się z tematem, odsyłamy do pierwszej części artykułu, który można było wczoraj poczytać na naszych łamach. Nie ma sensu znów powtarzać tego, o czym już pisaliśmy. Z tego względu zachęcamy, aby przeczytać całość, od początku. Początek zaś można znaleźć pod tym linkiem.

Doprawdy trudno uwierzyć w to, że przez tyle lat nikt w mieście niczego nie wiedział o działalności władz „Czyściocha”. Byli przecież wierzyciele, którzy skarżyli się na traktowanie, na brak wypłacalności i proceder, który ówczesne władze spółki uskuteczniały od lat. Tym bardziej może dziwić, że nawet i urzędnicy z prezydentem włącznie raptem nie mieli żadnej wiedzy, kogo przyjmują we własne szeregi. A jeśli nie mieli, to dochodzimy tu do kolejnego dziwnego zbiegu okoliczności.

W związku z posiadanymi kwalifikacjami, jak również doświadczeniem i wiedzą dotyczącą gospodarowania odpadami, na stanowisku Zastępcy Dyrektora Biura Zarządzania Systemem Gospodarki Odpadami został zatrudniony w grudniu 2015 r. Pan Maciej P. Wybór poprzedzony był miesięcznymi rozmowami kwalifikacyjnymi z kandydatem, który sam zadeklarował chęć zatrudnienia w Spółce realizującej kluczowe inwestycje związane z gospodarką odpadami” – to odpowiedź prezydenta Truskolaskiego na interpelację radnego Zbigniewa Brożka.

Zatrudniony na tak ważnym stanowisku jest były prezes „Czyściocha” – obecnie znajdujący się w zainteresowaniu prokuratury. Niewiele przed tym zatrudnieniem zarzucał prezydentowi, że pozbawił inne firmy możliwości konkurowania. Chodziło o gospodarkę odpadami, ale może przede wszystkim o miejsce do składowania śmieci. W tamtym czasie spółka „Lech”, do której należała gospodarka odpadami, miała zaplanowane uruchomienie składowiska i sortowni śmieci w Hryniewiczach. W tym samym czasie „Czyścioch” posiadał własną instalację w Studziankach pod Wasilkowem. Tu też mamy dziwny zbieg okoliczności.

Ta instalacja musiała być wyjątkowo pechowa. Kilkukrotnie w Studziankach wybuchały pożary, które trwały długi czas, bo był kłopot z gaszeniem. Najprawdopodobniej tematem tych pożarów będziemy się jeszcze zajmować bardziej szczegółowo. Bo pożary nie były dziełem ani wyładowań atmosferycznych, ani zwarcia instalacji elektrycznej. Ale jak można bez kłopotu się dowiedzieć – pożar to idealny sposób na znikanie choćby niewygodnych śmieci, także tych bardzo szkodliwych dla środowiska. A nawet i takich, których nigdy na takim składowisku być nie powinno. Z tego względu, że dziwne zbiegi okoliczności dotykały Studzianki i instalację „Czyściocha”, być może warto będzie poświęcić oddzielny artykuł na ten temat. W każdym razie, jesteśmy w trakcie zbierania materiałów.

Niemniej, kiedy Tadeusz Truskolaski odpowiadał na interpelację radnego Brożka, zupełnie nie widział żadnego konfliktu interesów w tym, że zatrudnienie w podległej mu spółce znalazł były prezes „Czyściocha”. Firmy, która świadczyła przecież usługi na rzecz miasta, była konkurencyjna wobec spółki „Lech” i próbowała na różne sposoby wpłynąć na gospodarkę odpadami w naszym mieście.

PUHP „LECH” Sp. z o.o. nie posiada wiedzy będącej podstawą do stwierdzeń o konflikcie interesów Pana Macieja P. w kontekście działalności konkurencyjnej sortowni w Wasilkowie, gdyż z informacji uzyskanych od samego zainteresowanego nie łączą do z powyższą sortownią żadne związki ani prawne, ani biznesowe, w tym umowy o pracę, zlecenie, umowy o dzieło, kontrakty, itp.” – odpisał Tadeusz Truskolaski radnemu Brożkowi.

I tu nasuwa się pytanie. Komu w takim razie i w jakiej sprawie odpisywał dość obszernie planowaną przez Miasto gospodarkę odpadami Tadeusz Truskolaski? Czytelników prosimy by koniecznie zajrzeli do załącznika zamieszczonego bezpośrednio pod tym artykułem. Dodamy, że takiej korespondencji jest o wiele więcej. Wydaje się, że prokuratura dość mocno będzie musiała rozszerzyć zakres swoich czynności i sprawdzić wzajemne powiązania byłych członków zarządu „Czyściocha” z urzędnikami oraz prezydentem włącznie.

Kompletnie może dziwić fakt, że prezes spółki, która nienależycie wywiązywała się ze swoich zobowiązań, znajduje nagle zatrudnienie na wysokim stanowisku w spółce „Lech”. Bo ktoś, kto przyjmował obecnie też i podejrzanego do pracy, uznał, że ten sobie poradzi. Przypominamy, że nakładano na „Czyściocha” kary, a ostatecznie rozwiązano umowę na świadczenie usług. Pan Maciej P. nie poradził we własnej firmie, ani w innych, które zakładał, ale za to okazał się na tyle bezkonkurencyjny, że został zatrudniony w „Lechu”. Choć, jak podkreśla prezydent w odpowiedzi na interpelację – po miesięcznych rozmowach kwalifikacyjnych.

Radny Zbigniew Brożek pytał o dane i terminarz tych negocjacji. Jednak takiej odpowiedzi się nie odczekał. Nie ma ani terminarza, ani danych. W odpowiedzi na interpelację Brożka brak jest również informacji odnośnie danych osoby, która rekomendowała byłego prezesa „Czyściocha” na tak wysokie stanowisko w „Lechu”. Tradycyjnie już pojawiają się urzędnicze sformułowania, które w żaden sposób nie wyjaśniają sprawy zatrudnienia podejrzanego.

PUHP „LECH” Sp. z o. o. prowadzi szereg działań w specjalistycznej branży odpadowej, kształtując system gospodarki odpadami komunalnymi o zasięgu ponadregionalnym, a nawet wojewódzkim. W związku z powyższym istotnym elementem prawidłowego oraz efektywnego zarządzania Spółką jest dobór wyspecjalizowanej i doświadczonej kadry pracowniczej. Zasady rekrutacji i kształtowania polityki w zakresie zasobów kadrowych leżą w bezpośredniej kompetencji Zarządu Spółki” – czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Teraz to już nasza redakcja zwróci się bezpośrednio do spółki „Lech” i postara się dowiedzieć, czy nadzwyczajne kompetencje byłego prezesa „Czyściocha”, to obecnie toczące się przeciwko niemu śledztwo, a także przegrane z Miastem Białystok procesy, spółdzielnią mieszkaniową „Rodzina Kolejowa” oraz inne działania, które aktualnie są w zainteresowaniu śledczych?

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

rap

W sprawie gospodarki śmieciami prokuratura będzie miała co robić – cz. 2 komentarze opinie

  • Mam sporo wątpl - niezalogowany 2017-11-12 17:27:56

    Dobrze byłoby też prokuraturze bliżej przyjrzeć się niektórym osobom i ich "pracy " w ZMK .

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl