Reklama

Laboratorium miało być dla dzieci, później dla nauczycieli, a teraz…?

24/04/2019 15:36

To był tylko pilotaż programu Laboratorium Młodego Mistrza i Odkrywcy. A skoro pilotaż, to działał krótko. W zasadzie zamknął się zaraz po otwarciu. I to nic, że ten pilotaż kosztował prawie 700 tys. złotych i już nie działa. Od dwóch lat. To jednak nie wszystko, ponieważ wkrótce zapłacimy jeszcze 65 tys. za przeniesienie niedziałającego Laboratorium.

Być może po przeniesieniu do innej szkoły Laboratorium Młodego Mistrza i Odkrywcy „Eureka” będzie działać, zgodnie z jego założeniem. Choć warto przypomnieć sobie w tym miejscu krótką historię tego Laboratorium, które w listopadzie 2016 roku zostało z wielką pompą otwarte w Publicznym Gimnazjum Nr 4 w Białymstoku. Zgodnie z tym, co nawet do chwili obecnej można znaleźć na oficjalnych stronach Miasta Białystok, to Laboratorium miało służyć dzieciom, aby nabyły dodatkowej wiedzy, która mogłaby im się przydać w życiu dorosłym.

Na etapie pilotażowym siedziba laboratorium „Eureka” będzie mieściła się w Publicznym Gimnazjum nr 4 z Oddziałami Integracyjnymi w Białymstoku przy ul. Ciepłej 32. W tej szkole będą odbywały się zajęcia pozalekcyjne w kilku obszarach tematycznych (przyrodniczym, technicznym i humanistycznym). Zajęcia z dziećmi i młodzieżą będzie prowadziło 30 nauczycieli – pasjonatów. Dzięki organizacji zajęć dodatkowych w laboratorium można będzie rozbudzić zainteresowania uczniów, rozwijać ich umiejętności, zachęcać do odkrywania i poznawania otaczającego świata” – czytamy na oficjalnej stronie urzędu miejskiego w Białymstoku.

Reklama

Młodzi białostoczanie będą mogli realizować tu własne pomysły, zdobyć praktyczną wiedzę i nauczyć się szacunku do dziedzictwa kulturowego. „Eureka” pomoże wykształcić m.in. kadrę techniczną – wielbicieli techniki o inżynierskiej pomysłowości, poszukiwanych na rynku pracy – takie słowa powiedział prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski w dniu otwarcia Laboratorium, czyli 15 listopada 2016 roku.

Szybko okazało się, że inwestycja warta blisko 700 tys. złotych z jakiegoś powodu została zamknięta. Do naszej redakcji zwrócili się rodzice i to już niespełna pół roku od otwarcia Laboratorium, którzy ubolewali nad tym, że chyba zakończyło ono swoją działalność. Pomieszczenia, w których umieszczono sprzęty i pomoce edukacyjne, zostały zamknięte na wszystkie spusty. I to by było na tyle.

Reklama

No, może prawie na tyle, ponieważ sprawą zainteresował się ówczesny radny Wojciech Koronkiewicz. Dopytywał prezydenta Białegostoku z jakiego powodu Laboratorium „Eureka” zostało zamknięte i dlaczego nie mogą korzystać z niego dzieci, nawet z tego gimnazjum, w którym było utworzone. Odpowiedź była naprawdę zaskakująca. Okazało się bowiem, że to Laboratorium, to w ogóle nie było dla dzieci, tylko dla nauczycieli, choć informacja, którą zacytowaliśmy powyżej z oficjalnych stron Miasta Białystok jak była zamieszczona, tak jest zamieszczona po dziś dzień. A samo Laboratorium działało krócej niż pół roku.

W tym okresie zostały dostosowane na potrzeby Laboratorium pomieszczenia w placówce zgodnie z wymaganiami twórców pilotażu, w tym studia tematyczne, przyrodnicze, techniczne i humanistyczne. Z jego oferty w tym okresie skorzystali nauczyciele białostockich szkół, zgodnie z założeniami koncepcji programowej wzięli udział w kursach i szkoleniach zwiększających kompetencje nauczycieli przedmiotów przyrodniczo-technicznych i humanistycznych w zakresie innowacyjnej techniki” – czytamy w odpowiedzi Tadeusza Truskolaskiego na interpelację ówczesnego radnego Wojciecha Koronkiewicza.

Reklama

Jeśli komuś się wydaje, że to koniec tej historii, musimy wyprowadzić z błędu. Ciąg dalszy nastąpi. Dowiadujemy się tego z kolejnej interpelacji, którą złożyła obecna radna – Agnieszka Rzeszewska. Ona również postanowiła dowiedzieć się, co się stanie z Laboratorium „Eureka”, ponieważ otrzymała informację, że choć nie działa, ma zostać przeniesione do innej szkoły.

Gdzie przeniesiono siedzibę Laboratorium Młodego Mistrza i Odkrywcy „Eureka”? Co się stało z drogim sprzętem przeznaczonym na działalność „Eureki”? Czy prawdą jest, że Laboratorium będzie kontynuować swoje zadania w Szkole Podstawowej Nr 9 w Białymstoku? Jeśli tak, to jakie środki przeznaczono na tę przeprowadzkę i przygotowanie nowej lokalizacji?” – pytała w interpelacji z początku marca tego roku radna PiS Agnieszka Rzeszewska.

Reklama

Z odpowiedzi udzielonej radnej wynika, że Laboratorium jednak ma działać i to już od drugiej połowy kwietnia tego roku. Tyle, że winnej szkole. W szkole, w której dyrektorem i zastępcą dyrektora są partyjne, bo z Nowoczesnej, koleżanki zastępcy prezydenta – Przemysława Tuchlińskiego. Z czego zastępcą dyrektora jest obecna, jedyna radna tej partii, i jednocześnie zastępca Przewodniczącego Rady Miasta – Katarzyna Kisielewska – Martyniuk. Ale to pewnie tylko zbieg okoliczności.

Co to oznacza? A no to, że w związku z taką sytuacją, trzeba było na nowo przygotować pomieszczenia, dostosować nową szkołę do działania niedziałającego Laboratorium i zapłacić jeszcze za całą przeprowadzkę. Koszt tego wszystkiego ma się zamknąć w kwocie 65 tys. złotych. Prezydent wyjaśnił, że całym powodem, dla którego to wszystko się dzieje jest reforma szkolnictwa, która spowoduje zamknięcie Gimnazjum od sierpnia tego roku.

Reklama

„(…) Szacunkowy koszt przeniesienia z obecnej lokalizacji i dostosowania pomieszczeń w ww. szkole wyniesie ok. 65 tys. zł. Nadmienić należy jednak, iż konieczność niniejszych zmian wynika z wprowadzonej przez rząd reformy edukacji. Umieszczając Laboratorium w obecnej lokalizacji nie można było przewidzieć, które gimnazja zakończą działalność z dniem 31 sierpnia 2019 roku. Ponieważ Publiczne Gimnazjum, Nr 4 z Oddziałami Integracyjnymi w Białymstoku jest placówką, która przestanie istnieć na skutek reformy, a budynek w którym ma siedzibę jest przystosowywany do działalności Centrum Kształcenia Ustawicznego w Białymstoku, niezbędnym jest przeniesienie Laboratorium do innej szkoły” – odpisał radnej Rzeszewskiej w imieniu prezydenta Białegostoku – sekretarz Miasta Krzysztof Karpieszuk.

Zastanawiać się można w tej sytuacji dlaczego Laboratorium nie mogło działać do czasu przeniesienia, ani dlaczego je zamknięto zaraz po otwarciu? Ani też dlaczego akurat nie można było siedziby Centrum Kształcenia Ustawicznego zorganizować w jakiejś innej placówce, która ulegnie likwidacji w wyniku reformy? I co reforma szkolnictwa ma wspólnego z tym, że Laboratorium za prawie 700 tys., za przeprowadzkę którego trzeba zapłacić teraz dodatkowe 65 tys. złotych i tak nie działa od dwóch lat?

Reklama

Dodamy jeszcze, że na stadionie miejskim ma powstać centrum nauki, które będzie realizowało właściwie te same zadania, tylko w szerszym zakresie, co niedziałające Laboratorium przy ulicy Ciepłej. Będzie kosztowało około 25 milionów złotych. Na to wszystko nas przecież stać.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama