2°C słabe opady deszczu

Zmanipulowany materiał TVN jest obrazą dla 300-tysięcznego miasta

Wiadomości, Zmanipulowany materiał obrazą tysięcznego miasta - zdjęcie, fotografia

Radni Prawa i Sprawiedliwości nie zostawiają suchej nitki na wyemitowanym w miniony czwartek (25 stycznia) w programie „Czarno na Białym” materiale stacji TVN24. Jednoznacznie potępiają zmanipulowany przekaz, który ich zdaniem, urąga standardom dziennikarskim.

Nie milkną echa po emisji tak zwanego reportażu w stacji TVN24 w miniony czwartek (25 stycznia). I słusznie, bowiem Białystok został przedstawiony jako stolica rasizmu, ksenofobii, gdzie żyje i ma się dobrze ruch neofaszystowski. Jest to niesprawiedliwy obraz miasta i jego mieszkańców, którzy od wielu lat żyją zgodnie w kulturowym tyglu. Jako pierwszy, już następnego dnia po emisji materiału, głos zabrał prezydent Białegostoku, który domaga się sprostowania informacji podanych widzom w całej Polsce i poza granicami kraju. Teraz jeszcze w ostrzejszych słowach wypowiadają się radni Prawa i Sprawiedliwości.

- Bezpośrednim powodem naszego stanowiska jest urągający standardom dziennikarskim reportaż wyemitowany w magazynie "Czarno na białym", w dniu 25 stycznia br. Treści zawarte w materiale krzywdzą blisko 300 tysięcy mieszkańców naszego miasta, obarczając ich odpowiedzialnością za odosobnione wybryki i czyny o charakterze chuligańskim, które powinny być ścigane przez organy państwa. Propagandowy sposób montażu materiału, wyrwane z kontekstu fragmenty publikacji i tendencyjny dobór rozmówców tworzą fałszywy wizerunek miasta, stygmatyzujący jego mieszkańców – powiedział na konferencji prasowej Henryk Dębowski, Przewodniczący klubu radnych PiS w białostockiej Radzie Miasta.

Zestawienie starych i zakończonych spraw z tym, co działo się niedawno, a nawet z tym, co się w ogóle nie działo, jest nierzetelnym obrazem, który pokazuje Białystok w bardzo negatywnym świetle. Zwłaszcza, że na przykład marsz ONR z 2016 roku, który został pokazany jako marsz rasistów, przeszedł także ulicami Warszawy i Wrocławia. O tym w tak zwanym reportażu TVN24 nie było ani słowa. Do tego również zdjęcia manifestacji Antify zostały opatrzone komentarzem o neofaszystach, co jest już potężnym nadużyciem.

Najbardziej chyba boli jednak to, że o mieszkańcach Białegostoku wypowiadali się ludzie, którzy tu nie mieszkają. Marcin Kącki stwierdził wręcz, że białostoczanie to niewykształcona ciemna masa, która wprowadziła się do pustego miasta, po eksterminacji żydowskiej i choć minęły lata, to nadal się nie rozwija. Radni zwracają więc uwagę, że obrazy rasistowskich i nacjonalistycznych postaw zestawione ze stwierdzeniem, że Białystok jest jednorodną homogeniczną grupą spauperyzowaną z niskich warstw społecznych, która od 1945 roku się nie rozwija, jest godzeniem w dobre imię białostoczan.

- Media, w tym TVN24, od lat celowo sugerują, że konserwatywny Białystok jest rzekomym zagłębiem ksenofobii. To nieprawda. Żadne rzetelne badanie socjologiczne nie potwierdza takiej opinii. Przeciwnie – Białystok jest miastem, gdzie od wieków zgodnie współistnieli i współistnieją przedstawiciele różnych narodowości, religii i wyznań. Walory naszego miasta doceniają nie tylko mieszkańcy, ale także obcokrajowcy, w tym studenci, którzy chętnie przyjeżdżają do nas, by odebrać wykształcenie. Wszyscy mogą czuć się u nas bezpiecznie i są mile widziani – podkreśla Paweł Myszkowski, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Przedstawiciele mieszkańców Białegostoku z klubu PiS, jednoznacznie wskazują, że sugestia zawarta w materiale dziennikarskim, iż rzekoma zachęta do propagowania antysemityzmu czy nacjonalizmu przekazywana jest na katechezie, jest najlepszym dowodem na to, że nie o prawdę chodzi autorom reportażu, ale o ideologię.

Radni PiS przypomnieli, że Białystok jest jednym z najbezpieczniejszych miast w Polsce i w tej pozycji utrzymuje się od wielu lat. To właśnie w Białymstoku każde przestępstwo, także to „z nienawiści”, polegające na propagowaniu faszyzmu czy totalitaryzmu, było, jest i będzie ścigane z pełną surowością przez organy do tego uprawnione. Co ważne, takie występki spotykają się z potępieniem władz miasta. W tym również Radę Miasta.

Z tych powodów radni apelują do stacji TVN o natychmiastowe zaprzestanie publikacji zmanipulowanych i nieprawdziwych. Domagają się rzetelnego przekazu na temat Białegostoku. Zapraszają dziennikarzy do rzeczowej rozmowy i zapoznania się z ze stanem faktycznym oraz wsłuchania ludzi, którzy mieszkają tu od wielu lat.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Zmanipulowany materiał TVN jest obrazą dla 300-tysięcznego miasta komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na fakty.bialystok.pl